Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wieża Jaskółki

Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii (tom 6)
8,22 (13595 ocen i 292 opinie) Zobacz oceny
10
2 655
9
3 684
8
3 215
7
2 794
6
725
5
403
4
41
3
52
2
7
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375780338
liczba stron
428
słowa kluczowe
wiedźmin,
język
polski
dodała
Sweet

Jesienne Ekwinokcjum tegoż dziwnego roku przyniosło rozmaite znaki na niebie i na ziemi, które jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia niechybnie zwiastowały. Tuż przed północą zerwała się straszliwa zawierucha, zadął potępieńczy wicher, a pędzone po niebie chmury przybrały fantastyczne kształty, wśród których najczęściej powtarzały się sylwetki galopujących koni i jednorożców. Lelki dzikimi...

Jesienne Ekwinokcjum tegoż dziwnego roku przyniosło rozmaite znaki na niebie i na ziemi, które jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia niechybnie zwiastowały. Tuż przed północą zerwała się straszliwa zawierucha, zadął potępieńczy wicher, a pędzone po niebie chmury przybrały fantastyczne kształty, wśród których najczęściej powtarzały się sylwetki galopujących koni i jednorożców. Lelki dzikimi głosami wyśpiewywały konajączkę, zaskowyczała straszna beann’shie, zwiastunka rychłej i gwałtownej śmierci, a gdy przegalopował Dziki Gon i rozwiały się chmury, ludzie zobaczyli księżyc – malejący, jak zwykle w czas Zrównania. Ale tej nocy księżyc miał barwę krwi.
W świątyni bogini Melitele trzy osoby śnią ten sam sen. „Krew na jej twarzy… Tyle krwi…”
Bezlitośni zabójcy z Nilfgaardu są już na tropie Ciri. Ta zaś, ciężko ranna, powraca do zdrowia w zagubionej wśród bagien chacie pustelnika Vysogoty. W tym samym czasie drużyna Geralta, pokonując kolejne przeszkody, dociera wreszcie do ukrywających się druidów. Czy wiedźminowi uda się odnaleźć Ciri? Jaką rolę odegra osnuta legendą Wieża Jaskółki?

 

źródło opisu: opis wydawcy

źródło okładki: http://esensja.pl/ksiazka/ksiazki/obiekt.html?rodz...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 318
Zielony | 2013-04-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 kwietnia 2013

Pamiętam, że kiedyś Polacy wzięli się za film o Wiedźminie. Film wyszedł.... powiedzmy że przeciętnie, żeby nie powiedzieć że słabo :P. Inna sprawa, że robienie filmu pełnometrażowego na podstawie pierwszych dwóch tomów sagi, które są zbiorami opowiadań troszkę mija się z celem. Zresztą razem z filmem powstał serial, i kilka lat temu, kiedy TVP go puszczała po raz pierwszy wziąłem sobie za punkt honoru by go oglądnąć. Niestety, byłem tak skupiony na próbach nie zaśnięcia, że z samego serialu nie wiele pamiętam ;P.

Piszę o tym, ponieważ, z każdym kolejnym tomem sagi o Wiedźminie dociera do mnie jak bardzo ta saga zasługuje na dobrą ekranizację. Może ktoś podrzuci pierwszy tom Peterowi Jacksonowi? Będzie miał co robić jak skończy kręcić Hobbita ;P

Czego tu nie ma? Pościgi, pojedynki na miecze, magia, intrygi... chyba wszystko do czego przyzwyczaił nas Sapkowski w poprzednich tomach. Historia jest kapitalnie napisana, wielowątkowa i wciąga jak wir :). Świat, jak zwykle u Sapkowskiego jest genialnie skonstruowany, zdaje się żyć własnym życiem.

Inna sprawa, że autor uznał chyba, że skoro przyzwyczaił nas już do takiej formy narracji, że jedno wydarzenie następuje po drugim, należy nieco ją zmienić. W efekcie wydarzenia niekoniecznie poznajemy w porządku chronologicznym. Mnie się taki zabieg bardzo spodobał, potęguje tylko aurę tajemniczości, kiedy najpierw poznajemy jakieś wydarzenie, a potem dowiadujemy się jak do tego doszło.

Nie jest to jednak jedyna zabawa z językiem, jaką zaserwował nam Sapkowski z Wieży Jaskółki. Otóż mamy tu wyraźny podział na historię widzianą oczami Ciri i oczami Geralta. Sęk w tym, że opisy przygód małoletniej wiedźminki to niemal w 100% retrospekcje, opowieści, którymi bohaterka raczy pustelnika, który ją przygarnął by ją ukryć przed pościgiem i wykurować rozorany policzek. Ba, zdarzają się momenty, kiedy Ciri opowiada, że ktoś tam opowiada, że... Wydaje się, że taki galimatias może przeszkadzać, ale uwierzcie na słowo, że nie przeszkadza to ani trochę w lekturze, a wręcz pomaga wczuć się w klimat.

Postacie, tak jak w poprzednich tomach są bardzo wyraziste i ciekawe. Są to postacie żywe, brak im jakiejkolwiek sztuczności. Podoba mi się też to, że po samym tylko sposobie wysławiania się, można stwierdzić "kto mówi", i tyczy się to też bohaterów drugoplanowych. Dosłownie po sposobie mówienia można rozpoznać kiedy mówi chłop ze wsi, a kiedy szlachta :).

Spotkałem się z opiniami, że dwa ostatnie tomy Wiedźmina są najgorsze z sagi. Po przeczytaniu pierwszego z tych dwóch, czyli szóstego (yeah :D) stwierdzam, że tak nie jest. Co prawda, nie wiem jeszcze jak się sprawa ma z tomem ostatnim, ale wkrótce się tego dowiem. Dla mnie jednak "Wieża Jaskółki" to najlepszy tom z tych wszystkich, jakie do tej pory przeczytałem. Ach, żal kończyć taką wciągającą sagę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim się pojawiłeś

Spodziewałam się, że jakoś bardziej mnie ta historia porwie. Było nieźle, ale jednak jakby mi czegoś brakło. Może chodzi o to, że kilka razy oglądałam...

zgłoś błąd zgłoś błąd