Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W otchłani

Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Cykl: W otchłani (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,3 (2015 ocen i 328 opinii) Zobacz oceny
10
198
9
252
8
484
7
517
6
333
5
128
4
49
3
40
2
8
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Across the Universe
data wydania
ISBN
9788324591206
liczba stron
392
język
polski
dodała
BlackBerry

Siedemnastoletnia Amy dołącza do swoich rodziców jako zamrożony ładunek na pokładzie ogromnego statku kosmicznego Godspeed i sądzi, że obudzi się na nowej planecie za trzysta lat. Nigdy nie przypuszczałaby, że jej drzemka skończy się o 50 lat za wcześnie i że będzie zmuszona żyć w wymagającym odwagi i uporu świecie statku kosmicznego, który rządzi się swoimi prawami. Amy szybko zdaje sobie...

Siedemnastoletnia Amy dołącza do swoich rodziców jako zamrożony ładunek na pokładzie ogromnego statku kosmicznego Godspeed i sądzi, że obudzi się na nowej planecie za trzysta lat. Nigdy nie przypuszczałaby, że jej drzemka skończy się o 50 lat za wcześnie i że będzie zmuszona żyć w wymagającym odwagi i uporu świecie statku kosmicznego, który rządzi się swoimi prawami.

Amy szybko zdaje sobie sprawę, że jej pobudka nie była żadną awarią komputera. Ktoś z kilku tysięcy mieszkańców statku próbował ją zabić. I jeśli Amy nie zrobi czegoś i to szybko, jej rodzice będą następni.
Teraz Amy musi spieszyć się, aby rozszyfrować ukryte sekrety statku Godspeed. Lecz wśród jej listy podejrzanych morderców jest tylko jeden, który naprawdę się liczy: Elder, przyszły dowódca statku i miłość, której nigdy by nie przewidziała.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2012

źródło okładki: www.publicat.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 391
Fawellotte | 2013-01-15
Na półkach: Przeczytane

To dziwne bo z 3 ostatnio zakupionych książek (W otchłani, Pandemonium i Nevermore Cienie) po tej spodziewałam się najmniej. Kupiłam ją nie wiedząc o niej nic, nie czytając absolutnie żadnej recenzji. Po prostu opis z tyłu był w miarę zachęcający. Zaczęłam czytać. Na początku nie było rewelacji. Książka była dobra, ale taka na 7/10, może nawet mniej. Amy była jeszcze nieobudzona i książka była prawie pozbawiona akcji. Wiem, że niektórzy mogą się ze mną nie zgodzić, ale wydaje mi się, że drobne wydarzonka przedstawione w pierwszych 10 rozdziałach (to mało jak na tą książkę, bo wszystkich ich jest chyba coś około 80) były raczej czymś w rodzaju wprowadzenia do rzeczywistości panującej na "Błogosławionym".

Nie wiem czy język pisarki można nazwać lekkim. Na pewno jest o wiele lepiej niż w przypadku "Eragona", ale styl pisania może się wydawać miejscami nudny. Książka zdecydowanie nie jest ciężka, aczkolwiek na pewno z większą lekkością czytało mi się np. "Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie".

Jeśli spodobało wam się "Dilerium", ta książka również was zachwyci bądźcie tego pewni! Występują tu te same wątki "zakazanej miłości", śmierci, despotycznej władzy. Po czym książka kończy się nie do końca oczywistymi wydarzeniami. Końcówka tak jak w "Pandemonium" zdecydowanie najlepsza, wprost cudowna i wzbudzająca we mnie bardzo silne emocje. Podczas czytania tej książki miałam coś takiego, ze nie mogłam odróżnić fikcyjnej akcji rozrywającej się na "Błogosławionym" od rzeczywistości. Nie jestem pewna czy było to wywołane moja wysoką gorączką, czy geniuszem autorki. Pewne jednak jest to, że słaba książka by mnie aż tak nie wciągnęła.

Bohaterzy bardzo charakterystyczni, starannie kreowani jeśli chodzi o charakter. Jednak (co mnie zasmuciło) małą wagę autorka przywiązywała do opisywania ich wyglądu. Na początku książki dowiadujemy się, że każdy mieszkaniec statku ma swoje cechy wspólne (kolor włosów, oczu, karnacje itd.), ale nie czyni to chyba ludzi takimi samymi! Beth, za to dużo mówiła o otoczeniu chociaż jak dla mnie jej opisy mało wnosiły do książki i powinna je uczynić bardziej rzeczowymi.

Mimo tej małej krytyki książkę czytało się naprawdę genialnie. Była prawdziwym wybawieniem podczas choroby. Podsumowując: ciekawa, zaskakująca, z niesamowitym zakończeniem i pisana raczej lekkim językiem. Myślę, że mogę ją polecic każdemu komu spodobała się książka "Dilerium". (:

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Adieu. Przypadki księdza Grosera

Po książkę sięgnęłam, gdyż z niewiadomych mi przyczyn byłam przekonana, iż ma to być powieść kryminalna. Ot, coś w stylu książkowej wersji "Ojca...

zgłoś błąd zgłoś błąd