Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Młot na czarownice

Cykl: Cykl Inkwizytorski (tom 8)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,3 (4954 ocen i 112 opinii) Zobacz oceny
10
341
9
646
8
1 094
7
1 689
6
705
5
328
4
63
3
65
2
9
1
14
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-89011-38-7
liczba stron
320
słowa kluczowe
czarownice, święte oficjum
język
polski
dodał
Casthaluth

Inne wydania

Wiekszości ludzi Święte Oficjum kojarzy się wyłącznie ze stosami i torturami. Niesłusznie. W sercu sługi Bożego, młotu na czarownice, płonie święty żar wiary i pragnienie służby. Miecz w ręku Pana tnie, by oddzielić plewy od ziaren, by plewy spalić w ogniu. Niektórzy wątpią, czy Chrystus rzeczywiście zstąpił z krzyża. A zwątpienie nie jest rzeczą ludzką... jest dziełem Szatana. Wątpisz? Bój...

Wiekszości ludzi Święte Oficjum kojarzy się wyłącznie ze stosami i torturami. Niesłusznie. W sercu sługi Bożego, młotu na czarownice, płonie święty żar wiary i pragnienie służby. Miecz w ręku Pana tnie, by oddzielić plewy od ziaren, by plewy spalić w ogniu.

Niektórzy wątpią, czy Chrystus rzeczywiście zstąpił z krzyża. A zwątpienie nie jest rzeczą ludzką... jest dziełem Szatana. Wątpisz? Bój się.

Stosy znów zapłonęły, by ocalić sprawiedliwych i sługi Boże.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2003

pokaż więcej

książek: 0
| 2012-04-08
Na półkach: 2012
Przeczytana: 08 kwietnia 2012

Jacek Piekara na szczęście nie zostawił fanów Mordimera Madderdina z niczym, gdyż każdy kto czuje niedosyt po przeczytaniu "Sługi Bożego" może sięgnąć po drugą część Cyklu Inkwizytorskiego, w której jak głosi napis na okładce "Inkwizytor znowu rozpala stosy".

Owa książka nosi tytuł "Młot na czarownice", a autor zawarł w niej pięć opowiadań : "Ogrody pamięci", "Młot na czarownice", "Mroczny krąg", "Wąż i gołębica" oraz "Żar serca".

Częstym zjawiskiem na rynku literackim, są nieudane kontynuacje fenomenalnych pierwszych części, jednak w tym wypadku ta reguła absolutnie się nie sprawdza. Żadne z tekstów, jakie znajdujemy w "Młocie na czarownice", nie przypomina "odgrzewanych kotletów",a wręcz przeciwnie: w każdym opowiadaniu mamy do czynienia z inną tematyką. Tytułowe czarownice, demonice lubujące się we wszelkich słodkościach oraz młodych chłopcach, wampiry- to tylko niektóre z motywów, z jakimi spotykamy się w tej książce.

Gdy rozpoczęłam lekturę, miałam wrażenie jakbym znów spotkała się ze starym przyjacielem, którego mimo upływu czasu wciąż znam bardzo dobrze. Stało się tak, ponieważ Mordimer tak jak każdy człowiek, ma swoje stałe powiedzonka i zwyczaje, które jednoznacznie się nam z nim kojarzą. Jednak pomimo tego, że teksty inkwizytora nadal są tak samo dowcipne jak w "Słudze Bożym", to nie trudno zauważyć, iż sama książka jest nieco poważniejsza od swojej poprzedniczki.

"Młot na czarownice" czyta się niezwykle szybko, lecz przystępność języka w tym wypadku wcale nie oznacza brak miejsca na refleksję. Wręcz przeciwnie- każde z opowiadań skłania nas do przemyśleń na przeróżne tematy, które są aktualne po dziś dzień. Polecam wszystkim, których już raz urzekł nasz uniżony sługa, Mordimer Madderdin.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oczy Eugena Kallmanna

Każdy ma jakieś tajemnice, pytanie czy powinny one ujrzeć światło dzienne? Szwecja, lata 90-te XX wieku, mała miejscowość, środowisko szkolne. Wszyst...

zgłoś błąd zgłoś błąd