Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Co z tym życiem ?

Wydawnictwo: Muza
4,23 (243 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
4
7
23
6
23
5
59
4
36
3
46
2
18
1
28
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7495-903-2
liczba stron
312
słowa kluczowe
wspomnienia, biografia, Kinga Rusin
język
polski
dodała
malineczka74

Kinga potrzebowała psychoterapeuty, ale o tym nie wiedziała. Do momentu, gdy poznała Małgosię. Po ich pierwszej rozmowie przyszły kolejne - o mężczyznach, miłości, kobiecej przyjaźni, dzieciach, karierze, życiowych wyborach, zwycięstwach i porażkach... Przez telefon, w samochodzie, na mieście, w nocy, w chwilach trudnych i przy lampce wina, w nerwach i na spokojnie, czasem przez zaciśnięte...

Kinga potrzebowała psychoterapeuty, ale o tym nie wiedziała. Do momentu, gdy poznała Małgosię. Po ich pierwszej rozmowie przyszły kolejne - o mężczyznach, miłości, kobiecej przyjaźni, dzieciach, karierze, życiowych wyborach, zwycięstwach i porażkach...
Przez telefon, w samochodzie, na mieście, w nocy, w chwilach trudnych i przy lampce wina, w nerwach i na spokojnie, czasem przez zaciśnięte zęby...

Dlaczego się kochamy, a potem tak łatwo nienawidzimy? Dlaczego boimy się wyjść z niechcianych związków? Dlaczego tak trudno jest zacząć życie od nowa? Co z tym życiem?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (418)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2247

Nie omijajcie, proszę, tej książki tylko dlatego, że jej współautorką jest celebrytka. Nazywa się Kinga Rusin, ale to, przez co przeszła, przeszło wiele z nas...

Czyta się "na wdechu", książka napisana lekko, a dokładniej - dialogi, bo książka rozpisana jest na dialogi. W dodatku poparte solidną wiedzą psychologiczną, w równie przystępny sposób.

Do czytania i do myślenia.

książek: 3436
Grażyna | 2012-02-01
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałam z ciekawości. Nic mądrego,żadna rewelacja.

książek: 2972

Z ciekawością siegnełam po książkę Kingi Rusin ale niestety nie zafascynowała mnie:(MOŻE PO PROSTU NIE MIAŁAM WENY DO CZYTANIA AKURAT TAKIEJ KSIĄŻKI...NA PEWNO JESZCZE WRÓCĘ DO NIEJ:)))

książek: 340
Dominika | 2013-10-29
Na półkach: Przeczytane

Jak można w ogóle wydać taką książkę....

książek: 11180

Kinga Rusin napisała swoją pierwszą książkę razem ze swoją dobrą znajomą - psychoterapeutką Małgorzatą Ohme. Jest to obszerny dialog pomiędzy obu paniami dotyczący natury człowieka, związków partnerskich, czyli ogólnie rzecz ujmując - życia i jego problemów.

Kiedy pod koniec 2010 roku książka ukazała się na rynku wydawniczym było o niej głośno, pojawiło się wiele spekulacji i domysłów. Nie jest to w żadnym wypadku sensacyjna spowiedź pacjentki przed psychoterapeutą, chociaż Pani Rusin traktowała tę książkę jako formę terapii. Wstępem do konkretnego tematu rozmowy są maile, jakie Kinga Rusin otrzymywała od internautów odkąd założyła swoją stronę internetową. Każdy z przytoczonych listów jest obszernie komentowany przez obie autorki książki. Kinga patrzy na problemy innych osób przez pryzmat swoich doświadczeń, natomiast Małgorzata próbuje podejść do tematu bardziej profesjonalnie z racji wykonywanego zawodu, ale jej rozważania są przekazane w dość prosty i przystępny...

książek: 0
| 2011-07-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 listopada 2010

Moim zdaniem książka jest zbyt wysoko oceniana, zbyt nachalnie promowana. Można doszukać się kilku ciekawych fragmentów, natomiast cała reszta to wszechobecne truizmy. Jeśli ktoś lubi przysłuchiwać się kobiecym ploteczkom (nierzadko osobistym)- w tym przypadku jednej ze świeższym spojrzeniem na świat (Ohme) i głównej zainteresowanej- Kingi, która wydawać by się mogło, chce sprawiać wrażenie osoby, która posiadła już wszystkie życiowe mądrości, a na plecach dźwiga ogromny bagaż doświadczeń- ta książka przypadnie mu do gustu. Irytujące jest jakże określenie "Piotruś Pan"- jak nazywa byłego męża (oczywiście nie mówiąc dosłownie o nim). Tytuł także jak wszem i wobec wiadomo zaczerpnięty został z autorskiego programu Tomasza Lisa: "Co z tą Polską?". Mam wrażenie, że książka powstała jedynie z myślą o nim i o tym aby ją przeczytał. Brzmi jak długi monolog, żal i spowiedź, słowem- werbalny ekshibicjonizm, który moim skromnym zdaniem na wieki wieków powinien pozostać w prywatnej,...

książek: 212
MariennLene | 2013-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niezasłużenie tak mocno skrytykowana.

Książkę dostałam w prezencie i w pierwszym odruchu pomyślałam w duchu: "Jej, nie chcę tego czytać! Toć to Kinga Rusin. Szanuję ją, ale na Boga jaka z niej pisarka? Nie przeczytam tej książki i już".

A jednak przeczytałam. Po to, aby udowodnić sobie, że moje przypuszczenia sprawdzą się. A tu nie koniecznie. W dużej mierze to dzięki współautorce, psychoterapeutce pozycja ta zachowała twarz i obroniła się. Wszelkie nowinki z dziedziny psychologii oraz wtrącenia ukazujące inny trop - zadziałały!

Sama Kinga nie była taka nieznośna. Chwilami zbyt wiele czułam żalu za pogmatwany los, jak gdyby z niektórych spraw jeszcze się nie rozliczyła. Żałuję też, że tak niewiele pisała o swoich przemyśleniach odwołując się do teraźniejszości, a skupiała się na bycie odległym.

Plus za różnorodność tematów! Śmierć, relacje rodzic dziecko, świadomość bycia sobą. A nie tylko przerabianie jednego i tego samego - czyli relacji partnerskich, zdrady i bólu...

książek: 722
Agacha | 2013-07-12
Przeczytana: grudzień 2010

Nic nadzwyczajnego. Tyle było wokół tej książki krzyku, taka reklama. Szkoda czasu. Jest tyle ciekawszych książek do przeczytania.

książek: 270
Karo | 2013-07-15
Na półkach: Przeczytane, 2013

Gusta gustami, zdania własne zdaniami własnymi, jednak podczas dialogu pomiędzy Kingą i Małgorzatą wielokrotnie miałam ochotę rzucić książką wskutek wypowiedzi tej drugiej; jednak to tylko moje odczucia. Bardziej identyfikowałam się i zgadzałam z racjami, które wyciągała Kinga.
MUST READ dla każdej kobiety; bez względu na upodobania czy obecny status życia.
Jeśli masz szczęśliwe życie, kochającego męża czy wspaniałe dzieci - połóż sobie tą książkę chociaż w toalecie i w międzyczasie - np. w wannie :) - czytaj.
Jeśli jesteś zabiegana, cały czas pracujesz a na koniec dnia marzysz tylko o przytuleniu się do poduszki i zaśnięciu - zaśnij. Wstań wcześniej, by nie jeść w biegu (bo to przecież mało zdrowe) i czytaj książkę do kawy lub śniadania.
Twoje życie się nie układa i masz tak zwanego "doła"? Kup sobie największą czekoladę i również zacznij ją czytać.
Dowód na to, że nie każda "gwiazda" ma papkę zamiast mózgu i śni tylko o mediach, ale jest zwykłym człowiekiem z potrzebami....

książek: 229
isleenais | 2012-02-13

Chciałabym jakoś zgrabnie zdefiniować to, co jest zawarte w książce pani Małgorzaty Ohme oraz pani Kingi Rusin, ale zwyczajnie się nie da. Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy po zakończeniu lektury brzmiała: ploty i pierdoły. Zabierając się za tę książkę spodziewałam się zupełnie czego innego. Miałam nadzieję, że będzie to autobiografia, przepełniona ładnie skonstruowanymi zdaniami, opisami, miałam nadzieję na kawałek "duszy i serca". Tymczasem zamiast tego dostałam stek pseudo psychologicznych rad, dywagacji, głośno wypowiadanych przemyśleń, opartych głównie na plotkach z życia sławnych ludzi i żadnych konkretów. Komercję dostałam... Komercję, która miała się jedynie dobrze sprzedać.
Dla mnie ta książka to kompletne nieporozumienie. Nie polecam.

zobacz kolejne z 408 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd