Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

The Hundred Thousand Kingdoms

Cykl: Trylogia Dziedzictwa (tom 1)
Wydawnictwo: Orbit
6,2 (5 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
0
6
1
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-0316043915
liczba stron
432
słowa kluczowe
fantasy, fantastyka,
język
angielski
dodała
Oliwia

Nominacje: WFA (2011), Hugo (2011)

Yeine Darr is an outcast from the barbarian north. But when her mother dies under mysterious circumstances, she is summoned to the majestic city of Sky, seat of the ruling Arameri family. There, to her shock, Yeine is named an heiress to the king. But the throne of the Hundred Thousand Kingdoms is not easily won, and Yeine is thrust into a vicious power struggle with a pair of cousins she...

Yeine Darr is an outcast from the barbarian north. But when her mother dies under mysterious circumstances, she is summoned to the majestic city of Sky, seat of the ruling Arameri family. There, to her shock, Yeine is named an heiress to the king. But the throne of the Hundred Thousand Kingdoms is not easily won, and Yeine is thrust into a vicious power struggle with a pair of cousins she never knew she had. As she fights for her life, she draws ever closer to the secrets of her mother’s death and her family’s bloody history.

3 pierwsze rozdziały są dostępne na stronie autorki pod adresem The Inheritance Trilogy

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 87
Oliwia | 2010-10-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 17 października 2010

Do stu tysięcy królestw dotarłam przez przypadek, drogą zawiłą i okrężną. Na stronie pewnego klubu dyskusyjnego była to jedna z jedenastu polecanych książek. Autorki ani książki nie znałam, tytuł i okładka za bardzo kojarzyły mi się z polityką, aby mnie zainteresowały, ale los chciał, że tylko ją byłam w stanie zdobyć. Potrzebna zanurzenia się w nowym świecie była zbyt ogromna żeby się jej oprzeć, więc dałam nura i to, co zobaczyłam urzekło mnie. Powiem krótko: nie potrafiłam się oderwać-książkę przeczytałam jednym tchem.

Okazało się, że historia nie skupia się wcale na polityce a na głównej bohaterce Yeine, która stara się odnaleźć mordercę własnej matki wśród nieznajomego otoczenia, kultury, ludzi, zwyczajów etc. Narratorem książki jest starsza Yeine, która opisuje zdarzenia z perspektywy skupiając się raczej na jej interakcjach z uwięzionymi bogami – Enefadeh – oraz przeszłością zmarłej matki. Część rzeczy jest być może zapomniana już przez nią, ale wiele rozgrywa się między słowami i nigdy nie zostaje nazwane.

Moje ulubione trzy postacie to Yeine, Nahadoth i Sieh. Główna bohaterka jest silna psychicznie, ale delikatna, uważna, ale czasami ponosi ją jej temperament, popełnia błędy, idzie raczej z wiatrem, ale ma własne cele. Nahadoth jest silny i słaby, niezrozumiały i ludzki, mroczny, ale niekoniecznie zły. Trochę przypomina wampira mrocznego, niebezpiecznego, ale bez całej tej ostatnio tandetnej powłoki. Sieh jest z wyboru dzieckiem, (choć ma miliony lat), czasami zsuwa się z niego ta maska i mówi głosem dorosłego bądź starca. Są to, więc trzy postacie pełne kontrastów, która współgrają ze sobą tworząc harmonijny, pełny i ciekawy obraz.

Na co często zwracam uwagę to jak rozwija się wątek miłosny: czy jest wyciągnięty z kapelusza jak królik i właściwie nic nie dodaje do historii, jest zapychaczem, jest dużo bezmyślnego seksu? Nic takiego tutaj raczej nie znajdziecie. Seks jeśli jest - to raczej narzędziem, ale Yeine nie ucieka się do takich środków. Zaś jedyna noc, którą spędza w ramionach kochanka – boga jest erotyczna, ale i bardzo niebezpieczna. Cienka granica rozdziela rozkosz od cierpienia, małą śmierć od tej rzeczywistej.

Postacie towarzyszące jak Scimina i Relad czy nawet dziadek Yeine były bardzo płaskie, więc o nich chciałabym dowiedzieć się więcej. Itempas też nigdy nie zostaje w ogóle przedstawiony pomimo tego, że to przez niego wszystko się wydarzyło. No, ale o nim jest druga część, więc powinniśmy dowiedzieć się więcej.

Ja nie mogę się doczekać kolejnej części. Gorąco polecam tę książkę i mam nadzieję, że więcej osób ją w Polsce przeczyta.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nigdy i na zawsze

Zapowiadała się niezła książka. Pomysł ma potencjał, więc sięgając po powieść spodziewałam się uczucia kipiącego namiętnością oraz emocjami. Już pierw...

zgłoś błąd zgłoś błąd