Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blondynka na językach - Angielski Brytyjski

Seria: Blondynka na Językach
Wydawnictwo: National Geographic
6,93 (313 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
19
9
30
8
56
7
97
6
60
5
31
4
10
3
8
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7596-019-8
liczba stron
240
język
polski
dodała
martles

To nie jest podręcznik do nauki języka obcego. Jest to kurs rozmawiania w języku obcym. Uczy mówienia i rozumienia. Zero gramatyki, zero wykuwania słówek, zero odmian czasowników, które trzeba na pamięć wbić sobie do głowy. „Blondynka na językach” to kurs nauki języków obcych, oparty o zupełnie nową metodę uczenia. Powstała ona w oparciu o moje doświadczenia w nauce języków obcych. Bo pewnego...

To nie jest podręcznik do nauki języka obcego. Jest to kurs rozmawiania w języku obcym. Uczy mówienia i rozumienia. Zero gramatyki, zero wykuwania słówek, zero odmian czasowników, które trzeba na pamięć wbić sobie do głowy.

„Blondynka na językach” to kurs nauki języków obcych, oparty o zupełnie nową metodę uczenia. Powstała ona w oparciu o moje doświadczenia w nauce języków obcych. Bo pewnego dnia zorientowałam się, że języka obcego można się uczyć na zasadzie logicznej układanki.

Standardowe kursy języków obcych bazują na wyjaśnianiu zasad gramatyki, podając uczniowi przykłady ich zastosowania.

W moim kursie najważniejszym założeniem jest to, że języka obcego można się nauczyć instynktownie – najpierw zapamiętać dane wyrażenia i zdania poprzez systematyczne powtarzanie ich na głos, a potem zgodnie z zasadą logiki budować z nich własne przykłady. Nauczenie się na pamięć przykładowych konstrukcji oraz ich składowych elementów, pozwala na budowanie nowych zdań i wyrażeń, a więc poprawne posługiwanie się obcym językiem.

Beata Pawlikowska.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
lavendova | 2012-04-29
Przeczytana: 30 maja 2012

Tego, że języki obce warto znać, nie muszę pisać. Sama pokochałam język angielski od pierwszego usłyszenia, szybko stał się on moją wielką pasją i teraz w miarę możliwości staram się poznawać go lepiej, a w tym poznawaniu jestem otwarta na nowości.
Kilka lat temu zdecydowałam się kupić kurs Beaty Pawlikowskiej- "Blondynka na językach". Sporo naczytałam się o tej książce, kolorowa okładka jak i magiczne słowo 'BESTSELLER' przyciągały wzrok niczym magnes. Wreszcie znalazła się w moich rękach.
Początek z kursem był świetny. Miałam wakacje i z determinacją powtarzałam frazy za lektorem, bo na tym to wszystko polega. W kółko powtarzasz 10-20 wersów, aż dojdziesz do perfekcji. Podręcznik składa się z pięciu poziomów. Pierwszy to tłumaczenie z polskiego na angielski, w drugim jest na odwrót, trzeci zawiera elementy poprzednich, czwarty to krótkie opowiastki, natomiast piąty jest swojego rodzaju egzaminem. W sumie przerobienie całości zajęło mi dwa miesiące przy codziennym poświęcaniu godziny na naukę przy wykorzystaniu książki i dołączonej do niej płyty.

Niestety z perspektywy czasu muszę przyznać, że jestem tym kursem rozczarowana. Opis głosi, że "nie ma tu wykuwania słówek, nie ma odmian czasowników, które trzeba wbić sobie do głowy". Rzeczywiście, bo znajdziemy tu CAŁE dialogi do wykucia.
Nie odpowiada mi ta metoda, ponieważ lubię wiedzieć skąd co się wzięło, a na podstawie znajomości gramatyki budować własne przykłady. Tutaj nie mam takiej możliwości (albo nie zrozumiałam zasady działania podręcznika).
Kolejnym minusem jest to, że książka leży na księgarnianej półce owinięta w folię. Co prawda w dużych miastach pojedyncze egzemplarze są odpakowane, niestety w małych sklepach nie ma co o tym myśleć, inaczej obsługa cię zje. (Wystarczyło jedno takie pytanie w jednej z mniejszych księgarni, gdzie mieli dwie "Blondynki..." na krzyż.)
Podsumowując, dowiedziałam się niewielu nowych rzeczy, myślę, że początkujący będą bardziej zadowoleni.
Na pewno nie kupię kolejnego egzemplarza tego podręcznika (a miałam na oku hiszpański lub włoski), raczej poszukam innych, możliwe, że dających lepsze efekty.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto Kości

Nie wiem jak mam ocenić tą ksiazkę. Bardzo się mi podobała trzeba przyznać, że ma klimat, tylko, że moim błędem było chyba to, że obejrzałam 2 pierwsz...

zgłoś błąd zgłoś błąd