Wspomnienia Rudolfa Hoessa, komendanta obozu Oświęcimskiego

Tłumaczenie: Anna Grzybowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Prawnicze
6,87 (63 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
11
7
28
6
12
5
7
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788321904818
liczba stron
366
kategoria
historia
język
polski
dodała
IronWoman

11 marca 1946 roku zostaje aresztowany przez angielską Polową Policję Bezpieczeństwa Rudolf Hoss. Czy zapiski więźnia oskarżonego o jedną z największych zbrodni w dziejach Europy, wypowiadane w związku z procesem, który zakończy się dla niego wyrokiem śmierci przybliżają nas do zrozumienia rzeczywistego stanu rzeczy, prawdy o Hossie jako człowieku, czy naznaczone intencją obrony mają...

11 marca 1946 roku zostaje aresztowany przez angielską Polową Policję Bezpieczeństwa Rudolf Hoss. Czy zapiski więźnia oskarżonego o jedną z największych zbrodni w dziejach Europy, wypowiadane w związku z procesem, który zakończy się dla niego wyrokiem śmierci przybliżają nas do zrozumienia rzeczywistego stanu rzeczy, prawdy o Hossie jako człowieku, czy naznaczone intencją obrony mają przesłaniać prawdę tam, gdzie mogłaby ona działać obciążająco?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 392
Ledarg1916 | 2018-12-31
Na półkach: Przeczytane

Od razu zaznaczę, że nie mogę wystawić książce oceny. Dlaczego? Otóż wydaje mi się, że ta pozycja nie powinna podlegać ocenie… Chodzi oczywiście w tym momencie o osobę autora… Niesamowite, że po świecie chodzili tacy ludzie… Nie, nie niesamowite, raczej przerażające… A jeszcze gorsze jest to, jak umysły tych ludzi zostały wyprane przez chorych ideologów.
Co tu dużo pisać , wspomnienia komendanta obozu w Oświęcimiu… Czy trzeba coś jeszcze dodawać? Przerażająca lektura o niewyobrażalnej zbrodni… Masowa eksterminacja jako praca… Obóz śmierci jako przedsiębiorstwo, zgroza!
Trudno tu znaleźć właściwe słowa, z drugiej strony warto przeczytać, żeby potraktować to jako ostrzeżenie. Nigdy więcej nie można dopuścić do czegoś takiego…
Marną pociechą pozostaje tu końcowe oświadczenie autora wspomnień, który – mimo wszystko – potrafił uznać swoje zbrodnicze czyny i za nie przeprosić. Niewielka to pociecha, ale nie każdy się na to zdobył…
Wstrząsająca, po prostu wstrząsająca…

książek: 215
Łukasz | 2014-05-08
Na półkach: Przeczytane, Net, 2014
Przeczytana: 08 maja 2014

Ciężko pisać o lekturze wspomnień kierownika obozu koncentracyjnego.

To co wyniosłem z tej książki to przede wszystkim uświadomiłem sobie w jaki sposób ludzie godzili się na to żeby mordować innych ludzi. Jak sobie to tłumaczyli, jak widzieli swoją rolę. Wydaje mi się że teraz lepiej rozumiem co nimi kierowało, dlaczego przyjmowali rolę kata i jednocześnie mieli "normalne" rodziny.

Jeśli ktoś lubi szok to są opisy mniej więcej w takiej formie "po wrzuceniu gazu Ci stojący najbliżej padali od razu, później musieliśmy czekać w tym czasie ludzie niemiłosiernie krzyczeli i napierali na drzwi."

Pełna recenzja na blogu:
http://od-innej-strony.blogspot.com/

książek: 0
| 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2013

Rudolf Hoess. Jeden z największych zbrodniarzy II Wojny Światowej. Co on myślał o tym, co zrobił?

Wspomnienia hitlerowca są napisane dosyć ciekawie. Nużące są jedynie opisy na przykład regulaminu obozowego. Wstrząsające jest jednak to, że wszystkie wydarzenia są napisane jak raport. Nawet, kiedy opisuje swoje uczucia, robi to bez emocji. Z jednym wyjątkiem. Listy do rodziny pokazują, że jednak był człowiekiem, a bezlitosną machiną do zagłady Żydów.

książek: 183
zuzanna | 2012-09-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 czerwca 2012

Książka rzuca zupełnie nowe, nieznane światło na zbrodnie oświęcimskie. Ukazuje ss-manów i przede wszystkim samego autora - komendanta jako osoby posiadające "normalne", "ludzkie" rozterki i próbujące uporać się z sumieniem nakazującym odmowy wykonania rozkazu. Pokazuje także czytelnikowi cały schemat myślowy powstający w głowie oficera który prowadzi do wykonania komendy, a także co brało i co musiało wziąć górę w takich rozważaniach. Ukazany jest mechanizm obozów zagłady i oczywiście historia samego autora, a także innych ważnych przedstawicieli trzeciej rzeszy.

książek: 97
slowly | 2011-05-02
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

Posiadam wydanie z 1956 r. Nie czytałem późniejszego wydania, a więc nie jestem w stanie stwierdzić czy występują różnice w stosunku do pierwotnej wersji. Mogę stwierdzić jedno. Najbardziej przerażające jest to, że wspomnienia Hoessa czyta się tak jak gdyby były to zapiski menedżera . Człowieka przed którym postawiono zadanie i on chce za wszelka cenę z tego zadania wywiązać się wzorowo. Wzorowo, tak jak przystało na niemieckiego urzędnika. Opowiada o kłopotach z organizacją materiałów budowlanych dla obozu i o braku dostatecznej pomocy przy budowie ze strony władz zwierzchnich.Opisuje też swój stosunek do Żydów. W zasadzie obojętny, a momentami wręcz współczujący. Warto przeczytać . Polecam.

książek: 67
astenu | 2011-01-22
Na półkach: Przeczytane

kult czlowiek ktury do końca pozostał wierny swej ideii

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd