Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Życie do góry nogami

Tłumaczenie: Tomasz Illg
Seria: Bestselery New York Timesa
Wydawnictwo: Videograf II
5,74 (65 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
2
7
12
6
16
5
20
4
2
3
7
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flip Flopped
data wydania
ISBN
9788371838187
liczba stron
384
język
polski
dodała
ZuzAnka

Inne wydania

Książka wydana także pod tytułem "Miłość u stóp wulkanu". Atrakcyjna wulkanolog przysięgła sobie, że po ciągnącej się w nieskończoność sprawie rozwodowej nie będzie się wiązać z żadnym mężczyzną. Keeley ma także problemy w pracy: zapowiedziała wybuch hawajskiego wulkanu, ale szefowie jej nie wierzą i nie dopuszczają do badań. Na dodatek zostaje niesłusznie oskarżona o kradzież pewnej rzeźby i...

Książka wydana także pod tytułem "Miłość u stóp wulkanu".

Atrakcyjna wulkanolog przysięgła sobie, że po ciągnącej się w nieskończoność sprawie rozwodowej nie będzie się wiązać z żadnym mężczyzną. Keeley ma także problemy w pracy: zapowiedziała wybuch hawajskiego wulkanu, ale szefowie jej nie wierzą i nie dopuszczają do badań. Na dodatek zostaje niesłusznie oskarżona o kradzież pewnej rzeźby i w tych niemiłych okolicznościach poznaje szarmanckiego handlarza dziełami sztuki, który z czasem zmienia jej nastawienie do miłości. Od dnia wybuchu wulkanu w życiu Keeley następują korzystne zmiany: zdobywa wreszcie upragnione stanowisko oraz podpisuje papiery rozwodowe.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1009
AuroraBorealis | 2017-02-08
Na półkach: 2017
Przeczytana: 08 lutego 2017

Akcja rozgrywa się na Hawajach, a Keeley matka i wulkanolog właśnie jest w trakcie rozwodu, ponieważ zdradzał ją mąż, ale robi z siebie za każdym razem przysłowiowego głupa/idiotkę (najlepsze określenie wybrać), co kobiecie w jej wieku czasem już nie przystoi.

To książka z cyklu:"co ja kurcze za pierdoły czytam, co ja czytam?". Nudna, dziwna, męcząca, nużąca, przy której spora liczba czytelników z pewnością będzie zadawać sobie pytanie, które już wcześniej napisałam, bądź inne typu: co ta bohaterka robi, czy ona naprawdę tak powiedziała, itp. itd. A imię jej przyjaciółki – Regatta dosłownie powalające... Tak jedno macie pewne po zakończeniu tej książki - wrażenie rozczarowania gwarantowane.

Niejednokrotnie podczas czytania zastanawiałam się gdzie bohaterka zgubiła mózg? Pewnie gdzieś w jakimś wulkanie. Znam kilka rozwódek, ale żadna z nich nie jest tak głupia czy naiwna jak Keeley. Najbardziej zaskoczyło mnie opisywanie przez bohaterkę jej ekscesów seksualnych na studiach z jej profesorami i to jaka wydawała się z tego być dumna. Taa nie ma to jak być puszczalską. W tej sytuacji wyrażenie "friends with benefits" naprawdę nabiera nowego i chyba właściwego znaczenia.

Masa informacji z życia bohaterki nieciekawa, nawarstwiona, przeskakiwanie nagle z tematu na temat. Dialogi suche, płaskie, bez emocji. Oj Smolinski tym razem coś tu chyba Pani nie wyszło, wystąpił może wypadek przy pracy?

Mam wrażenie, że książkę tę razem z bohaterką polubi tylko osoba, która ma podobny do niej charakter i rozumie ten typ poczucia humoru. Mnie niestety okropnie irytowała. Nie było wesoło i zabawnie tylko tragicznie. Pisana na siłę, na siłę wymyślane perypetie, które niby miały śmieszyć, ale dziwiły czy drażniły.

Okładka fajniutka i klimatyczna, lekko nieadekwatna do treści, bo widzimy na niej prawdopodobnie Santorini i jego wulkan, a nie Hawaje. Poprzednia książka autorki "Następna rzecz na liście" była przyjemna, dobrze i ciekawie napisana, tu liczyłam, że będzie podobnie, uhum i niestety... przeliczyłam się. Nie może się od początku rozkręcić, wieje nudą, potem jest nieco lepiej, ale według mnie nie ratuje to już książki.

Ja nie polecam. Kurcze, do tej pory nie wiem co czytałam. Pogubiłam się i zanudziłam. A może, żeby ją zrozumieć trzeba zawisnąć na żyrandolu właśnie do góry nogami tj mówi tytuł. ;) Jeśli chcecie się totalnie odmóżdżyć i jesteście dodatkowo odważni to wtedy pozycja ta nadaje się do tego idealnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Esencjalista

Pomysł sam w sobie jest dobry - odcedź z szumu informacyjnego rzeczy istotne. Naucz się asertywnego "nie". Esencjalista byłby świetnym, błys...

zgłoś błąd zgłoś błąd