Srebrne dzwonki

Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Wydawnictwo: Książnica
6,12 (91 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
10
7
22
6
26
5
17
4
8
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Silver Bells
data wydania
ISBN
978-83-7132-911-1
liczba stron
224
język
polski
dodała
ZuzAnka

Odurzający zapach sosnowego igliwia i świąteczna aura, którą roztacza stoisko z choinkami, jak magnes przyciąga Catherine, młodą bibliotekarkę żyjącą wspomnieniami utraconego szczęścia. Christy Byrne, farmer z Nowej Szkocji, po raz kolejny przyjechał do Nowego Jorku, żeby sprzedawać jego mieszkańcom pachnące lasem drzewka. Oboje tęsknią za czasami, gdy miłość i ciepło domowego ogniska...

Odurzający zapach sosnowego igliwia i świąteczna aura, którą roztacza stoisko z choinkami, jak magnes przyciąga Catherine, młodą bibliotekarkę żyjącą wspomnieniami utraconego szczęścia. Christy Byrne, farmer z Nowej Szkocji, po raz kolejny przyjechał do Nowego Jorku, żeby sprzedawać jego mieszkańcom pachnące lasem drzewka. Oboje tęsknią za czasami, gdy miłość i ciepło domowego ogniska wypełniały Boże Narodzenie radością i nadzieją. Rodzące się między nimi uczucie budzi w obojgu uśpione marzenia. Czy znajdą w sobie dość odwagi, żeby za nimi podążyć i przezwyciężyć to, co ich dzieli?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 13365
Mońcia_POCZYTAJKA | 2012-08-23
Przeczytana: 13 sierpnia 2012

Książki autorstwa Luanne Rice mają swój niepowtarzalny klimat i styl charakterystyczny dla tej autorki, bije z nich ciepło i zrozumienie dla poruszanych problemów. Podczas upalnego lata sięgnęłam po "Srebrne dzwonki" - powieść "zimową" opisującą okres Bożego Narodzenia, aby w ten sposób ostudzić nieco gorąco panujące za oknem.

"Srebrne dzwonki" to książka o ludzkich dążeniach, o spełnianiu marzeń i o tym jak wiele czasem trzeba poświęcić aby je zrealizować.

Christopher Byrne od dzieciństwa mieszka na farmie w Nowej Szkocji w Kanadzie i zarabia na utrzymanie siebie i swojej rodziny hodowlą drzewek iglastych, które co roku w okresie przed Bożym Narodzeniem sprzedaje w Chelsa bogatym nowojorczykom jako popularne świąteczne choinki. Odkąd umarła jego żona mężczyzna samodzielnie opiekuje się swoimi dziećmi - 16-letnim Dannym i 10-letnią Brigde, zabiera je również w okolicy Bożego Narodzenia na cały miesiąc do Nowego Jorku.
Dla Christiego jedynym sposobem na życie jest farma i choinki. Tak został wychowany przez swoich rodziców i nie wyobraża sobie, że mógłby robić coś innego. Co więcej, mężczyzna nie wyobraża sobie również, aby jego syn mógł mieć inny sposób na życie. Uważa, że wiedza dotycząca hodowli drzew przekazywana w jego rodzinie od pokoleń jest wystarczająca do prowadzenia tego typu działalności i syn nie potrzebuje uczyć się niczego więcej. Jego krótkowzroczność, upór i ograniczenia jakie stosuje wobec dzieci sprowadzają na rodzinę ogromne kłopoty. Christy może nawet utracić swego ukochanego syna, który postanawia sprzeciwić się ojcu i pójść własną drogą. Danny chce studiować i zgłębiać tajniki meteorologii, aby w przyszłości z lepszym przygotowaniem pomóc ojcu w pracy. Christy jednak tego nie dostrzega.

I tu pojawiają się bardzo ważne kwestie nad którymi powinniśmy się zastanowić:
Jakie są granice w dążeniu do spełniania własnych marzeń? Czy powinniśmy się temu oddawać za wszelką cenę? Co może być ważniejsze od naszych pragnień?

Zarówno Christy jak i jego dzieci dostały poważną nauczkę od losu. Czy musiało do tego dojść?

Na te pytania każdy powinien sobie samodzielnie odpowiedzieć, a doskonale może w tym pomóc powieść Luanne Rice pt.; "Srebrne dzwonki". Zachęcam do lektury i samodzielnych refleksji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kosiarze

Jednym zdaniem to klasyczne przedstawienie śmierci. Ot gdy zbliża się kres życia, przychodzi i zabiera co swoje. Jednak zawsze była przedstawiana jako...

zgłoś błąd zgłoś błąd