Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia gałgankowej Balbisi

Wydawnictwo: Czytelnik
6,93 (14 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
6
6
3
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
70
język
polski
dodała
Olka

Opowieść o starszej pani z poddasza, która szyje laleczkę z gałganków, wyszywa jej buzię i oczy, a policzki farbuje sokiem z buraków. Ta mała laleczka otrzymuje imię Balbisia. Pewnego razu posadzona na parapecie wypada za okno i zostaje porwana przez psa, który ucieka z nią przez miasto, a potem porzuca ją zorientowawszy się, że jest niejadalna. Ta i inne przygody o laleczce Balbusi napisała...

Opowieść o starszej pani z poddasza, która szyje laleczkę z gałganków, wyszywa jej buzię i oczy, a policzki farbuje sokiem z buraków. Ta mała laleczka otrzymuje imię Balbisia. Pewnego razu posadzona na parapecie wypada za okno i zostaje porwana przez psa, który ucieka z nią przez miasto, a potem porzuca ją zorientowawszy się, że jest niejadalna.
Ta i inne przygody o laleczce Balbusi napisała Janina Broniewska.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: http://www.antykwariatnws.pl/antykwariat_oferta.ph...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (32)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 921
milva | 2014-07-18
Przeczytana: 15 lipca 2014

Jak to się życie plecie! Ktoś kiedyś chciał piękny talerz malowany w róże lub bratki albo cukiernicę z gołąbkami. Akurat nadarzyła się okazja, bo pan Szmul Aksamit chodził po podwórkach i wołał „Fajans za gałgany! Fajans za gałgany! Za stare kapcie, za stare szmaty!”. I jak tu nie skorzystać z okazji? Szczególnie, że w kufrze leży suknia stara już i nieużywana, a buty po mężu nieboszczyku też niepotrzebne. Tak właśnie zaczyna się historia Balbiny, laleczki zrobionej z gałganków, które od pana Aksamita kupuje babcia Łatkowska. Z co lepszych materiałów szyje ona odzież, a z resztek piękne małe laleczki. Balbina udała się jej szczególnie – czarne włosy ma zaplecione w warkocze, spódniczka jest z czerwonego jedwabiu, oczka ma paciorkowe, a rumieńce z soku z buraka. Pięknie wyszła lalka, nie ma co. Niestety, babcia Łatkowska nieopatrznie zostawiła Balbisie na parapecie, a nagły podmuch wiatru zwiał ją prosto na ziemię. Tam porwał ją pies-przybłęda i myśląc, że jest to piękny czerwony...

książek: 131
doda | 2011-07-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

bardzo fajna książka, do której wciąż wracam z sentymentem.

książek: 953
Dorotka_eu | 2016-06-20
Na półkach: Z dzieciństwa, Przeczytane
książek: 575
Basia | 2015-09-03
książek: 2336
SP1 | 2014-03-03
Przeczytana: 07 września 1999
książek: 324
Katarzyna | 2013-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1994 rok
książek: 211
książkoholik | 2013-03-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2003 rok
książek: 2081
Karmel | 2013-02-24
Przeczytana: 1978 rok
książek: 1320
czerwiec7 | 2012-08-15
Na półkach: Przeczytane
książek: 1369
Shirkus | 2011-11-21
Przeczytana: 25 listopada 2011
zobacz kolejne z 22 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd