Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyny z Hex Hall

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Hex Hall (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,22 (2393 ocen i 267 opinii) Zobacz oceny
10
295
9
325
8
400
7
594
6
406
5
220
4
85
3
47
2
11
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hex Hall
data wydania
ISBN
9788375151220
liczba stron
304
słowa kluczowe
hex hall
język
polski

Sophie Mercer ma szesnaście lat i jest czarownicą. Ostatnio trochę za bardzo czarowała na studniówce. Za karę trafia do poprawczaka dla wiedźm, wampirów i elfów. Szybko dowiaduje się, że niedawno doszło tam do tajemniczego zabójstwa, w które mogą być zamieszane najmroczniejsze siły... Życie „nowej” nie jest usłane różami także z innych powodów. Najprzystojniejszy chłopak w szkole jest już...

Sophie Mercer ma szesnaście lat i jest czarownicą. Ostatnio trochę za bardzo czarowała na studniówce. Za karę trafia do poprawczaka dla wiedźm, wampirów i elfów. Szybko dowiaduje się, że niedawno doszło tam do tajemniczego zabójstwa, w które mogą być zamieszane najmroczniejsze siły...
Życie „nowej” nie jest usłane różami także z innych powodów. Najprzystojniejszy chłopak w szkole jest już zajęty. A jego dziewczyna, choć śliczna i słodka, potrafi zaleźć za skórę jak mało kto.
Zaczynają się prawdziwe kłopoty.
To dopiero początek niesamowitej opowieści o świecie magii, tajemnic i... pierwszych pocałunków.
Pamiętaj! Grzeczne dziewczynki idą do szkoły, a niegrzeczne – do Hex Hall... Wybór należy do Ciebie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1072
Alina | 2010-09-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2010

Od jakiegoś czasu magii w literaturze jest aż za dużo. Książki, które o niej traktują, przeważnie pozostawiają wiele do życzenia i powielają schematy. Są cukierkowo słodkie, a ze stworzeń nocy powstaje budyń. A powinien co najmniej kebab w wykonaniu mojego ojca, po którym człowiek nie ma wyjścia i musi zionąć ogniem. Spodziewałam się (no, bądźmy ze sobą szczerzy!), że "Dziewczyny z Hex Hall" będą typową powiastką dla nastolatek, która kończy się pocałunkiem z udomowionym wampirem, bez głębszego sensu i namysłu. Nie miałam racji.

Hex Hall to nie jest zwykła szkoła dla stworzeń magicznych. To bardziej poprawczak, do którego Rada wysyła tych, którzy ryzykują ujawnieniem swoich zdolności w sposób zbyt drastyczny. Uczniowie nie są grzeczni, a często kłócą się między sobą ze względu na różnice rasowe. Ale wszyscy są świadomi jednego - swojej mocy.

Gdy Sophie trafia do Hex Hall, dowiaduje się, że ona tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia o tym, czym jest magia. Wychowywana przez matkę, która jest człowiekiem, nie posiada takich informacji jak ci, którzy byli wychowywani w magicznych rodzinach. Jest to źródłem jej kłopotów. A kłopoty, jak się okazuje, ma niemałe...

Książka trafiła do mnie w idealnym momencie, gdzie spontaniczne ataki śmiechu (bo wybuchami tego nazwać nie mogę, trwały zbyt długo) były dla mnie zbawienne. Książka jest żywa, nie jest mdła, autorka bardzo dobrze tworzy magiczną atmosferę i przedstawia poszczególne rodzaje Prodigium oraz różnice między nimi. I nie chodzi tylko o gatunkowe, ale również stereotypy jakimi posługują się również w tamtym świecie, uprzedzenia rasowe i drobne złośliwości, jakie można robić innym postaciom. Można powiedzieć, że to szkoła na swój sposób amerykańska, aczkolwiek magiczna.

Napisana jest dość dobrze, czyta się ją przyjemnie, nic nie wybija z rytmu. Sama się zdziwiłam, że pochłonęłam ją jednym tchem, a miałam ją tylko zacząć. Na początku dwa razy trafiłam na moment, w którym się zastanawiałam, czy pani Hawkins nie brała lekcji pisania dla nastolatek u Meg Cabot, ale później już tego nie było. Po skończonej lekturze naszło mnie jedno skojarzenie z "Harrym Potterem". Ale poza tym uważam, że nie jest to kopia niczego innego. A nawet jeśli, to o wiele lepsza kopia niż oryginał.

Kilka drobnych niedokończonych wątków pozwala mi mniemać, iż powstanie druga część. Nie mogę się tego doczekać. Jeśli tylko będzie tak dobra jak pierwsza, stanie się moim oficjalnym poprawiaczem nastroju. I bardzo się ucieszyłam, gdy się dowiedziałam, że wspierała ją w pisaniu Becca Fitzpatrick. Chociaż "Szeptem" w porównaniu z "Hex Hall" jest... och, zmierzchowate (to potwierdza teraz wszystkie zarzuty, które starałam się odpierać).

Gorąco polecam tym, którzy nie boją się lektur dla nastolatek i chcą uśmiać się do łez.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Anna Karenina

To nie jest książka o emocjach - to są emocje w czystej postaci. Pięknie nakreśleni bohaterowie i ich wartości; przeplatające się losy rosyjskiej arys...

zgłoś błąd zgłoś błąd