Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cywilizacja rosyjska Tom 1

Wydawnictwo: Książka i Wiedza
6,71 (7 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
3
6
1
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8305133699
liczba stron
640
kategoria
historyczna
język
polski

Prezentowana książka jest pierwszym etapem większej całości, opisującej proces rozwoju cywilizacji rosyjskiej, jej historyczno-przyczynowe skutki i aspekty. Niniejsze przedsięwzięcie badawcze i wydawnicze w założeniu jest pracą trzytomową. Tytuły kolejnych tomów symbolizują trzy wielkie epoki rosyjskiej cywilizacji.

 

Brak materiałów.
książek: 1785
Bartosz Morąg | 2012-01-02
Przeczytana: 2005 rok

Książka Andrzeja Andrusiewicza prezentuje się okazale i rodzi przed lekturą (zwłaszcza, że to dopiero tom pierwszy) potężne apetyty. Niestety, zbyt szeroko zakrojone plany Autora, próbującego w swych badaniach interdyscyplinarnych ogarnąć całość cywilizacji rosyjskiej, zaowocowały chaosem, a książka roi się od błędów technicznych i merytorycznych. Oto wybrane uwagi.
Kompromitującymi autora bzdurami są sformułowania: "głagolica (najstarszy język słowiański)" ze s. 67, i teza, że język staro-cerkiewno-słowiański w formie uproszczonej przekształcił się w język ruski (s. 160). Nie wiadomo, dlaczego na s. 115 Złota Orda staje się nagle "Siną Ordą". Bardzo swobodnie traktowane są daty przy nazwiskach ruskich książąt – raz oznaczają one okres panowania, raz życie (przy okazji – Andrzej Bogolubski urodził się ok. roku 1111, a nie w 1100). Niekonsekwencją razi pisownia imion: Aleksander Jarosławowicz ze s. 109 jest na s. 148 Aleksandrem Jarosławiczem, książę Izjasław ze s. 243 jest w indeksie Izasławem, Michaił Romanow ze s. 203 wszędzie indziej występuje jako Michał Romanow, a księcia Jerzego Igorjewicza (s. 106) już w następnym akapicie nazywa się Jurijem. Zapewne wskutek nieporozumienia Iwan II Iwanowicz (Piękny) nosi na s. 176 przydomek Krótki – wobec łagodności charakteru współcześni nazywali go "Krotkij", czyli Potulny, Cichy. Zdarzają się też ewidentne pomyłki co do osób – Symeon Iwanowicz Dumny ze s. 177 i Siemion, syn Iwana Kality ze s. 176 to w rzeczywistości ta sama postać, zwana w polskiej tradycji Siemionem Dumnym lub Symeonem Pysznym. Podobnie książę możajski ze s. 139 i książę smoleński ze s. 203 – osobne postaci według indeksu – to w obu przypadkach ten sam Fiodor Rościsławowicz (Czarny). Z kolei utożsamieniu w indeksie ulegli dwaj książęta twerscy – Michał ze s. 164 i Michał Aleksandrowicz ze s. 178. Brak otczestwa (Jarosławowicz) przy imieniu tego pierwszego skutkuje dość zabawnym lapsusem, według którego książę zamordowany w 1318 r. zawiera w r. 1375 umowę z Dymitrem Dońskim. Indeks w ogóle wydaje się jedną wielką pomyłką i źródłem niezliczonych wprost błędów: Jefimia Smolenska ze s. 461 wcale się w nim nie pojawia, przy Włodzimierzu Wielkim podanych jest kilka stron, odnoszących się do Włodzimierza Monomacha, przy Monomachu – jedna dotycząca Włodzimierza Wielkiego, a brakuje s. 75. Dwie strony przy Cyrylu-Konstantym, bracie Metodego wskazują w rzeczywistości dwóch późniejszych biskupów ruskich, a s. 375 przy carze Fiodorze I dotyczy cara Fiodora Aleksiejewicza, który dla jasności powinien być zresztą nazywany Fiodorem III.
Osobna kwestia to niekonsekwencja w zapisie tytułów dzieł literackich i dokumentów – Autor podaje bądź tylko tytuł polski, bądź tylko rosyjski, bądź też oba i to w różnej kolejności. Występują też różne wersje niektórych tytułów – "Słowo o pułku Igora" (s. 83) i "Słowo o wyprawie Igora" (s. 84), "Opowieść o tym, jak Batu-chan zburzył Riazań" (s. 106) i "Opowieść o zburzeniu Riazania" (s. 147), a informacje o danych utworach, a nawet ich częściowe omówienia, powtarzają się na przestrzeni kilkudziesięciu stron.
Poziom całości jest bardzo nierówny, styl Autora – pretensjonalny i mętny, nierzadko ociera się on o banał. Nie jest to książka o charakterze popularnym, bo jej niewyspecjalizowany czytelnik będzie się raczej czuć zagubiony wobec szkicowo potraktowanego przez autora tła historycznego, a historyk lub rusycysta zyskuje zaledwie punkt wyjścia do dalszych ustaleń i raczej nie dowie się niczego nowego. Gdyby rozdziały dzieliły się na mniejsze, odpowiednio zatytułowane jednostki lub gdyby zdecydowano się na analizę problemową, omawiającą całościowo dane zagadnienia, całość byłaby bardziej przejrzysta. A tak lektura nuży i kończy się na rozczarowaniu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Którędy pójdziesz? Trzy drogi życia

Szokuje szczególnie fakt, że te trafne i wartościowe spostrzeżenia zostały spisane już w dwudziestoleciu międzywojennym! Takie trzeźwe spojrzenie na w...

zgłoś błąd zgłoś błąd