Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sowa, córka piekarza

Wydawnictwo: Da Capo
7,24 (447 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
65
8
90
7
142
6
77
5
33
4
4
3
7
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8385373861
liczba stron
220
język
polski
dodała
Ela Sadzik

Inne wydania

Akcja książki w swej najbardziej zewnętrznej warstwie opiera się na historii przewrotnie skonstruowanego trójkąta-ona jedna, ich dwóch. Misterna kompozycja połączona z bogactwem literackich i kulturowych aluzji-czasem bardzo wyraźnych, czasem koronkowo ukrytych-oraz nawiązań do własnych utworów pisarza tworzą niezwykle dojrzałą i ciekawą prozę.

 

źródło opisu: Da Capo, 2008

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 285
Wrzos | 2012-03-14
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 26 marca 2012

Jak ustosunkować się do tej książki? Na samym początku powiem, że nie żałuję już tak bardzo rozpoczęcie swojej przygody z Hłaską od ,,Pięknych dwudziestoletnich". Ta autobiografia otworzyła mi szerzej oczy na opisane w ,,Sowie..." szczegóły, chociażby tj. głębsze zaznajomienie się z commies, czy zarys aresztowań, a tak naprawdę ich ważność, bo stanowią nieodłączny element fabuły. Tak mile mnie zaskoczył Hłasko w momencie, gdy mogłam zinterpretować sobie koniec jego powieści jako odzwierciedlenie książki napisanej przez Grzegorza.
Jeżeli chodzi o samego autora, o budowanie napięcia, to muszę przyznać, że jest on dosyć nietypowy i zaintrygował mnie wykreowaniem tak dziwacznych postaci. Kim jest dla mnie Grzegorz, a kim Weronika? Nie znajduję określeń. Wiem, że ta książka była tak prosta, a zarazem tak przemyślana pod każdym względem, że brakuje definicji. Urzekła mnie zażyłość pomiędzy bohaterami, której tak naprawdę nie było. Aż chciałoby się coś takiego przeżyć.
Smutna wymowa książki wzięła się od prześladowań, od życia w ciągłym lęku (zastanawiam się czy to lęk?); przecież postacie żyły ze sobą, wcale nie chciały na początku uciekać od przeznaczenia, kryła się w tym taka melancholia i niewiara, że cokolwiek można jeszcze zmienić. To tak wpłynęło na urokliwość tej lektury. Po przeczytaniu fragmentu o dokonaniu egzekucji, miałam inny obraz tej książki. Nie pomyślałabym, że to tylko urywek wyjęty z tekstu ( gdzieś w podświadomości uważałam, że na tym będzie się opierać fabuła- w sumie było tak, ale opisane w jakże inny sposób!). Książka jest warta uwagi, naprawdę. Chociażby ze względu na jej inność i trudną do zdefiniowania aurę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dyrygent

"Muzyka wypełniła całe miasto, puste pola i wymarłe lasy wokół niego. Spadała na rosyjskich i niemieckich żołnierzy skulonych w okopach, pozbawia...

zgłoś błąd zgłoś błąd