Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skrzynia na złoto

Tłumaczenie: Elżbieta Rawska
Cykl: Przygody magistra (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
6,55 (209 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
25
7
78
6
58
5
29
4
1
3
3
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Алтын-толобас
data wydania
ISBN
8373915036
liczba stron
368
słowa kluczowe
skrzynia, złoto, Rosja carska
kategoria
przygodowa
język
polski
dodała
Evelyne

Założyciel rodu Fandorinów, Cornelius van Dorn, przybył do kraju Moskwitów w XVIII wieku i odnalazł bezcenną bibliotekę Iwana Groźnego. Trzysta lat później jego angielski potomek, sir Nicholas, pojawia się w Rosji, by szukać spadku po przodkach. Ścigany przez mafię i wciąż wpadający w tarapaty, trafia na ślad skarbu Cornelisua, ale to, co znajduje w tatarskiej skrzyni, całkowicie go...

Założyciel rodu Fandorinów, Cornelius van Dorn, przybył do kraju Moskwitów w XVIII wieku i odnalazł bezcenną bibliotekę Iwana Groźnego. Trzysta lat później jego angielski potomek, sir Nicholas, pojawia się w Rosji, by szukać spadku po przodkach. Ścigany przez mafię i wciąż wpadający w tarapaty, trafia na ślad skarbu Cornelisua, ale to, co znajduje w tatarskiej skrzyni, całkowicie go zaskakuje... Pomysłowe połączenie kryminału retro i współczesnej powieści sensacyjnej w "klasycznym", klimacie powieści Conan Doyle'a i Agaty Christie, czyli po prostu - nowy Akunin!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 293
Koval | 2012-12-02
Przeczytana: 26 października 2012

Bardzo nierówna książka. Obok świetnie skomponowanej otoczki, środowiska, w którym obracają się obaj główni bohaterowie i wielu trafnych obserwacji społecznych plus powiedzmy, że interesujących postaci mamy także nieco kulejącą fabułę, pewne przekombinowanie, miejscami nieprawdopodobne zwroty akcji i kilka innych potknięć technicznych.

Opowiadana historia widziana jest oczami dwóch bohaterów i dzieje się w dwóch różnych epokach – jednej strony mamy porucznika (a potem kapitana) Corneliusa van Dorna, który szukając zarobku trafia do XVII-wiecznej Rosji, a z drugiej jego współczesnego potomka, Brytyjczyka sir Nicolasa. Ten z kolei w poszukiwaniu rodzinnych pamiątek decyduje się na podróż do Moskwy, gdzie kompletuje pewien dokument. Narracja prowadzona jest dwutorowo: poszczególne rozdziały na przemian dotyczą to jednego to drugiego. Trudno porównywać obie postacie, gdyż z racji innych czasów, mają różne przygody, spotykają różne postacie i – co może nieco zaskakiwać – inaczej reagują. Mogłoby się wydawać, że autor zdecyduje się na zabieg „przekazania w genach” pewnego zestawu zachowań uniwersalnego dla każdego przedstawiciela rodu van Dorn, ale nie tym razem. Bohaterowie są dosyć wyraziści i szybko wyrabiamy sobie o nich zdanie. Wieczne roztargnienie i niezdecydowanie Nicolasa może miejscami irytować, lecz nie jest to czynnik wpływający negatywnie na ocenę książki.

To, co jest najbardziej wartościowe w „Skrzyni na złoto” to charakterystyka Rosji, jaka wyłania się z kart powieści oraz wspomniane na początku obserwacje społeczne. O ile po państwie rosyjskim sprzed trzech wieków można mieć jednoznaczną opinię – którą utwór zresztą potwierdza – to współczesna Moskwa, a wraz z nią cały kraj, zostały przedstawione bardzo barwnie i obrazowo. Trudno nie odnaleźć analogii do Polski. Szare blokowiska, brudne ulice, ogólne dziadostwo i tandeta. Do tego marnie działający wymiar sprawiedliwości, szemrani bogacze, którzy dorobili się swojego majątku w nie do końca legalny sposób plus oczywiście układy, układziki, dziwne systemy powiązań tudzież szemrani osobnicy zajmujący się Bóg wie czym, a mimo to żyjący grubo ponad stan. Całość utrzymana jest w wesołych barwach, a Akunin nieustannie puszcza do nas oko. Niby tak źle, niby taka niesprawiedliwość, wszędzie niebezpiecznie i łatwo stracić portfel, dobytek, zęby czy życie, a jednak ludzie jakoś żyją i dają sobie radę. To chyba najbardziej krzepiący wniosek z tej części lektury. Nawet główni gangsterzy i osoby o przestępczej przeszłości są przedstawieni jakby bardziej ludzko: wzbudzają respekt i potrafią sprawić, aby się ich bać, ale jednocześnie mają tak wiele dziwactw, że często uśmiechamy się po przeczytaniu pewnych opisów (ozdobny piesek leżący na stole bilardowym, „pościg” za Nicolasem, szczere rozmowy po obaleniu kilku(nastu) drinków etc.), co ogólnie rzecz biorąc sprawia, że książkę można potraktować jako lekką powieść na poprawienie nastroju z happy endem.

Przyczepić można się za to do części realizującej fabułę. Główny pomysł jest w porządku i tutaj intryga rzeczywiście potrafi zaciekawić, wciągnąć i błyskawicznie przefrunąć przez niektóre rozdziały, ale mam wrażenie, że powieść jakby była pisana pod scenariusz filmowy. Zwroty akcji są niezłe – niekiedy potrafią zawrócić w głowie, ale przynajmniej w kilku sytuacjach tak mało prawdopodobne, że ogólny wydźwięk książki na tym traci. Sztuczna krew zamiast prawdziwej podczas strzelania do Szurika, upadek z dachu budynku wprost do pojemnika na śmieci (aż chciałoby się powiedzieć – czekającego na głównego bohatera), a przy tym dziecinna wręcz naiwność pewnych rozwiązań, nie mówiąc już o – co okazuje się dopiero pod koniec – nieustannym oszukiwaniu jednych przez drugich i wzajemnym wyprowadzaniu się w pole aż do przesady. Gdyby autor zrezygnował z kilku niespodziewanych rozwiązań, które miały zapewne na celu zaskoczyć odbiorcę, to całość tylko by na tym zyskała.

Mimo wszystko jest dobrze i do kilku złotych myśli przemyconych przy okazji niektórych dialogów warto się stosować. Nie znałem wcześniej współcześnie pisanych rosyjskich kryminałów, ale jeśli tylko trzymają poziom „Skrzyni na złoto” (lub są lepsze) to z pewnością jest to nisza, w którą warto się zagłębić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chiny 1946-1949

Bardzo dobra monografia tego zapomnianego a zarazem tak istotnego dla historii XX wieku konfliktu. Polit opisuję szeroko tło wojny domowej oraz w...

zgłoś błąd zgłoś błąd