Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,76 (12659 ocen i 782 opinie) Zobacz oceny
10
2 275
9
2 938
8
2 323
7
2 625
6
1 084
5
682
4
251
3
322
2
75
1
85
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cien años de soledad
data wydania
ISBN
8389651793
liczba stron
349
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Agnieszka

Miała to być pierwsza powieść Gabriela Garcii Marqueza. Dzięki swym dziadkom znał historię Macondo i dzieje rodziny Buendia, prześladowanej fatum kazirodztwa. Świat, w którym rzeczy nadzwyczajne miały wymiar szarej codzienności, zwyczajność zaś przyjmowana była jako zjawisko nadprzyrodzone, świat bez czasu, gdzie wiele rzeczy nie miało jeszcze nazw, był też jego światem. Potrzebował aż...

Miała to być pierwsza powieść Gabriela Garcii Marqueza. Dzięki swym dziadkom znał historię Macondo i dzieje rodziny Buendia, prześladowanej fatum kazirodztwa. Świat, w którym rzeczy nadzwyczajne miały wymiar szarej codzienności, zwyczajność zaś przyjmowana była jako zjawisko nadprzyrodzone, świat bez czasu, gdzie wiele rzeczy nie miało jeszcze nazw, był też jego światem. Potrzebował aż dwudziestu lat, by wreszcie spisać te rodzinne opowieści z całym dobrodziejstwem i przekleństwem odniesień biblijnych, baśniowych, literackich, politycznych; uświadomił nam, że "plemiona skazane na sto lat samotności nie mają już drugiej szansy na ziemi".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 682
SeVIIen | 2016-02-03
Przeczytana: 03 lutego 2016

B.:

„Plemiona skazane na sto lat samotności nie mają już drugiej szansy na ziemi.”

Powieść Marqueza jest moją ulubioną… Czytana kilkakrotnie, ale za każdym razem wywołuje inne emocje. Książka się nie zmienia. To ja się zmieniam. Rozwijam się. Dostrzegam nowe aspekty.

Historię rodziny Buendiów możemy śledzić na przestrzeni sześciu pokoleń w fikcyjnej miejscowości Macondo. Autor zawarł tutaj dosłownie wszystko: mamy zakazaną miłość, cierpienie, wzruszenia, wojny, samotność… Świat magiczny miesza się z szarą rzeczywistością. Wszystko tutaj jest doskonale dopracowane, każdy element jest ważny, każda postać jest na swój sposób wyjątkowa.

Przyznam, że kiedy czytałam to arcydzieło (TAK – tego słowa nie boję się tutaj użyć!) wydawało mi się, że nie zapamiętam wszystkich imion, nazwisk, wszystkich postaci. Ale myliłam się. A najbliższa stała mi się postać Amaranty w drugim pokoleniu… Sama nie potrafię tego wytłumaczyć. Może dlatego, że była to postać tragiczna, z góry skazana na samotność i zapomnienie…

Dzieło Marqueza wywarło ogromny wpływ na literaturę światową. I nic dziwnego. Ten człowiek miał własny, niepowtarzalny styl i umiejętnie umiał mieszać gatunki. Przecież „Stu lat…” nie da się zaklasyfikować jednoznacznie do konkretnego gatunku. A po lekturze długo nie można powrócić do szarej otaczającej rzeczywistości. Jest „Sto lat samotności” i… Długo, długo nic…
-------------------------------------------------------

Ś.:

"Bieda jest służką miłości”

Cytat równie paradoksalny jak całe moje pierwsze spotkanie z rodziną Buendiów w odizolowanej mieścinie Macondo.

Niewiele książek wprowadziły w mojej głowie taki zamęt jak dzieło Pana Marqueza. Autor umiejętnie miesza gatunki i zgrabnie nakierowuje akcje na inne tory. W tym arcydziele każdy znajdzie coś dla siebie. Rodzinne perypetie miksują się z aspektami politycznymi i praktykami okultystycznymi. Na wstępie przeraziła mnie ilość bohaterów (szczególnie, że potomkowie noszą te same imiona), całe szczęście moje obawy były niesłuszne. Każda z postaci jest malowana inną kredką i ani przez chwilę nie miałem wrażenia, że część naszej obsady jest jedynie tanim zapychaczem miejsca. Burzliwa i zaborcza Fernanda, chociaż budziła u mnie skrajne negatywne uczucia, jest moją faworytką.

Gabriel Garcia Marquez pracował nad tą powieścią osiemnaście miesięcy. Widać w niej ogrom pracy i chirurgiczną dokładność. Do jego specyficznego pióra pełnego aforyzmów i jedynie śladowymi ilościami dialogów też nie mam zastrzeżeń. Napisanie tej opinii również mi zabrało sporo energii. Ciężko opisać coś co wyrazić słowami. Takie właśnie jest ,,Sto Lat Samotności”. Oniryczny, pełen niedomówień, bezlitosny wyciskacz soków ze wspaniałego owocu który nazywamy naszą wyobraźnią.

„Plemiona skazane na sto lat samotności nie mają już drugiej szansy na ziemi.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niedziela na wsi

Po kilku miesiącach przerwy od czytania powieści Christie, zdążyłam zatęsknić za atmosferą jej dzieł. Postanowiłam sięgnąć więc po „Niedzielę na wsi”,...

zgłoś błąd zgłoś błąd