Gra z fortuną

Tłumaczenie: Barbara Muller-Ostrowska
Wydawnictwo: OXFORD Educational Sp. z o. o.
6,43 (161 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
8
8
16
7
32
6
53
5
24
4
5
3
6
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Full circle
data wydania
ISBN
9788324129706
liczba stron
296
język
polski
dodała
dona

Tana Roberts jako młoda dziewczyna została zgwałcona przez syna kochanka matki. To dramatyczne wydarzenie pozostawiło trwały ślad w jej psychice. Jest szczególnie czuła na ludzką krzywdę i niesprawiedliwość społeczną, dlatego całym sercem angażuje się w ruch przeciwko rasizmowi, piętnuje też zakłamanie i dwulicowość ludzi z wyższych sfer. By móc skutecznie walczyć o sprawiedliwość dla...

Tana Roberts jako młoda dziewczyna została zgwałcona przez syna kochanka matki. To dramatyczne wydarzenie pozostawiło trwały ślad w jej psychice. Jest szczególnie czuła na ludzką krzywdę i niesprawiedliwość społeczną, dlatego całym sercem angażuje się w ruch przeciwko rasizmowi, piętnuje też zakłamanie i dwulicowość ludzi z wyższych sfer. By móc skutecznie walczyć o sprawiedliwość dla pokrzywdzonych, kończy studia prawnicze. Sukcesy zawodowe nie idą jednak w parze ze szczęściem w życiu osobistym.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1057
una_fresa_verde | 2013-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wreszcie przebrnęłam przez ten ogrom niedopowiedzeń i pogrzebanych czytelniczych nadziei... Wydaje się, jakby autorka sama pogubiła się z rozlicznych wątkach, zapominając, że wiele z nich zostawiła niedokończonych.
Jak podane zostało w informacji o książce, "Tana Roberts jako młoda dziewczyna została zgwałcona przez syna kochanka matki". Prawda. I kompletnie nie przeszkadza jej to w udaniu się samej do hotelu, do chłopaka poznanego przed kilkoma dniami (mowa o Harrym), bo "intuicyjnie wiedziała, że jej nie skrzywdzi"... Wydaje się, jakby to wydarzenie nie zostawiło w niej żadnego śladu, a przecież zgwałcona kobieta zwykle długo odczuwa lęk przed każdym mężczyzną, więc skąd nagle taka ufność w stosunku do pierwszego poznanego od tego czasu faceta? Brakowało mi opisu wewnętrznych przeżyć bohaterki po gwałcie, miałam nadzieję obserwować jej walkę ze sobą i powolne burzenie muru w stosunku do mężczyzn, który w naturalny sposób miał prawo powstać, a tutaj nic. Niby mówi o tym, niby faceci zauważają, że jest zamknięta w sobie, a ona przyznaje się do tego, co ją spotkało, ale nie znajduje to żadnego potwierdzenia w jej bliższych relacjach z nimi.
Po drugie, matka nie uwierzyła Tanie, że zgwałcił ją syn jej faceta, potem jednak opamiętuje się i dociera do niej, że to może być prawda, jednak nie wraca więcej do rozmowy z córką ani nawet ze swoim partnerem...
Po trzecie, każdy z czterech facetów Tany był wspanialszy od poprzedniego i zakochując się w nich "czegoś takiego jeszcze nigdy nie czuła" - za każdym razem miałam wrażenie, że przeżywam deja vu, poza tym kilkukrotnie utrzymuje, że w wieku trzydziestu lat "jest za stara na dzieci" (śmieszne!), a potem nagle dojrzewa do decyzji, by urodzić po czterdziestce.
Po czwarte, Tana zakochuje się w Harrisonie, ojcu Harrego. On niemal z marszu proponuje jej małżeństwo, jednak kiedy dowiaduje się, że Harry skrycie kocha się w niej od czterech lat (podziwiam, że wytrzymał tak długo, nie wyjawiając jej niczego, zwłaszcza że mieszkali razem jako przyjaciele)postanawia zachować lojalność wobec syna i ich drogi się rozchodzą. Podejrzewałam, że wokół tego tematu będą oscylować dalsze wydarzenia, ale ku mojemu rozczarowaniu ten epizod stał się kompletnie nieistotny dla przyszłości Tany. Dziewczyna głęboko to przeżywa, ale z drugiej strony kiedy Harry żeni się z Ave, wydaje się, że chociaż spróbują być razem, a tutaj nic, nie zamieniają na ten temat ani słowa, a przecież "tak bardzo go kochała i on ją!". Warto tutaj nawiązać do innej sprawy - Harry znienawidził ojca przekonany, że kiedy miał 4 lata jego matka popełniła samobójstwo przez Harrisona. W istocie miała raka i wymusiła na jego ojcu obietnicę, że nigdy nie powie o tym Harremu. Ale Tana już mogła powiedzieć, na co miałam wielką nadzieję, jednak nie zrobiła tego nawet kiedy Harry umierał, a Harrison zadręczał się myślami, czy pomimo tego, że ich stosunki uległy poprawie, Harry na pewno go kochał.
Podsumowując, nie czytało się źle, ale mogło być dużo lepiej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzymaj się, Mańka!

W czasie choroby sprawdziła się jako nieskomplikowana, nie wymagająca szczególnego skupienia pozycja. Można przeczytać by sobie zrobić reset od poważn...

zgłoś błąd zgłoś błąd