Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,96 (25715 ocen i 2239 opinii) Zobacz oceny
10
5 683
9
4 534
8
5 924
7
5 073
6
2 820
5
1 007
4
345
3
228
2
74
1
27
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mockingjay
data wydania
ISBN
9788372784919
liczba stron
376
język
polski
dodał
Franciszek

Inne wydania

Katniss Everdeen wraz z matką i siostrą mieszka w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą.
Katniss mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi.

 

źródło opisu: Media Rodzina, 2010

źródło okładki: Media Rodzina.pl

książek: 3874

Być może to co teraz stwierdzę będzie niepopularną opinią (na pewno tak jest.), ale muszę to powiedzieć: to jedyna z książek z serii, którą mogę spokojnie dodać do mojej półki „Ulubionych”. Dlaczego? Aby to uzasadnić przełączmy się na...

SPOILER

Cała reszta tej recenzji to jeden wielki SPOILER, podkreślam jeszcze raz, aby nie było zgrzytania zębów ze złości.


Zacznijmy od ustalenia co jest esencją, podstawą tej części. Czy trójkątny romans pomiędzy główną bohaterką, Katniss i jej przyjacielem z dzieciństwa, Gale'm oraz jej towarzyszem z areny, Peet'ą? Nie. (Tego ostatniego to nawet niewiele [a zarazem dużo we wzmiankach] jest na stronach powieści.) Akcja powieści zaplata się wokół wciąż obolałej duszy „Girl on Fire” oraz jej wciągnięciu w wielką politykę (być może teraz niechcący nadałam książce aż nadmierną głębię). Dla nastolatków i -latek pewnie i tak będzie to smutna historia o walce z „tym złym prezydentem”+romans, ale jako ciut starsza czytelniczka patrzyłam na to inaczej.
Pozwolę sobie zauważyć z pewnym smutkiem, że niestety autorka nie zgłębiła np. wątku ujawnionego przez Finnicka systemu „sprzedaży” zwycięzców igrzysk (każdy starszy czytelnik skojarzy od razu o co chodzi). Rozumiem doskonale czemu autorka zaledwie napomknęła o tym i innych relacjach między mieszkańcami Kapitolu, wymagała tego narracja z punktu widzenia Katniss, która się akurat w tym momencie historii psychicznie złamała i nie reagowała za dobrze na otoczenie a do tego nigdy nie interesowała się polityką oraz target czytelniczy, do którego miała treść książki trafić.

Kolejną ważną uwagą jest to, że po raz pierwszy w historii serii „Igrzyska Śmierci” lubiłam (przez cały czas) jej główną bohaterkę oraz co chyba najważniejsze rozumiałam i popierałam jej decyzje. Panna Everdeen była dla mnie dosyć ciężkostrawna w poprzednich częściach, tak więc to co właśnie napisałam jest znaczącym osiągnięciem ze strony Susanne Collins. Najbardziej chyba podobało mi się to, że nauczyła się nie ufać nikomu ślepo, co w realiach Panemu (jak chyba w każdym świecie) jest niebezpieczne. Potrafiła sprzeciwić się nawet swojemu wieloletniemu przyjacielowi, gdy zauważyła niekorzystną zmianę jego osobowości. Skoro więc już przy tym jesteśmy ujawnię swoją sympatię ostatecznie: podobało mi się jak stopniowo Katniss odkrywała swoje uczucia; najpierw cierpiała, nie wiedząc czy Peeta żyje (potem czy jest bezpieczny) a na koniec uświadamiając sobie, że on może już nigdy nie wrócić. Końcówka zaś jej historii była dosyć realistyczna. I to chyba wszystko, co może najlepiej ją określić (nie chodzi mi tu o epilog, który chyba miał na celu wlać trochę otuchy w fanów/ki i brzmiał jednak trochę jak z fanfiction.), po prostu przez ostatni rozdział jedyne co miałam w głowie: to żywy trup, uśpijcie ją czy coś, niech się nie męczy. Bohaterka, której nie lubiłam przez dwie książki, sprawiła że moje serce bolało.
Plusem jest też to, że wreszcie oprócz buziaków z drugiej książki i trochę nudnego wstępu o polowaniu z pierwszej mamy szansę zrozumieć głębiej dlaczego relacja z Gale'm jest dla Katniss tak ważna ORAZ zaobserwować dlaczego jest równie niezdrowa. Poznajemy dokładniej jego tok myślenia jako rebelianta, a wszystko to przy równoczesnym przedstawieniu dalszych charakterystyk pozostałych przy życiu wiktorów.

Mrok historii był tym czego się w sumie nie spodziewałam po książce dla nastolatków. Brak hamulców w tej kwestii u autorki utwierdziła we mnie scena zabicia przez rebeliantów (?) małej kapitolińskiej dziewczynki w żółtym płaszczyku. Ten fragment dobitnie ukazał mi, że autorka nie ma zamiaru oszczędzać swoich bohaterów kosztem prawdziwości przedstawionego świata.
Zwroty akcji były. I to wszystko, co tu napiszę, aby jednak ktoś przez pomyłkę nie wyczytał ich za wcześnie. Niektóre były przewidywalne, inne nie, ale były.
Co prawda nie za bardzo rozumiem sens akcji „Oddziału Gwiazd” w Kapitolu, ale okej, najwyraźniej tak przedstawiło się to wszystko w głowie pisarki.

Kolejny „Zmierzch” to to zdecydowanie nie jest i serdecznie polecam! Na koniec dodam tylko, że „łyknęłam” tą książkę w jedną nockę (od 23 do 4) i wywołała ona we mnie chęć do wakacyjnego powrotu do całej serii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nasze szczęśliwe dni

Rewelacja! Piękna i przejmująca opowieść. Niebanalny pomysł. Świetnie prowadzona narracja, która wciąga od pierwszej chwili. Losy bohaterów bardzo emo...

zgłoś błąd zgłoś błąd