Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,96 (25661 ocen i 2241 opinii) Zobacz oceny
10
5 682
9
4 529
8
5 913
7
5 051
6
2 807
5
1 004
4
346
3
229
2
73
1
27
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mockingjay
data wydania
ISBN
9788372784919
liczba stron
376
język
polski
dodał
Franciszek

Inne wydania

Katniss Everdeen wraz z matką i siostrą mieszka w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą.
Katniss mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi.

 

źródło opisu: Media Rodzina, 2010

źródło okładki: Media Rodzina.pl

książek: 0
| 2012-07-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 kwietnia 2012

I moja pierwsza przygoda dobiega końca z serią „Igrzyska śmierci”. Ile dałabym, żeby znów móc przeczytać ją z zapartym tchem, pierwszy raz. Ech… Ale wracając do książki. Kosogłos to trzecia i ostatnia część trylogii Suzanne Collins pod tytułem „ The Hunger Games”. Teraz historia Katniss i Peety dobiega końca. Wszystko się zmieni, ale dlaczego? Otóż: znaczna część Dystryktu Nr 12 przenosi się do tajemniczej Trzynastki, która rzekomo została zniszczona 75 lat temu. Jednak nie. Ludzie stamtąd zeszli do podziemia i nie wychodząc z niego przez długie lata. Dopiero, gdy panna Everdeen wraz z rodziną i przyjaciółmi szuka schronienia, ci ujawniają się. Kolejnym krokiem jest „nicnierobienie”, Katniss ma zostać Kosogłosem, początkowo odmawia. Ale gdy dociera do niej powaga sytuacji, nie może się sprzeciwić. Musi walczyć o lepsze jutro. Dla siebie, dla rodziny i dla Peety, który po spotkaniu z Kapitolem (w drugim tomie, podczas ćwierćwiecza został zabrany przez kapitolińskie władze, więziony i torturowany) traci resztki rozumu i zamierza zabić swoją partnerkę w 74. Igrzyskach. Fabuła mniej więcej tak wygląda, nie chcę Wam zdradzać dużo szczegółów, bo nie lubię, choć na pewno co najmniej osiemdziesiąt pięć procent osób czytających teraz tą recenzję, zna dalsze losy naszych ulubionych bohaterów.



„Więc kiedy szepce: - Kochasz mnie. Prawda czy fałsz?
Odpowiadam: - Prawda.”

Okładka. Ach. Jak ja się lubię rozwodzić nad oprawą graficzną tej serii. Ta oczywiście błękitna, z kosogłosem, który ma rozwinięte skrzydła i możemy go oglądać w całej okazałości. Kółeczko wokół niego zostało zniszczone i symbolizuje: początkowo chęć uwolnienia się spod kapitolińskiej władzy, a później: wolność, którą Katniss zdobywa przelewając krew swoich bliskich i zupełnie nieznajomych jej ludzi. Podczas działania ruchu oporu w Kapitolu zostanie popełniona pewna niewybaczalna zbrodnia, no, przynajmniej ja jej nigdy nikomu nie wybaczę. Czasem nienawidzę pani Collins za to co zrobiła, płakać mi się chciało, autentycznie. Nawet teraz wiem, że gdy wezmę w swoje dłonie książkę i przekartkuję do tamtej strony, znów będzie mi przykro, smutno, a łzy będą kapały na białe stronice. Tak samo mam z Harrym Potterem, ale to już inna bajka.

„Niektóre drogi trzeba pokonywać samotnie.”

Wcześniej opisywałam jeszcze tytuł, czy zrobić to teraz? W każdej poprzedniej recenzji z tej serii było, więc głupio bym zrobiła gdybym zniszczyła tę jakże wielką tradycję. Otóż: mockingjay, bardzo dźwięczne słowo w języku angielskim. Melodyjne i takie przyjemne. Kosogłos nie wydaje się być już takie spokojne, raczej ostre i poważne. Jednak dalej odgrywa swoją ważną rolę. Katniss była Kosogłosem powstania. To za Kosogłosem podążała reszta, nie z przymusu, po prostu chciała. Tak. Tytuł pasuje idealnie i nie mam co do niego wątpliwości. Perfecto.

„Boję się umrzeć pod ziemią, co jest głupie, bo nawet jeśli zginę na powierzchni, to i tak zaraz pochowają mnie pod nią.”

W tej części przybędzie wielu nowych bohaterów. Jednych dobrych, drugich złych, jednak bez nich ta powieść nie miałaby sensu, gdyż byłaby nudna i mętna. Wielowątkowa akcja, która trzyma w napięciu czytelnika, staje się nie do zniesienia w pewnych momentach. Czasem tego jest po prostu za dużo, ale książka dalej ma swój magiczny urok i jest warta przeczytania. Dla mnie zawiera też wiele różnych mądrości o przyjaźni, miłości i życiu. Coś co kocham, a w takich powieściach to już w ogóle!

„(...) najtrudniej jest wykorzenić najstraszniejsze wspomnienia, przecież je zapamiętujemy najlepiej.”

Bez żadnych wątpliwości mogę dać tej książce piękną szóstkę (6/6), na którą sobie zasłużyła. Nie było mowy o innej ocenie. Chyba każdy od pierwszego zdania pokochał serię "Igrzyska śmierci" i sam zabierze wspomnienie o niej do groby. To prawie jak Harry Potter. Przynajmniej mi się tak wydaje. Obie serie lubię i miło wspominam. Aż mi się przypomniał 13 lipca, kiedy byłam na przedpremierze ostatniej części... I have a stuck with Harry Potter (Katniss Everdeen and Peeta Mellark) until the very end.

"Nazywam się Katniss Everdeen. Dlaczego nie zginęłam? Powinnam nie żyć."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni atak na Kunyang Chhish

Jedna z lepszych książek o górach i himalaizmie jaką czytałam, a opowiada o czasach, kiedy Polacy największe sukcesy mają dopiero przed sobą. Jednak n...

zgłoś błąd zgłoś błąd