Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chata wuja Toma

Tłumaczenie: J. Walicki
Seria: Kanon Lektur
Wydawnictwo: Siedmioróg
6,92 (790 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
47
9
87
8
114
7
264
6
160
5
64
4
30
3
15
2
2
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Uncle Tom's Cabin
data wydania
ISBN
8372545693
liczba stron
128
słowa kluczowe
Murzyn Tom, niewolnictwo
język
polski
dodała
PiPi

Inne wydania

Wzruszająca opowieść o ludziach, którzy pozbawieni swych praw i zmuszeni do niewolniczej pracy, próbują zachować godność. Nie jest im łatwo pozostać wiernym sobie i wyznawanym ideałom. Tom jednak głęboko wierzy, że pozostanie wolny, dopóki będzie miał możliwość dokonywania wyboru między dobrem a złem.

 

książek: 214
młotnaskurwysynów | 2013-08-31
Na półkach: Przeczytane

Jest jedno słowo,które idealnie zamknie w tych 5 literach całą najobszerniejszą recenzję - GNIOT. Nie wiem jakim cudem ta książka zdobyła taką sławę i stała się jedną z najbardziej słynnych powieści na świecie. Prawdopodobnie temat,jaki pisarka porusza i przesłanie wydobywające się z książki, było tego przyczyną. Bo,to właściwie jedyny plus tej opowieści,niestety nic więcej dobrego tu nie ma. Na każdym aspekcie literackim powieść kuleje. Libera powiedział kiedyś,że dobrą literaturę jest w stanie poznać po przeczytaniu 2 czy 3 zdań, bo dobra literatura brzmi. "Chata wuja Toma" nie brzmi, wręcz przeciwnie,czyta się to z przykrością, zdania są zgoła nieliterackie i przypominają raczej scenkę z gimnazjalnych ławek pod hasłem "dzieci napiszcie opowiadanie", niż powieść literacką. Po kolei. Dialogi są banalne i fatalnie skonstruowane,żeby nie być gołosłownym przywołam kilka "lepszych" przykładów na to: "Ach, Jerzy - zawołała Eliza z rozpaczą - jeśli cię schwytają... o ja nieszczęśliwa!" "Tomie- odezwał się Quimbo - obeszliśmy się z Tobą bez litości,teraz żałujemy". Harlequinowe dialogi to nie koniec tej quasiliterackiej farsy. Rys postaci jest fatalny,właściwie żaden z bohaterów nie jest postacią i nie isntnieje literacko,to raczej płaskie figury. Nawet najbardziej scharakteryzowany tytułowy Tom nie posiada żadnej głębi, psychologii, charakteru,można go opisać jednym słowem "dobry" i nic poza tym. Więcej życia mają w sobie widzowie baletu! Kolejny, nawet nie kulejący ale leżący i zdychający w konwulsjach aspekt tej książki - to akcja...której praktycznie nie ma. Bo jak nazwać akcją opis ucieczki z plantacji i nagonka watahy rozwrzeszczanych łowców zamkniętym w 3 zdaniach? to kolejny aspekt budzący skojarzenie z gimnazjlanym wypracowaniem. Książka miała mówić o ciepieniu czarnych w czasach niewolnictwa, ale nie mówi. To cierpienie wynika raczej z naszej wiedzy, doskonale wiemy jak te czasy wyglądały i zasiadamy do lektury ze świadomością tegoż cierpienia,bo z książki to nie wynika. Opisy kaźni ograniczają się do jednozdaniowego przedstawienia w stylu "został pobity i cierpiał", które nie budzą w czytelniku żadnych emocji i nie uruchamiają wyobraźni. Więcej emocji znajdziemy chyba w relacji z wyścigu maratonu z udziałem zółwi... Do tego dodajmy przewidywalne od pierwszej karty zakończenie i przepis na totalnie nieudaną książkę wręcz podręcznikowy. Powieści daję jedną gwiazdkę,ale tylko za to,że podjęła ważny i trudny temat. Nie polecam

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bez uczuć

Świetna książka. Mia Sheridan nadal potrafi mnie zaskoczyć. Może nie jakimiś spektakularnymi zwrotami akcji, bo większość jest do przewidzenia, jednak...

zgłoś błąd zgłoś błąd