Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnia z dzikich

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Era pięciorga (tom 2)
Wydawnictwo: Galeria Książki
7,43 (3268 ocen i 127 opinii) Zobacz oceny
10
326
9
482
8
728
7
959
6
459
5
214
4
44
3
43
2
4
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Last of the Wilds
data wydania
ISBN
9788392883722
liczba stron
650
język
polski

Inne wydania

Choć Auraya była architektem zwycięstwa Białych, pierwsze spotkanie z wojną wypełniło jej sny koszmarami. Spaceruje w nich po polach krwi, a polegli wstają, by rzucić jej w twarz oskarżenie: Ty nas zabiłaś. Ty. Wydaje się, że Auraya nie zazna spokoju, dopóki nie odejdą te koszmary. Niestety jedyny człowiek, któremu ufa i którego mogłaby prosić o pomoc, zniknął. Tkacz snów Leiard, wciąż...

Choć Auraya była architektem zwycięstwa Białych, pierwsze spotkanie z wojną wypełniło jej sny koszmarami. Spaceruje w nich po polach krwi, a polegli wstają, by rzucić jej w twarz oskarżenie: Ty nas zabiłaś. Ty. Wydaje się, że Auraya nie zazna spokoju, dopóki nie odejdą te koszmary. Niestety jedyny człowiek, któremu ufa i którego mogłaby prosić o pomoc, zniknął.
Tkacz snów Leiard, wciąż usiłując jakoś uporządkować coraz wyraźniejsze wspomnienia dawno zmarłego Mirara, ucieka w góry w towarzystwie Emerahl, być może ostatniej z Dzikich. Choć sama nie jest tkaczem snów, Emerahl dysponuje wielką mocą i pomaga Leiardowi w zrozumieniu tej niezwykłej plątaniny pamięci. To, co odkryją, zmieni jego życie na zawsze. Daleko na południu Pentadrianie liżą rany i próbują wybrać nowego przywódcę. Wydaje się, że pokój musi jeszcze zaczekać.

 

źródło opisu: http://galeriaksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.empik.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 214
Reichan | 2013-03-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 marca 2013

"Ostatnia z Dzikich", ciekawa, wielowątkowa, wspaniale wykreowane postacie, chociaż żadna się nie przebija. W pierwszej części mieliśmy szansę poznać Białych, Pentadrian poznaliśmy tylko jako najeźdźców. W drugiej części prócz wydarzeń widzianych oczami Białych, przede wszystkim, Auraya'i, możemy też obserwować Pentadrian, ich religię, kulturę, sposób życia. Poznajemy dalsze losy Si oraz głębiej przyglądamy się rasie Elai.

Bardzo interesujące były wątki dotyczące Dzikich, wśród których również są Tkacze Snów. Pożegnaliśmy Leiard'a, cząstkę Mirar'a, który w końcu zaakceptował swoje drugie "ja". Teraz musi się ukrywać, ale nie wybiera pustelniczego trybu życia. Jest typem podróżnika, który szuka miejsc gdzie Tkacze Snów są mile widziani. Emerahl, która jest bardzo kolorową postacią znalazła swoją ścieżkę, swój cel. Pustelnicze życie stanowczo przestało jej odpowiadać. Pomogła Mirar'owi a teraz chce pomagać Auraya'i, na prośbę Mirar'a. Szukanie zwoju, które zostało zlecone przez Bliźniaków, Tamun i Surim (kolejni Dzicy), musi poczekać.

Barwne rasy Si i Elai, niestety nie poruszyły mojego serca. Si jest bardzo ważne dla wydarzeń, w których uczestniczy Auraya jednak w pierwszej części przedstawiciele tej rasy odgrywali ważną rolę, teraz są jakby tłem dla wydarzeń, w których uczestniczy Auraya.
Elai kompletnie mnie nie zachwycili. Miałam wrażeni, że ta rasa została stworzona specjalnie dla Pentadrian. Ktoś w końcu musiał iść na układ z Pentadrianami i wypadło na nich. Księżniczka Imi jest ciekawie wykreowaną postacią, jednak generalnie jak w przypadku Si, rasa, która jest tłem dla wydarzeń.

Bogowie Białych, Chaia, ten romans mnie rozśmieszył. Bóg, który jest energią, stworzony z magii, nie jest wstanie przybrać ludzkiej postaci zakochuje się w człowieku. Jeszcze jakby tego było mało sypia z Auraya w sennych wizjach. No nie, to nie dla mnie. Wtrącanie się Bogów w życie śmiertelników jest drażniące a już chęć przejęcia woli człowieka i kierowania jego czynami jest niesmaczna. Zdecydowanie przestałam ich szanować, dziękuję za takich Bogów. Przestałam się dziwić dlaczego Tkacze Snów wybrali pogański tryb życia. Dzięki temu jak Bogowie Cyrklian sobie poczynają postać Mirar'a stała się bardziej wiarygodna.
Zdecydowanie jestem za Pentadrianami. Ich Bogowie mniej wtrącają się w życie swoich wyznawców i bardziej ufają swoim kapłanom.

Ogromnym plusem tej książki jest brak przewidywalności a przynajmniej jest niewiele zdarzeń, które można było przewidzieć. Wprowadzanie w tym tomie nowych postaci, jednocześnie kontynuowanie wątków już tych poznanych, dodało smaczku do lektury.
Książkę polecam. Czasami akcja jest rozwlekła i mogła być skrócona, jednak nie jest to coś co przeszkadza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skradzione godziny

Pojawiają się czasem w moim życiu powieści, które nie są dziełami sztuki, można szybko o nich zapomnieć, a jednak uświadamiają mi kilka ważnych prawd....

zgłoś błąd zgłoś błąd