To

Tłumaczenie: Robert Lipski
Wydawnictwo: Albatros
7,81 (8865 ocen i 928 opinii) Zobacz oceny
10
1 401
9
1 842
8
2 193
7
1 859
6
859
5
357
4
146
3
148
2
30
1
30
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
It
data wydania
ISBN
9788381257022
liczba stron
1104
kategoria
horror
język
polski
dodała
Ag2S

Najbardziej przerażająca powieść króla grozy. Doceniona przez miliony czytelników na całym świecie. Ciebie też porwie. Dla dzieci miasteczko Derry jest całym światem. Dla dorosłych, którzy zawsze wiedzą wszystko najlepiej, to po prostu rodzinne miasto – swojskie, porządne, idealne do życia. Ale to dzieci widzą – i czują – co tak strrrasznie różni Derry od innych miejsc. W kanałach...

Najbardziej przerażająca powieść króla grozy.

Doceniona przez miliony czytelników na całym świecie.

Ciebie też porwie.

Dla dzieci miasteczko Derry jest całym światem. Dla dorosłych, którzy zawsze wiedzą wszystko najlepiej, to po prostu rodzinne miasto – swojskie, porządne, idealne do życia. Ale to dzieci widzą – i czują – co tak strrrasznie różni Derry od innych miejsc. W kanałach miasteczka zalęgło się TO. Bliżej nieokreślone, przybiera najróżniejsze postacie – klauna, ogromnego ptaszyska, głosu w rurach. Poluje na dzieci. Tylko dzieci potrafią dostrzec TO. I to one stają do walki z potworem.

Mijają lata, dzieci opuszczają rodzinne miasto. Zgroza i potworności trwają głęboko pogrzebane i przykryte całunem zapomnienia… Dopóki już jako dorośli nie zostaną wezwani, by raz jeszcze stanąć do walki z TO, które miota się w zakamarkach ich pamięci, zamieniając dawne koszmary w przerażającą rzeczywistość.

W 1990 roku na podstawie To nakręcono serial telewizyjny. Na adaptację kinową przyszło czekać prawie 30 lat. Reżyser Andres Muschietti zdecydował się na podzielenie akcji na dwa filmy. Pierwszy, który wszedł na ekrany w 2017 roku, przedstawia historie dzieci. W drugim, z gwiazdorską obsadą – m.in. Jessica Chastain, James McAvoy i Bill Skarsgärd – pojawiają się one już jako dorośli.

Premiera To: Rozdział 2 już 6 września 2019 roku!

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/to-2/

źródło okładki: https://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/to-2/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Izabela książek: 626

Miasteczko, w którym zalęgło się zło

„To” – jedna z najbardziej rozpoznawalnych książek mistrza grozy, dwukrotnie sfilmowana i ciesząca się wciąż niegasnącą sławą. Wizerunek klowna, z pękiem kolorowych baloników trzymanych w dłoni, wyzwala nieprzyjemny dreszcz u każdego, kto kiedykolwiek czytał tę książkę bądź oglądał jej ekranizację. Wiele osób przestało chodzić do cyrku z obawy przed klownem, którego mogliby tam spotkać. Wiele cyrków zrezygnowało z udziału klownów w przedstawieniach – z obawy przed utratą klienteli. A wszystko przez To, którego wtajemniczeni znają jako Pennywise’a.

I choć wydaje ci się, że było źle i jest źle, nie oszukuj się – może być jeszcze gorzej.*

Pennywise żywił się strachem zabijanych ludzi, który starał się w swoich ofiarach dodatkowo wcześniej rozniecić. Straszył tym, czego straszony bał się najbardziej. Jedni bowiem truchleją na myśl o zejściu do ciemnej piwnicy, inni obawiają się pająków, bezdomnych, widoku krwi albo ognia. Każdy ma coś takiego, co powoduje, że oddech w nim zamiera, a serce wpada w szaleńczy rytm, zupełnie jakby chciało wyrwać się z klatki piersiowej i uciec, gdzie pieprz rośnie. To ten stan jego ofiar był dla Pennywise’a najbardziej upragniony. Rozrywał je wtedy dosłownie na strzępy.

Sama taktyka mordowania stosowana przez tego klowna przeraża, ale fakt, że gustował przede wszystkim w dzieciach, sprawia, że trudno jest przebrnąć przez „To” bez robienia sobie przerw na dojście do siebie. Odnosiłam nawet wrażenie, że King musiał mieć problemy z psychiką, kiedy...

„To” – jedna z najbardziej rozpoznawalnych książek mistrza grozy, dwukrotnie sfilmowana i ciesząca się wciąż niegasnącą sławą. Wizerunek klowna, z pękiem kolorowych baloników trzymanych w dłoni, wyzwala nieprzyjemny dreszcz u każdego, kto kiedykolwiek czytał tę książkę bądź oglądał jej ekranizację. Wiele osób przestało chodzić do cyrku z obawy przed klownem, którego mogliby tam spotkać. Wiele cyrków zrezygnowało z udziału klownów w przedstawieniach – z obawy przed utratą klienteli. A wszystko przez To, którego wtajemniczeni znają jako Pennywise’a.

I choć wydaje ci się, że było źle i jest źle, nie oszukuj się – może być jeszcze gorzej.*

Pennywise żywił się strachem zabijanych ludzi, który starał się w swoich ofiarach dodatkowo wcześniej rozniecić. Straszył tym, czego straszony bał się najbardziej. Jedni bowiem truchleją na myśl o zejściu do ciemnej piwnicy, inni obawiają się pająków, bezdomnych, widoku krwi albo ognia. Każdy ma coś takiego, co powoduje, że oddech w nim zamiera, a serce wpada w szaleńczy rytm, zupełnie jakby chciało wyrwać się z klatki piersiowej i uciec, gdzie pieprz rośnie. To ten stan jego ofiar był dla Pennywise’a najbardziej upragniony. Rozrywał je wtedy dosłownie na strzępy.

Sama taktyka mordowania stosowana przez tego klowna przeraża, ale fakt, że gustował przede wszystkim w dzieciach, sprawia, że trudno jest przebrnąć przez „To” bez robienia sobie przerw na dojście do siebie. Odnosiłam nawet wrażenie, że King musiał mieć problemy z psychiką, kiedy zasiadał do spisywania tych wszystkich potworności. Mimo to trudno nie nazwać tej książki arcydziełem. Bałam się jak nigdy dotąd i o to właśnie chodziło. Byłam zachwycona.

Zapachy kurzu, wilgoci i dawno zgniłych warzyw mieszały się ze sobą, tworząc jedyny w swoim rodzaju odór – odór potwora, apoteozę wszystkich potworów. To była woń czegoś, co nie miało nazwy, woń tego skulonego, przyczajonego w ciemności i gotowego do skoku stwora, który przełknąłby wszystko, ale największą ochotę ma zawsze na świeże dziecięce mięso.*

„To” jest wspaniałym opisem relacji w grupie siedmiorga dzieciaków z niewielkiego amerykańskiego miasteczka. King z niezwykłą wnikliwością i drobiazgowością pisze o dorastaniu i głębokiej przyjaźni. Porusza przy tym różnorodną tematykę, zahaczając o przemoc domową, kwestie nadopiekuńczości rodziców, prześladowań w szkole czy rasizmu. Dzieciaki radzą sobie ze swoimi problemami w różny sposób, ale kiedy okazuje się, że każde z nich miało styczność z dziwnym klownem, podejmują najtrudniejszą walkę, na jaką mogli się zdobyć. Staną bowiem oko w oko ze złem w czystej postaci. Będzie to walka z pozoru nierówna, bowiem Pennywise dysponuje przecież całą masą magicznych sztuczek, podczas gdy im pozostaje jedynie odrobina sprytu. Szybko odkryją, że jedyną szansą na zwycięstwo będzie trzymanie się razem. Żadne sztuczki nie mogą się bowiem równać z siłą dziecięcej przyjaźni.

„To” stanowi zatem przedziwną mieszaninę opowieści o dzieciństwie z naprawdę mocno przerażającym horrorem. To ten kontrast, połączony z niesamowitą wielowątkowością, przy której wcale nie tracimy z oczu głównego tematu, a wręcz przeciwnie, coraz mocniej i głębiej wchodzimy w tę koszmarną historię, sprawił, że „To” jest dziś właściwie jednym z najlepiej rozpoznawalnych horrorów.

Jedynym, co zupełnie do mnie nie przemówiło, a wręcz przeciwnie, sprawiło mi ogromny zawód, było zakończenie. „To” liczy przeszło tysiąc stron, podczas których wyzwala w nas potężne emocje i trzyma mocno w napięciu, ale nagle cała tak kunsztownie utkana historia ulega zupełnemu wykolejeniu i szybkiemu urwaniu w sposób, którego nikt nie jest w stanie przewidzieć. Czy po tylu stronach lektury na koniec zwyczajnie ze mnie zakpiono? No cóż, nawet jeśli w istocie tak było, i tak warto było „To” przeczytać.

Polecam gorąco.

Izabela Straszewska

 

* Cytaty z książki.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (928)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1158
xVariax | 2019-09-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jakie są Twoje największe strachy? Czy to coś drzemiącego pod łóżkiem, ukrytego w szafie, a może obca twarz kryjąca się w zaroślach? Stephen King zna chyba wszystkie oblicza grozy i doskonale wie, jak wykorzystać je przeciwko Tobie.


To, to jedna z najobszerniejszych, a zarazem najlepszych historii autora. Jej fabuły chyba nikomu nie trzeba przypominać. Ot, grupa przyjaciół postanawia wspólnymi siłami przeciwstawić się złu, które ich miasteczko obrało sobie na cel. I choć motyw przewodni nie jest niczym niezwykłym, o tyle skrupulatne opisywanie go przez Kinga, wnosi książkę na zupełnie inny poziom.



Ta ponad tysiąc-stronicowa powieść to nie tylko bardzo dobrze napisany horror, ale przede wszystkim opowieść o ludziach i ich słabości. O przyjaźni, uprzedzeniach, o przemocy. Stephen King straszy, zadziwia, pomaga lepiej poznać samego siebie.


To jest czymś więcej niż klasyką gatunku. To opowieść o pokoleniu i następujących w nas wraz z wiekiem zmianach. Jedyny minus, jak to u...

książek: 104
Daniel | 2019-09-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Bardzo obszerne dzieło, ale dobrze się czyta.
Na końcu może wzruszyć. :))

książek: 244
jakprzezokno | 2019-09-18
Na półkach: Przeczytane

Przede wszystkim - stary, dobry King. Król grozy, który na światło dzienne w „To” wyciąga wszystkie lęki z jakimi przyszło się nam kiedykolwiek mierzyć. Rozmiary książki mogą przerażać, ale kiedy już wkręcicie się w fabułę - nie będziecie mogli przestać. Trzymająca w napięciu, chociaż nieco chaotyczna książka, która zaprowadzi Was w mroczne kąty. Momentami miałam ciarki, ale to nie była najstraszniejsza książka Kinga jaką czytałam. Niektóre wątki też niespecjalnie mi się podobały, jak na przykład ponowne „zespolenie” wszystkich przyjaciół. Nie do końca rozumiałam co miał w ogóle na celu. Zapychacz? Dodanie wątku, który jest wszędzie?
Miło to książkę czytało się zaskakująco szybko (ma ponad 1000 stron!), dobrze i przyjemnie (mimo nieprzyjemnych potworów). Momentami troszkę przegadana, ale cały czas trzymająca w napięciu.

książek: 968
Northman | 2019-09-18
Przeczytana: 05 września 2019

Sztandarowe dzieło Stephena Kinga. Horror, który przeszedł do legendy gatunku i sprawił, że niejeden z nas patrzy teraz na klaunów z niekłamanym przerażeniem (że o patrzeniu z lękiem w odpływy studzienek kanalizacji miejskiej nie wspomnę). Panie i Panowie - oto klasyka grozy w najlepszym wydaniu!

Czy jednak jest to rzeczywiście najlepsze dzieło Stephena Kinga? Wielu tak uważa, ale ja jednak nie. Nie przeczę, że "To" wzbudza strach i potrafi zjeżyć włosy przez przeważającą część książki, ale jednak King ma według mnie w swoim dorobku lepsze perełki. Czego więc zabrakło do przyznania przeze mnie tej książce palmy pierwszeństwa? Kilku rzeczy.

Zacznę od tego, że Mistrz Grozy przyzwyczaił mnie już do monumentalnych powieści, do rozlicznych dygresji, a także do mozolnego budowania akcji, i uważam te przymioty za wielkie zalety Jego twórczości, ale w przypadku "Tego" akurat monumentalizm jest po prostu zbyt przytłaczający, a budowa akcji jest przez to zbyt wolna... Chciałem pędzić jak...

książek: 22
Her_Meowjesty_reads | 2019-09-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 marca 2017

W mojej opinii „To” jest książką wybitną. Zarówno dla autora jak i dla całego gatunku. Sposób w jaki Stephen King na nowo zdefiniował pojęcie strachu dla dorosłego czytelnika łamie wszelkie prawa logiki, do których tak bardzo jako dorośli lubimy się odwoływać. Od dawna przecież nie boimy się ciemności czy poruszających się zasłon prawda? Już po pierwszych stronach powieści zdajemy sobie sprawę, ze jest zupełnie odwrotnie, staliśmy się rówieśnikami bohaterów książki i nie ma już miejsca na logikę czy racjonalizm. Świat opanowany przez kosmiczną potęgę w postaci klauna Pennywise to świat kompleksów, lęków, niezrozumienia i szukania własnego ja. A na poziomie fabuły? Książka jest przerażająca ! To jeden z najstraszniejszych horrorów jakie zdarzyło mi się czytać. Grupa dzieciaków próbuje stawić czoła złu, które zagnieździło się gdzieś w Derry i skrupulatnie okrada jego mieszkańców ze szczęścia, spokoju i poczucia bezpieczeństwa. Brzmi banalnie? Tak mi się wydawało, a chociaż czytalam...

książek: 541
czytanienaplatanie | 2019-09-17
Przeczytana: 12 września 2019

Lektura tej powieści była prawdziwym wyzwaniem, ponad 1100 stron zapisanych maczkiem, jednak z pewnością warto było ją poznać. To jak siedem opowieści siedmiorga dzieci, które wspólnie przeciwstawiły się Temu i ponownie muszą zmierzyć się z Tym jako dorośli. Dla każdego z nich To uosabia ich największe, podświadome lęki.

Grupka przyjaciół przeżyła coś strasznego przed 27. laty. Obiecali wówczas, że jeżeli To wydarzy się ponownie wrócą do rodzinnej miejscowości, by dokończyć co wówczas zaczęli. To naprawdę powraca. I wywołuje przerażenie w dorosłych już ludziach. Żaden z nich nie wie, czy da radę zmierzyć się z Tym ponownie i przeżyć. Wiedzą natomiast, że to co można zrzucić na karb dziecięcej, wybujałej fantazji jest rzeczywiste i bardziej namacalne niż chcieliby przyznać. Na pewno nie ma już dla nich odwrotu.

Czy jednak, jako dorośli ludzie, będą w stanie poczuć i ponownie uwierzyć w magię? Czy nie stracili umiejętności widzenia przestając być dziećmi?

Ależ to była podróż!...

książek: 305
juka | 2019-09-15
Na półkach: Przeczytane

Po pierwsze: Bardzo obszerna i przez to długo nie chciało mi się jej czytać, ale w końcu się udało :)
Po drugie: Cieszę się, że się w końcu udało, bo jest to jedna z lepszych książek jakie czytałam. Ciągłe zmiany w akcji i wymieszanie gatunków literackich- chodź w pewnych momentach brało mnie obrzydzenie, ale właśnie o to chodzi w książkach, żeby przeżywać różne emocje- uważam za świetny zabieg.
Po trzecie: Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Czasem jednak z takiego względu, że autor bardzo wymieszał chronologię wydarzeń można się pogubić.

książek: 422
elpajaro | 2019-09-15
Na półkach: Przeczytane, Stephen King, Stany

Przydłuuuuuugawa. Pomijając fakt, że historia z klimatem, zachęcająca do dalszego czytania. Jednak co jakiś czas potrzebowałam przerwy by złapać oddech i poczuć świeżą chęć do spotkania się z głównymi bohaterami

książek: 152
blvckx | 2019-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 września 2019

"To" Stephana Kinga to nie pierwsza jego książka po którą sięgnęłam, jednak pierwsza tak pokaźnych rozmiarów.
Jej rozmiar - faktycznie, może przerażać do pewnego momentu. Do momentu wciągnięcia się w lekturę. Później już nie ma od niej odwrotu. Czyta się i czyta do samego końca.
Początek - był dla mnie dość ciężki, pierwsze 200-300 stron ledwo przebrnęłam (czytałam je dłużej niż pozostałą większą o wiele część książki). Wahałam się - odłożyć i dać spokój czy kontynuować. Jednak z uporem kontynuowałam książkę. I w pewnym momencie stało się. Mnie też porwało To.
Choć uważam, że niektóre momenty są dość "rozwleczone" i można je było ująć w o wiele krótszy sposób, Stephen King ma to do siebie, że tworzy w swoich książkach wspaniały klimat, który nie sposób zapomnieć przez długie lata, który będzie towarzyszył zawsze, gdy usłyszy się tytuł tej danej książki. Jest to naprawdę wspaniała umiejętność. Jest to coś, po czym można poznać dobrego pisarza.
Nie napiszę nic więcej niż to, że...

książek: 25
Cruelfan | 2019-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 grudnia 2018

Jeden z kloców Stephena Kinga, "To" było moim pierwszym zetknięciem się z twórczością tego autora. Bardzo gorąco polecam, po przeczytaniu doznałem wewnętrznej pustki.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najpierw książka, później film (10.09.2019)

Zaskakujące wieści z festiwalu w Wenecji i świetne wyniki filmu „To: Rozdział 2” w box office zdominowały ostatnie dni świata kina. To jednak nie koniec książkowo-filmowych newsów tego tygodnia.


więcej
Pokolenie Stephena Kinga

Od wczoraj w kinach można oglądać „To: Rozdział 2”, a już w przyszłym tygodniu premiera najnowszej książki Stephena Kinga, zatytułowanej „Instytut”. To świetny moment, by przyjrzeć się bliżej twórczości Mistrza Grozy. Wychowało się na niej całe pokolenie, a poznawało ją nie tylko z kart książek, lecz także z dużego i małego ekranu. Ekranizacjom Kinga przygląda się Bartosz Czartoryski.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd