rozwińzwiń

Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie

Okładka książki Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie autora Patti Bellantoni, 9788392721581
Okładka książki Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie
Patti Bellantoni Wydawnictwo: Wojciech Marzec film, kino, telewizja
252 str. 4 godz. 12 min.
Kategoria:
film, kino, telewizja
Format:
papier
Tytuł oryginału:
If It's Purple, Someone's Gonna Die: The Power of Color in Visual Storytelling
Data wydania:
2009-11-12
Data 1. wyd. pol.:
2009-11-12
Liczba stron:
252
Czas czytania
4 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-927215-8-1
Tłumacz:
Monika Dańczyszyn
Średnia ocen

5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie



książek na półce przeczytane 1701 napisanych opinii 1670

Oceny książki Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie

Średnia ocen
5,6 / 10
98 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie

avatar
126
41

Na półkach: ,

Bardzo mnie zawiodła. Dużo więcej w niej streszczeń filmów niż obiecywanej analizy kolorów w filmach.

Bardzo mnie zawiodła. Dużo więcej w niej streszczeń filmów niż obiecywanej analizy kolorów w filmach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1297
599

Na półkach:

Intrygująca i przekonywająca, to najważniejsze.

Intrygująca i przekonywająca, to najważniejsze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach:

Cóż za chaotyczna książka. Czytałem na raty. Na plus jest to, że zachęca do oglądania filmów i interpretacji kolorów w nich.

Cóż za chaotyczna książka. Czytałem na raty. Na plus jest to, że zachęca do oglądania filmów i interpretacji kolorów w nich.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

404 użytkowników ma tytuł Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie na półkach głównych
  • 256
  • 137
  • 11
72 użytkowników ma tytuł Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie na półkach dodatkowych
  • 44
  • 12
  • 6
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kino stylu zerowego Mirosław Przylipiak
Kino stylu zerowego
Mirosław Przylipiak
W porównaniu do hermetycznych (może powinnam napisać "HERMETYCZNYCH"?) zazwyczaj publikacji filmoznawczych po lekturze "Kina stylu zerowego" można poczuć się przynajmniej nieswojo - jak to, wszystko przystępne, zrozumiałe, napisane prostym, przystępnym językiem, bez szprycowania kulturoznawczym bełkotem i nadmiernego komplikowania prostych skądinąd prawd? Bez napuszonego pustosłowia ukrywającego skromne czasem spostrzeżenia? Przylipiak pisze dla przeciętnego czytelnika, nie absolwenta kulturoznawstwa, nie sili się na naukowy styl, tylko tłumaczy każde zagadnienie tak prosto, jak tylko się da, mimochodem niejako zwracając uwagę czytelnika na zjawiska, które na pewno już widział, już się z nimi zetknął, a może tylko nie zwrócił dotychczas uwagi na ich wymowę i znaczenie. Przyznaję, że po twardej szkole Irzykowskiego i Ingardena miałam poczucie niemal grzesznego zaskoczenia, że można przeczytać książkę o kinie z przyjemnym poczuciem, że jest to taki sam temat jak każdy inny, a nie dostępna nielicznym, hermetyczna i tajemna wiedza, której mikroskopijne słodkie ziarenko zamknięte jest w nieprzeniknionej, grubej skorupie naukowego wodolejstwa. Fakt, że pewne zjawiska w publikacjach "z wyższej bibliotecznej półki" są omówione bardziej szczegółowo, a ich implikacje osadzone w takim kontekście kulturowym, że film na zawsze przestaje się kojarzyć z rozrywką - ale czy to na pewno jest wada...?
Dociekliwy_Kotek - awatar Dociekliwy_Kotek
ocenił na611 lat temu
Ameryka Jean Baudrillard
Ameryka
Jean Baudrillard
Recenzja Rafała Księżyka z pisma „Plastik” nr 22 / 1999 r. Pierwsze przetłuma­czone na język polski, i za­razem najbardziej przy­stępne, dzieło francuskie­go socjologa, który należy do najbardziej intrygują­cych komentatorów współczesności. Z tego zapisu podróży po Amery­ce wyłania się wizja skła­dająca się na esencję my­śli Baudrillarda, która przyniosła mu miano „pe­symistycznego postmodernisty". Ameryka jest dla autora urzeczywistnioną utopią, a więc spełnionym rajem na ziemi. „Raj jest tym, czym jest; bywa posępny, monotonny i sztuczny. Ale to raj. Innego nie ma". Fundamenty myśli Baudrillarda to przekonanie o końcu, wyczerpaniu się historii: osiągnęli­śmy utopię, raj na ziemi, ale niczego to nie zmieniło, wy­czerpały się rewolucyjne energie, nic się już nie zdarzy. Fakt, iż Ameryka od fundamentów powstawała jako urze­czywistnianie utopii, jako realizacja „tego wszystkiego, o czym inni marzyli - sprawiedliwości, obfitości, prawa, bogactwa, wolności" sprawił, że „Ameryka nie jest snem ani rzeczywistością, lecz hiperrzeczywistością". Hiperrzeczywistość to rzeczywistość bardziej rze­czywista od rzeczywistości, zintensyfikowana do stanu ekstazy. Nie sposób się tu już przedrzeć do realnego. Pro­dukowana jest ona z simulakrów, elementów, które w swej nadrzeczywistej doskona­łości nie mają odniesienia do ja­kiegoś centrum czy prawdy, bo są prawdziwsze niż prawda. Wywo­łuje to nadmiar sensu, który w swym rozmnożeniu równy jest z jego brakiem. Przykładem me­dia, gdzie nadmiar informacji wy­wołuje znikanie sensu i znacze­nia. Wielość i szybkość informacji osiągnęły natężenie, które prowa­dzi już tylko do pogłębiania obo­jętności. „Ameryka" swą konstrukcją zestawiającą pustynie i metropo­lie przypomina o słynnym filmie „Koyaanisqatsi", refleksyjnie po­rządkuje i osadza w konkretnych realiach przeczucia, które zrodziły arcydzieła P.K. Dicka, gdzie boha­terowie przechodząc kolejne kręgi iluzji nadaremnie próbują dotrzeć do realności, albo obecny ostatnio na naszych ekranach „Truman Show". „To tutaj należy szukać idealnego modelu końca naszej kultury" - stwierdza apokaliptycz­nym tonem Baudrillard. [Rafał Księżyk] zapraszam na: tesinblog.wordpress.com
san-escobar - awatar san-escobar
ocenił na91 rok temu
Filozofia Warhola od A do B i z powrotem Andy Warhol
Filozofia Warhola od A do B i z powrotem
Andy Warhol
W moim odczuciu książki tej nie można ocenić nie uwzględniając jej dwóch warstw. Pierwszej nakreślającej postać Andy’ego Warhol’a oraz drugiej nakreślającej społeczeństwo Amerykanów. Z czego ta pierwsza warstwa wydaje się prostsza, bardziej uchwytna, ponieważ to artysta piszę książkę o sobie i swoich przyjaciołach. Zapoznajemy ich w sytuacjach codziennych a nawet intymnych. Mamy możliwość zapoznać się z przemyśleniami artysty na temat miłości, pracy pieniędzy, aby zauważyć, że mimo naiwności albo nawet dziecinności autor pała szczerą miłością do pieniędzy i kapitalistycznego stylu życia. Ciągle pisze o zakupach, telewizji i Ameryce, utożsamia się ze wszystkimi Amerykanami, z Ameryką. I właśnie przez to można dość do konkluzji, że to nie jest opowieść jedynie o nim i o jego kompanach a o całości społeczeństwa w dobie kapitalizmu i o umiłowaniu do wolności konsumpcji. Jest to bardzo oszałamiające uczucie gdy z pozoru lekka książka napisana tak banalnym językiem o tak banalnych tematach doprowadza do tak silnych i smutnych konkluzji, w szczególności przez ostatnie kilka zdań… a mimo to potem nawraca myśl, że przecież jak sam pisał wszystko to NIC i, że tak naprawdę nic nie ma większego znaczenia. Co za tym idzie – przewrotność. Wszystko to żart. Już nigdy więcej nie spojrzę na sztukę Andy’ego Warhol’a w taki sam sposób…
Klaudia - awatar Klaudia
oceniła na76 lat temu
Joy Division i Ian Curtis. Przejmujący z oddali Deborah Curtis
Joy Division i Ian Curtis. Przejmujący z oddali
Deborah Curtis
,,Ian prowadził życie jakby według sprzecznych planów, które zmieniały się w zależności od tego, z kim przebywał i jakie korzyści mógł z tego odnieść" - już ten cytat pochodzący z książki żony Iana Curtisa zapowiada, że przedstawiony w niej obraz wokalisty Joy Divison odkrywa nieznane wcześniej jego oblicze. Znakomity film ,,Control"Antona Corbijna niewątpliwie przybliżył jego osobę jako zagubionego wrażliwego człowieka młodego człowieka zaś jego żona uzupełniła go o szczegóły , których może nie chcielibyśmy poznać .Niewątpliwie jej ocena jest subiektywna i surowa, ale jak może czuć się kobieta odepchnięta, porzucona z dzieckiem na rzecz muzyki i znajomych .Faktem jest, że Peter Hook w swej książce również potwierdził te informacje, tak więc nie są one tylko wyrazem zmyślonych fantazji .Deborah w swojej książce ukazuje Iana , którym niczym kamelon zmienia się w zależności od miejsca, w którym jest i z ludźmi , z którymi przebywał. Dla znajomych i członków zespołu był zabawnym towarzyszem , który nie stronił od wygłupów i imprez , który był charyzmatyczny na scenie i przyciągał publiczność .Przy nich Ian nie narzekał na swoją chorobę, udawał, że to tylko chwilowe napady, a tak naprawdę z każdym zagranym koncertem stawał się wrakiem człowieka. Widziała to tylko żona - była jednym świadkiem jak dużą cenę musiał płacić Ian (jak również ona i ich córka).Po powrocie Ian był nieobecny , miał coraz dłuższe ataki padaczki - właściwie go nie było. Opowieść żony Curtisa to smutna historia, o pięknych młodych ludziach , którzy w rok po ślubie stali się sobie obcy, o tym, że tworzenie muzyki często przynosi ból i cierpienie. O wielkiej samotności Iana i Deborah, o egoizmie ludzkim ...o tym jak trudno być dojrzałym , gdy ma się dwadzieścia lat i jak trudno spełniać marzenia i , że nie każdemu jest to dane. Poruszająca opowieść warta przeczytania, pomimo tego, że napisana w sposób chaotyczny i jakby na kolanie.
Amethis - awatar Amethis
ocenił na68 miesięcy temu
John Lennon. Listy John Lennon
John Lennon. Listy
John Lennon Hunter Davies
John Lennon - Listy to nie tylko książka wypełniona samymi listami pisanymi przez tego legendarnego muzyka, a także wiele pocztówek,notatek, pism, itd. Jest to korespondencja wymieniana przede wszystkim z rodziną, fanami, współpracownikami i znajomymi z branży muzycznej oraz redakcjami. Poza treścią listów w książce odnajdujemy na początku każdego rozdziału część biograficzną - w zależności od opisywanego etapu życia i kariery Johna. Ponadto książka opatrzona jest wieloma zdjęciami. Warto też podkreślić,że przy każdym tłumaczonym liście, pocztówce,notatce itd. znajduje się zdjęcie oryginału (rękopisu wraz z jego popularnymi rysunkami). Co do treści korespondencji Johna Lennona, ciężko jest mi to oceniać. Lennon był członkiem ponadprzeciętnym, był artystą charyzmatycznym i ikonicznym. John miał specyficzne poczucie humoru, które lubił wykorzystywać w swoich listach, głównie do dobrych znajomych. Wielokrotnie okazywało się,że Lennon miał cięty język,przede wszystkim w korespondencji dotyczącej sporów lub niepochlebnego wyrażania się na temat jego lub jego żony - Yoko Ono. Wiele razy Lennon pokazał, że potrafi być “poważny” i pisać listy bardzo racjonalne i zrozumiałe. Życie Lennona było bardzo barwne, nie pozbawione problemów. Jestem pod wrażeniem związku Johna z Yoko. Pomimo zdrady, John posiadał niebywałą więź z Yoko Ono i do końca życia pokazywał swoje uwielbienie dla niej i dla ich syna. John Lennon nie był człowiekiem bez wad, lecz talentu nie można mu odmówić.Czytając jego korespondencję naprawdę można przenieść się do tamtego świata, a chociaż tamtych czasów. Zakończenie książki jest.. każdy wie jakie ...Przykre i tragiczne. Po przeczytaniu książki moje nastawienie do Johna Lennona się nie zmieniło. Szanuję jego talent i twórczość. Książka warta przeczytania dla osób,które interesują się biografią Johna Lennona.
Dominika Anastazja - awatar Dominika Anastazja
oceniła na81 rok temu
Andy Warhol. Życie i śmierć Victor Bockris
Andy Warhol. Życie i śmierć
Victor Bockris
Biografia "Andy Warhol. Życie i śmierć" napisana została przez człowieka, który należał do słynnej Fabryki Warhola, znał go osobiście i doświadczył na sobie zmienności i przedmiotowego potraktowania przez swego mistrza, który "potrafił być bardzo czuły, bardzo dobry, bardzo hojny, a jednak zrywał znajomość, gdy nie służyła jego karierze" choć i tak Bockris miał szczęście, że ustrzegł się losu tych, którym chwilowy sukces u boku Warhola zawrócił w głowie do tego stopnia, że zatracili umiejętność trzeźwej oceny rzeczywistości. A przecież chyba nie powinno się być tym wszystkim zaskoczonym. To, że Andy Warhol nie tworzył w pracowni, tylko produkował sztukę metodą taśmową w warsztacie pełnym ludzi, który nazwał Fabryką wydaje się znamienne. Wszakże sama nazwa "Fabryka" nie ma żadnych romantycznych konotacji, a wręcz przeciwnie. Wszyscy wiedzieli na czym to polega, także i ci, którzy padli ofiarą Warhola, a przede wszystkim własnej naiwności i złudzeń, i jeśli już, to sami powinni przeprowadzić rachunek własnego sumienia bo przecież wiedzieli z kim się wiązali, a samooszukiwanie nie jest przecież usprawiedliwieniem. Nie da się ukryć, że Bockris jest krytyczny wobec środowiska Warhola, wiele jego uwag, jak choćby te o "przegiętych ciotach" w ustach kogoś innego zapewne potraktowane byłoby jako homofobiczne. A czego jak czego, to homoseksualizmu bohatera swojej książki i jego otoczenia Bockris nie ukrywał, pisząc o Fabryce jako o świecie mężczyzn homoseksualistów i otwarcie przyznając, że to "przychylne przyjęcie wśród gejowskich odbiorców przyczyniło się głównej mierze do sukcesu" Warhola. Nie ma to jednak charakteru oskarżenia, czy deprecjacji niezależnie, od tego jak bardzo bulwersujące ekscesy z życia Warhola i jego otoczenia opisuje Bockris. Powiedziałbym raczej, że oddaje on sprawiedliwość swojemu ex-mentorowi nie zamiatając brudów pod dywan i dostrzegając w nim postać mimo wszystko rozdartą co widoczne było w jego sztuce. Jednocześnie z jego książki wyraźnie wyłania się obraz Warhola jako człowieka żądnego sławy, pieniędzy i władzy.
krisoporanku - awatar krisoporanku
ocenił na75 miesięcy temu

Cytaty z książki Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jeśli to fiolet, ktoś umrze. Teoria koloru w filmie