Wieża komunistów

Cykl: Andrzej Brenner (tom 2)
Wydawnictwo: Replika
6,78 (132 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
25
7
45
6
26
5
16
4
4
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376747088
liczba stron
464
język
polski
dodał
Haczlo

Wciągająca powieść sensacyjna, która – być może – kryje w sobie drugie dno. Kiedy dochodzi do wielkich przemian ustrojowych, ludziom z pewnych kręgów trudno pogodzić się z utratą władzy i wpływów. Politycy, wojskowi, oficerowie służb specjalnych – każdy stara się tak pokierować wydarzeniami, aby jak najwięcej zyskać, jednocześnie ukrywając prawdziwe mechanizmy władzy i źródła swoich...

Wciągająca powieść sensacyjna, która – być może – kryje w sobie drugie dno.

Kiedy dochodzi do wielkich przemian ustrojowych, ludziom z pewnych kręgów trudno pogodzić się z utratą władzy i wpływów. Politycy, wojskowi, oficerowie służb specjalnych – każdy stara się tak pokierować wydarzeniami, aby jak najwięcej zyskać, jednocześnie ukrywając prawdziwe mechanizmy władzy i źródła swoich przychodów.

Dziennikarz Andrzej Brenner wpada na trop największej afery nowej Polski i wkrótce sam poczuje, jak to jest zagłębić się pełen powiązań i animozji świat osób sprawujących rzeczywistą władzę w państwie. Jednak w swoim dążeniu do ujawnienia kulis afery natrafia na kolejne kłody, rzucane mu pod nogi przez bardzo wpływowe osobistości. Jego przeciwnicy nie zawahają się nawet przed sięgnięciem po ostateczne środki, aby stłumić ambicje niewygodnego dziennikarza.

 

źródło opisu: https://www.swiatksiazki.pl/wieza-komunistow-6452181-ksiazka.html

źródło okładki: https://www.swiatksiazki.pl/wieza-komunistow-6452181-ksiazka.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 283
Andrzej | 2015-06-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2014

Myślałem, że kupiłem książkę, będącą poważnym głosem w dyskusji nad III RP a dostałem takie sobie political fiction z elementami telenoweli. A szkoda. bo podzielam w pełni krytyczny stosunek autora do monstrum jakim jest Polska pod rządami szemranych kacyków z agenturalno - przestępczą przeszłością.

"Wieża Komunistów" osadzona jest na temacie klasycznym jak jazzowy standard. Dziennikarz śledczy walczy z systemem, próbując rozwikłać piętrową aferę, z politykami i służbami specjalnymi w głównych rolach. Ileż takich mniejszych i większych afer przeżyli Polacy na własnej skórze? Mniej i bardziej nieświadomie? Afera FOZZ, wcześniej ART-B, później seria niewyjaśnionych tragedii i tyleż spektakularnych co niespodziewanych plajt - Optimus, Krzysztof Olewnik, generał Papała... A to tylko wierzchołek góry lodowej, coś co mi wpada do głowy całkiem spontanicznie gdy słyszę hasło "Polska jest krajem wolnym" albo "Okrągły stół". Miał więc Gadowski tematów samograjów do wyboru do koloru.

Dwie rzeczy kładą książkę. Po pierwsze "lista dialogowa" a druga to nieprzekonywująco naszkicowane postaci. I to te dwie rzeczy ze strony na stronę irytowały mnie coraz bardziej. Bardziej niż machloje esbeckich generałów. Dialogi pomiędzy zakochanym Andrzejem Brennerem a jego spotkaną po latach miłością - "Brigitte" są jak kalka z telenoweli. Trudno mi uwierzyć, że ktoś się posługuje się frazami w stylu "Zawsze uwielbiałem cię całować. Twoje usta są jak dojrzałe brzoskwinie. Pełne radości, takie soczyste albo Wyjedż ze mną do Szampanii, będziemy włóczyć się po małych wioskach, jeść cudowne potrawy i marzyć. Tam się tak cudownie marzy." Takich trefnych rozmów jest znacznie więcej i niekoniecznie dotyczących skomplikowanej relacji między nieco zabgnegaciałym dziennikarzem i atrakcyjną czterdziestką po przejściach robiącą karierę w korpo. Druga sprawa to kuzyn Andrzeja, Maciej. Zakopiańczyk. Marzyciel, samotnik, artysta malarz świadomie rezygnujący z międzynarodowej kariery, mieszkający w spokoju, w pięknych wnętrzach zakopiańskiej willi. Trudno mi wyobrazić sobie starego kawalera, który z entuzjazmem pakuje się w śmiertelnie niebezpieczną grę między Brennerem a samą wierchuszką esbeckiego aparatu. Po prostu nie wierzę. Z jednej strony Andrzej znajduje się w matni niczym para bohaterów filmu "Dług" a z drugiej mamy wesołkowatego kuzyna niczym komiksowego Kokosza... Robi się groteskowo. W zakopiańskiej willi powstaje plan owinięcia sobie wokół palca ważnych ludzi układu. Coś jak Gang Olsena. To są moim zdaniem poważne dekoracyjne niedoróbki. Rażące jak przysłowiowa już linia wysokiego napięcia w plenerach filmu "Krzyżacy"... Kuzyn Brennera tak mnie rozdrażnił swoją jowialną beztroską, że zacząłem trzymać stronę esbeków i z rozczarowaniem przyjąłem do wiadomości, że zakopiański resort byłych tajniaków nie puścił Willi Maćka z dymem.

Czytając "Wieżę Komunistów" miałem tyłu głowy dużo moim zdaniem lepsze "Przemienienie" Szczepana Twardocha, które też miejscami "zgrzyta", ale przez cały czas trzyma w napięciu. Wynikało by z tego, że napisanie powieści jest dużo trudniejsze od napisania reportażu czy nawet eseju. Wydaje mi się, że Wieża Komunistów zyskałaby wiele na dużym ekranie jako kinowy hit. Wówczas usłyszane dialogi czy obejrzane plenery nie raziłyby mnie tak jak w książce. Ale fakt, że nikt nie ma odwagi napisać książki - obrachunku z totalnie skompromitowaną III RP, że na palcach jednej ręki można policzyć powieści traktujące o agenturalnym aspekcie naszej rzekomo odzyskanej niepodległości, że nie ma ani chętnych sponsorów ani aktorów by zrobić film o Prezydencie Lechu Kaczyńskim tym bardziej należy okazać szacunek tym, którzy się zdecydowali na zmierzenie się z naszą "wolnością". Pomimo tego, że niektórzy z nich (Twardoch) zdają się układać coraz lepiej z systemem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciemno, prawie noc

Niezwykła, bardzo wciągająca powieść dotykająca tematów, których nikt normalny nie chce dotykać - przemoc wobec dzieci, molestowanie, stare grzechy ob...

zgłoś błąd zgłoś błąd