Wyzwanie czytelnicze LC

Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu

Wydawnictwo: Marginesy
7,86 (85 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
18
8
22
7
29
6
7
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365973894
liczba stron
416
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Psy rzadko bywają dobre albo złe. Najczęściej są takie, jak zostaną wychowane. Zapis przeszło trzydziestoletniej służby podinspektora Adama Bigaja (ps. „Księciunio”), w latach 90. kierownika sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście, a później wieloletniego naczelnika wydziału kryminalnego na Rakowcu. Jak na co dzień wyglądała „psia służba”? Współpraca szeregowych milicjantów ze Służbą...

Psy rzadko bywają dobre albo złe. Najczęściej są takie, jak zostaną wychowane.

Zapis przeszło trzydziestoletniej służby podinspektora Adama Bigaja (ps. „Księciunio”), w latach 90. kierownika sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście, a później wieloletniego naczelnika wydziału kryminalnego na Rakowcu.

Jak na co dzień wyglądała „psia służba”? Współpraca szeregowych milicjantów ze Służbą Bezpieczeństwa i z przedstawicielami Kościoła? Zabezpieczanie kolejnych papieskich pielgrzymek? Walka z przestępczością zorganizowaną, powodzią i dopalaczami? Wielkie medialne sprawy, o których słyszała cała Polska, są tu pokazane z zupełnie innej perspektywy.

To także historia nieustannych zmagań policji z jej największym wrogiem — samą sobą. Tego, jak na codzienną służbę wpływają roszady polityczne, jakie są skutki korupcji, nepotyzmu i podporządkowania słupkom statystycznym.

Przede wszystkim jednak Bezpański opowiada o funkcjonariuszach. O nieoczywistych przyjaźniach, cenie, jaką płaci się za bycie dobrym gliną, trudnych wyborach osobistych i próbie budowania życia rodzinnego na chwiejnej podstawie usypanej z telefonów o każdej porze, włamów i trupów.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133182/bezpanski?idcat=0

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Fragment książki

Oficjalna recenzja
nextdooralice książek: 905

Jak dobry pies może stać się bezpańskim w policyjnym świecie?

Co może wyjść z połączenia mocy twórczych stand-upera i scenarzysty, przedstawiciela pokolenia Y, Jakuba Ćwieka z charyzmatycznym policjantem, legitymującym się prawie czterdziestoletnim stażem pracy, należącym do pokolenia baby boomers, Adamem Bigajem? Odpowiedź jest prosta: „Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu” – wspaniały wywiad rzeka z mnóstwem zabawnych anegdotek i solidną dawką czarnego humoru, a między wierszami – z poważnymi rozważaniami starego gliny z filozoficznym zacięciem.

Akcja opowieści – zaczynająca się spowiedzią o kryminalnym światku kombinatorów, partyjniaków, ucholi z czasów komunizmu i o wyczynach rodzimej gangsterki u progu kapitalizmu lat 90., obejmująca także powódź tysiąclecia, dopalacze i restrukturyzację policji w obecnej dekadzie XXI wieku – dzieje się we Wrocławiu na kilku komisariatach i komendach. Dzięki temu czytelnicy mogą poznać nie tyle topografię Wrocławia: śródmiejskie przybytki uciech, gejowskie komuny z czasów PRL oraz sławetny trójkąt bermudzki, ile zaskakującą różnorodność społecznych zachowań cywili, a także policyjnych praktyk. Chwilami aż trudno uwierzyć, że wszystko, co opisują autorzy, naprawdę miało miejsce, i to w obrębie jednego rewiru policyjnego.

Każda historia, czy to milicyjna, czy policyjna, dotycząca wydziału zabójstw, przestępstw gospodarczych lub szkoły oficerskiej jest opowiedziana ze swadą, tak by wzbudzić skrajne emocje – od zdziwienia, do czego zdolny jest przestępca, przez dumę ze sprytu gliniarzy w namierzaniu...

Co może wyjść z połączenia mocy twórczych stand-upera i scenarzysty, przedstawiciela pokolenia Y, Jakuba Ćwieka z charyzmatycznym policjantem, legitymującym się prawie czterdziestoletnim stażem pracy, należącym do pokolenia baby boomers, Adamem Bigajem? Odpowiedź jest prosta: „Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu” – wspaniały wywiad rzeka z mnóstwem zabawnych anegdotek i solidną dawką czarnego humoru, a między wierszami – z poważnymi rozważaniami starego gliny z filozoficznym zacięciem.

Akcja opowieści – zaczynająca się spowiedzią o kryminalnym światku kombinatorów, partyjniaków, ucholi z czasów komunizmu i o wyczynach rodzimej gangsterki u progu kapitalizmu lat 90., obejmująca także powódź tysiąclecia, dopalacze i restrukturyzację policji w obecnej dekadzie XXI wieku – dzieje się we Wrocławiu na kilku komisariatach i komendach. Dzięki temu czytelnicy mogą poznać nie tyle topografię Wrocławia: śródmiejskie przybytki uciech, gejowskie komuny z czasów PRL oraz sławetny trójkąt bermudzki, ile zaskakującą różnorodność społecznych zachowań cywili, a także policyjnych praktyk. Chwilami aż trudno uwierzyć, że wszystko, co opisują autorzy, naprawdę miało miejsce, i to w obrębie jednego rewiru policyjnego.

Każda historia, czy to milicyjna, czy policyjna, dotycząca wydziału zabójstw, przestępstw gospodarczych lub szkoły oficerskiej jest opowiedziana ze swadą, tak by wzbudzić skrajne emocje – od zdziwienia, do czego zdolny jest przestępca, przez dumę ze sprytu gliniarzy w namierzaniu gangów i alfonsów, po zniesmaczenie rozmiarami alkoholizmu i małżeńskiej niewierności funkcjonariuszy. Obrazowo i bez udawania pokazane są tu bolączki codziennej pracy „psów”, takie jak zmagania z „królową statystyką”, mobbingiem czy nepotyzmem w policji. Głównym atutem tej książki, która wzbogaca coraz popularniejszą na polskim rynku wydawniczym półkę o tematyce policyjnej, jest bezpośredniość Adama Bigaja zarówno jeśli chodzi o język, jak i treści, gwarantująca nie tylko mocny odbiór, jak było w przypadku filmów „Zabij mnie, glino” „Pitbull”, „Drogówka” czy „Psy”, ale też autentyczność przekazu. Wierzy się Bigajowi, współczuje mu się z powodu bezradności wobec polityki i układów, zachwyca się solidarnością i integracją w zespole kryminalnych i w pełni wchodzi się w ten świat dobrych i złych.

Na końcu można zadać pytanie, czy autorzy mieli zamiar pogłębić stereotypy o policji, czy raczej je przełamać. Według mnie po świetnej lekturze wniosek końcowy jest niestety smutny, że jeśli chodzi o milicję, policję, psy, policjantów – jakichkolwiek określeń by się nie użyło – to odbiór i obraz tej formacji i służby w społeczeństwie pozostaje negatywny. Sam autor kończy gorzką puentą o niedocenieniu i bezpańskości „psów”. Niemniej wierzę, że ilu czytelników, tyle będzie interpretacji, dlatego zachęcam do własnej analizy losów „Księciunia” i wrocławskiej „firmy”, bo warto po prostu czegoś się o nich dowiedzieć i samemu się przekonać. A wiedza o sukcesach i słabościach policji jako instytucji oraz ludzi kryjących się za niebieskimi mundurami może przydać się prędzej czy później, nie tylko podczas zwykłej kontroli drogowej.

Alicja Klebba

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (386)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 656
Blanka | 2018-12-03
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia 2018

Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu jest historią o blisko czterdziestoletniej pracy podinspektora Adama Bigaja w szeregach milicji, a następnie policji. Bigaj pełnił także ważne funkcje we wrocławskiej policji – był kierownikiem sekcji zabójstw oraz naczelnikiem wydziału kryminalnego w Trójkącie Bermudzkim. Cała historia została spisana przez Jakuba Ćwieka.

„Jakiś mądrala z telewizji powiedział kiedyś, że ludzie wstępują do policji, by za pomocą munduru stać się autorytetami na ulicy i zyskać społeczny szacunek. Mocno mnie to, pamiętam, ubawiło. Pewnie właśnie z tego szacunku w świadomości społecznej funkcjonujemy jako psy, a wdzięczna młodzież pisze na murach HWDP. Takie koślawe graffiti to przecież prawie jak pomnik zasług”.

Książka strasznie mi się podobała, wciąga od pierwszych stron! Myślę, że jest to zasługa tego, że jest napisana w sposób bardzo charyzmatyczny, często o sprawach poważnych opowiada niezwykle lekko i żartobliwie, co bardzo mi odpowiada. Książka porusza...

książek: 1248
Sabcia100 | 2018-11-02
Przeczytana: 02 listopada 2018

"Bezpański" jest bezwzględnie szczerą spowiedzią byłego gliniarza, który w jakże charyzmatyczny i niezwykle zabawny sposób opowiada nam jak wyglądała służba w Milicji Obywatelskiej. Mamy tu multum anegdotek przepełnionych czarnym humorem, ironią i ogromnym dystansem do samego siebie oraz formacji. Adama nie sposób nie polubić, gdyż w swych opowieściach nie boi się "wyłożyć kawy na ławę" i przyznać otwarcie do rzeczy, które były złe i niedopuszczalne, a czasem wręcz patologiczne. Dzięki temu skutecznie zlikwidował dystans między sobą, a czytelnikiem. Nie odczujemy z jego strony żadnej wyższości czy "surowości policyjnej", a wręcz poczujemy się jak na posiadówce u kumpla, który na pełnym luzie przedstawi nam sporo zakręconych historii ze swojego życia (czasem siarczyście przy tym przeklinając), a to wszystko oczywiście przy kieliszku wódeczki! ;)

Jednak "Bezpański" to nie tylko zbiór śmiesznych opowiastek. Między wierszami znajdziemy tu smutną historię gliniarza z prawdziwego...

książek: 213
Aniaczyanka | 2018-10-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2018

Takie książki, jak ta-pisane na faktach-zawsze robią na mnie wrażenie. Chociaż też zazwyczaj pisane są w dość monotonnym stylu. Ale nie "Bezpański"! Czytając miałam wrażenie, że siedzę sobie z Panem Adamem przy herbatce, a On sypie anegdotami, jak z rękawa. Świetnie mi się czytało! To była rozrywka, ale też niesamowita lekcja historii. Obalenie kilku mitów, kilka też zostało potwierdzonych 😉 Opisana od podszewki praca milicji (a przy okazji też generalnie jak wyglądało życie), transformacja na policję, układy mafia, powiązania, niezliczona ilość spraw kryminalnych (tych na wesoło, ale też tych drastycznych, które wbiły się w mój umysł jak obraz). Im bliżej teraźniejszości, tym robiło się poważniej.
Ta książka jest warta przeczytania. Polecam ją absolutnie każdemu! Na mojej półce zajmie honorowe miejsce i nie raz do niej wrócę.

książek: 1023
Kasia | 2018-11-20

"Zapis przeszło trzydziestoletniej służby podinspektora Adama Bigaja (ps. „Księciunio”), w latach 90. kierownika sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście, a później wieloletniego naczelnika wydziału kryminalnego na Rakowcu."

To początek okładkowego opisu. W całości jest istotą tego o czym jest książka. Kto chciałby poznać pracę milicjantów, a później policjantów w polskich realiach, ten bez wahania może sięgnąć po „Bezpańskiego”. Ja sięgnęłam z ciekawości. Poza tym miałam przeczucie, że para, w której jedna osoba ma coś interesującego do powiedzenia, a druga potrafi o tym napisać stworzą nietuzinkową lekturę. Wyszło kapitalnie. Książka wciąga od początku!

Adam Bigaj podzielił się z czytelnikami swoim życiem zawodowym w służbie Ojczyzny bez lukrowania, upiększania i zakłamywania rzeczywistości. W duecie z Jakubem Ćwiekiem stworzyli bardzo ciekawą powieść, którą czyta się jak porywający kryminał. Ich wspólne dzieło czyta się z wielkim zainteresowaniem, mając świadomość, że są...

książek: 103
zelazna88 | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 listopada 2018

Ballada kojarzy mi się z czymś przyjemnym i lekkim. Natomiast zwierzenia pana Adama, są przedstawieniem brutalnego świata kryminalnego, do którego większość z nas nie ma dostępu. Jednak nie tylko przerażające historie zostały w książce poruszone. Policjant zadbał również o rozładowanie napięcia, zdradzając czytelnikowi zabawne sytuacje, które zdarzały się podczas przesłuchań czy codziennej pracy na komisariacie.
Książka jest rozliczeniem się byłego policjanta ze swojej zawodowej kariery. „Księciunio” wyjaśnia powody wstąpienia do służb (wtedy jeszcze) milicji i reakcje bliskiego otoczenia na jego decyzję. Opowiada ciekawe anegdotki o codziennej pracy ‘psa’ oraz daje upust emocjom jakie budziły w nim układy, z którymi zetknął się w swojej długoletniej służbie. Przedstawia ze szczegółami sprawy, do których został przydzielony.
Dzięki relacjom pana Adama, dowiemy się jak wyglądała praca milicji i czym różniła się od pracy policji, gdy wraz z ustrojem w Polsce, zmieniła się nazwa...

książek: 416
Panna Jagiellonka | 2018-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2018

akub Ćwiek to jeden z autorów, którzy dość często przewijają się w propozycjach dla mnie, jednak niezupełnie jestem co do nich przekonana. Wyjątkowo postanowiłam dać autorowi szansę, głównie dlatego, że zainteresował mnie temat - praca w policji "od kuchni". Literatura faktu to jest gatunek, po który sięgam wybitnie rzadko, bo mimo ogromnego szacunku do autorów i literatury, nie potrafię przeczytać tomiszcza, w którym nie ma fabuły. Historia byłego gliniarza to jednak coś, co do mnie przemawia, ponieważ nie od dziś wiadomo, że kryminalistyka i kryminologia to dziedziny niesamowicie mnie interesujące, a mało kto wie, że owego czasu sama brałam udział w rekrutacji do służby.
Adam Bigaj za pośrednictwem Jakuba Ćwieka opowiada historię swojej niemal czterdziestoletniej służby w policji, wzlotów i upadków oraz trudach, z jakimi musiał się zmagać zarówno jako zwykły funkcjonariusz, jak i kierownik sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście czy naczelnik wydziału kryminalnego....

książek: 1808
dorotbook | 2018-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2018

Jak przez mgłę pamiętam stare „Psy” oraz starego serialu „Pittbull”. Nigdy też nie ciągnęło mnie do oglądania filmów i seriali o tematyce policyjnej. Dlaczego zatem zdecydowałam się przeczytać książkę „Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu”? Odpowiedź jest prosta, bo jako człowiek urodzony pod koniec lat 80., który z tych lat niewiele pamięta, byłam bardzo ciekawa tego, jak na co dzień wyglądała „psia służba”.

Zaczynam czytać i pierwsze spostrzeżenie, które od razu mi się nasuwa to, że książkę czyta się jak dobry kryminał. Dopiero później dociera, że to wszystko przecież wydarzyło się naprawdę. Wywiad-rzeka z pierwszoosobową narracją sprawia, że opowieść czyta się bardzo przyjemnie, jak balladę opowiadaną przez bardzo dobrego gawędziarza. To, co można także od razu zauważyć, że autorzy nie oszczędzają czytelnika, znajdziemy tu samą prawdę, bez ubarwień i przemilczeń. To szczera spowiedź człowieka, który przeszło trzydzieści lat był na służbie i wałczył ze złem.

Podinspektor Adam...

książek: 2464

Jakub Ćwiek to jeden z ciekawszych współczesnych rodzimych autorów. W swoim dorobku ma wiele powieści i opowiadań. Spróbował także swoich sił w tworzeniu komiksów. Teraz postanowił również współtworzyć publikację z kategorii literatura faktu.

Adam Bigaj z kolei był wieloletnim podinspektorem wrocławskiej policji, obecnie w stanie spoczynku. Swoją służbę rozpoczynał jeszcze w Milicji Obywatelskiej. Później przez prawie czterdzieści lat uczestniczył w wielu czynnościach procesowych, także w przy głośnych sprawach, którymi w tamtych okresach żyła cała Polska.

W książce "Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu" Adam Bigaj opowiedział Jakubowi Ćwiekowi o kulisach tych spraw oraz o swojej codziennej, niełatwej choć często niezwykle wciągającej pracy.


"Na początku mojej drogi wszystko mi mówiło,


że powinienem zostać przestępcą, a ja wybrałem psią służbę."


Ta książka to niezwykle szczera, ale także bardzo gorzka relacja z pracy gliniarza....

książek: 593
margoz | 2018-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2018

Wszyscy zdajemy sobie sprawę jak trudna i niebezpieczna jest praca w policji, ilu wymaga poświęceń i zszarganych nerwów. Wyobraźcie sobie jednak, że policjanci w równej mierze co z przestępczością walczyć muszą z "państwem", "stołkami", chorym systemem i biurokracją. Że muszą nieustannie dbać o statystyki, przecinki i wykresy, wielokrotnie na bok odkładać sprawy ważniejsze - aby podreperować spadający słupek, odrywać się od prowadzonych spraw, aby na rozkaz wziąć udział w bzdurnej akcji, która dobrze wygląda w mediach, a nijak się ma do rzeczywistości.

Z anegdot opowiedzianych Jakubowi Ćwiekowi przez Pana Adama Bigaja - podinspektora policji w stanie spoczynku wyłania się obraz niczym z sennych koszmarów Franza Kafki.

Ale... powoli, od początku! "Bezpański" to zapis ponad trzydziestoletniej służby Adama Bigaja - na początku jeszcze milicjanta, później policjanta, kierownika sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście, a następnie naczelnika wydziału kryminalnego na Rakowcu - ...

książek: 203
RenKa | 2018-11-07
Na półkach: Przeczytane

PRAWIE JAK W FILMIE
Jest ich dwóch. On: Adam Bigaj. Były policjant z ponad trzydziestoletnim stażem. Wrocławianin, podinspektor w – jak to się pięknie mówi – stanie spoczynku. I on: Jakub Ćwiek. Pisarz, scenarzysta, zbieracz opowieści i twórca takowych. Jeden opowiadał, drugi słuchał, notował, nagrywał. Widzę to tak: morze kawy, papierosy, czasem coś mocniejszego, bo i czemu nie? Między nami, facetami… Leciały te historie jak liście z drzew jesienią; płynęła opowieść o życiu na łańcuchu, o szczekaniu, warczeniu i gryzieniu. Opowieść o życiu psa. Aktualnie bezpańskiego…
Tak też nazywa się nowa książka Jakuba Ćwieka – „Bezpański”. Nie wiem czy proces jej powstawania wyglądał tak, jak lubię sobie wyobrażać, ale wszak wyobrażać mogę sobie różne rzeczy. Faktem jest, że – jako rzecze podtytuł – to „Ballada o byłym gliniarzu”. Gliniarzu tym bliższym sercu memu, że z Wrocławia, a więc z mojego miasta wojewódzkiego. Znam więc trochę te rejony, te ulice, budynki czy mosty (a tych we...

zobacz kolejne z 376 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Policyjne opowieści pomiędzy dobrem i złem

Boom na kryminalne powieści trwa. Dotyczy to zarówno polskich autorów, magicznie mnożących się na rynku wydawniczym, jak i obcojęzycznych tytułów, zalewających półki księgarni. Pośród tej wielości literackich propozycji warto wyróżnić trzy książki, które mają wspólny mianownik, jakże odmienne od fabularnych historii kreowanych na planie zbrodni, której wyjaśnienie dokonuje się na naszych oczach.


więcej
Patronaty tygodnia

Październik już w połowie, a wydawnictwa nie zwalniają tempa. Kolejna porcja patronatów serwisu lubimyczytac.pl, która musiała zostać brutalnie podzielona na pół. Powoli przestajemy nadążać za premierami. I czasami wydaje nam się, że regały zaczynają lekko skrzypieć. Ale to przecież nic groźnego, prawda?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd