6,05 (22 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
6
6
6
5
4
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Seoul Man: A Memoir of Cars, Culture, Crisis, and Unexpected Hilarity Inside a Korean Corporate Titan
data wydania
ISBN
9788323343448
liczba stron
352
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
elfijka

Opowieść o małym państwie i wielkich ambicjach Pali-pali, czyli „szybko, szybko”, to podstawa kultury współczesnej Korei Południowej. Ścigając się z czasem i rozwijając olbrzymie koncerny, ten nieduży kraj przeobraził się w gospodarczą potęgę. Odpowiedzi na pytanie, jak można było osiągnąć taki sukces, udziela autor, Frank Ahrens – amerykański dziennikarz, który został wiceprezesem Hyundai...

Opowieść o małym państwie i wielkich ambicjach

Pali-pali, czyli „szybko, szybko”, to podstawa kultury współczesnej Korei Południowej. Ścigając się z czasem i rozwijając olbrzymie koncerny, ten nieduży kraj przeobraził się w gospodarczą potęgę. Odpowiedzi na pytanie, jak można było osiągnąć taki sukces, udziela autor, Frank Ahrens – amerykański dziennikarz, który został wiceprezesem Hyundai Motor Company.

Emigrant z Zachodu, przez pryzmat najlepszej koreańskiej firmy motoryzacyjnej, przedstawia czytelnikom azjatycki świat biznesu – bardzo oficjalny za dnia i więcej niż swawolny w nocy. Biznesowy strój wraz z klapkami pod prysznic, firmowe imprezy z jedenastoma szklaneczkami alkoholu na głowę i uzależnienie od karaoke to tylko niektóre osobliwości perfekcyjnie funkcjonującego konglomeratu. Koreańczycy, pełni trafnych i zabawnych spostrzeżeń, rzucają światło na kulturę znaną niewielu mieszkańcom Europy.

 

źródło opisu: https://www.wuj.pl/page,produkt,prodid,3121,strona...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 581

Korea Korei nierówna

Jeśli ktoś usłyszy Korea idę o zakład, że jednym z pierwszych skojarzeń jest wizerunek dyktatora Korei Północnej Kim Dzong Una. Być może zmieniło się to trochę wskutek niedawnej olimpiady w Pjongczangu, ale nie sposób ukryć, że Korea Południowa mimo gospodarczej siły znajduje się w cieniu totalitarnej sąsiadki. Można odnieść wrażenie, że struktura reżimu jest ciekawsza od demokratycznego konglomeratu, choć rzeczywistość okazuje się zdecydowanie mniej jednoznaczna.

Można się o tym przekonać za sprawą książki Franka Ahrensa – „Koreańczycy. W pułapce doskonałości”. Autor, swego czasu dziennikarz The Washington Post wskutek pewnych zawirowań natury rodzinnej trafił do Korei Południowej. Tam dostał stanowisko specjalisty od public relations w Hyundai Motor Company. Trzeba przyznać, że to skok na głęboką wodę, co jednak tylko zwiększa atrakcyjność zderzenia Amerykanina z obcą kulturą.

Pewnie wyjdę tutaj na człowieka cokolwiek niedoinformowanego, ale nie zdawałem sobie sprawy, że Korea Południowa ma tak szaleńczo rozwiniętą gospodarkę. Owszem, zdawałem sobie sprawę, że odpowiada za Hyundaia, ale w życiu bym nie powiedział, że pod ich pieczą tkwi Samsung czy LG. Nie bez powodu już w tytule mowa o pułapce doskonałości. Dojście w ciągu kilkudziesięciu lat do takiej potęgi musiało mieć swoje konsekwencje i podczas lektury widoczne są one jak na dłoni.

Różnice kulturowe są znaczne. Począwszy od hierarchiczności, przez priorytety życiowe, po podejście do pracy. Trudno wyobrazić sobie...

Jeśli ktoś usłyszy Korea idę o zakład, że jednym z pierwszych skojarzeń jest wizerunek dyktatora Korei Północnej Kim Dzong Una. Być może zmieniło się to trochę wskutek niedawnej olimpiady w Pjongczangu, ale nie sposób ukryć, że Korea Południowa mimo gospodarczej siły znajduje się w cieniu totalitarnej sąsiadki. Można odnieść wrażenie, że struktura reżimu jest ciekawsza od demokratycznego konglomeratu, choć rzeczywistość okazuje się zdecydowanie mniej jednoznaczna.

Można się o tym przekonać za sprawą książki Franka Ahrensa – „Koreańczycy. W pułapce doskonałości”. Autor, swego czasu dziennikarz The Washington Post wskutek pewnych zawirowań natury rodzinnej trafił do Korei Południowej. Tam dostał stanowisko specjalisty od public relations w Hyundai Motor Company. Trzeba przyznać, że to skok na głęboką wodę, co jednak tylko zwiększa atrakcyjność zderzenia Amerykanina z obcą kulturą.

Pewnie wyjdę tutaj na człowieka cokolwiek niedoinformowanego, ale nie zdawałem sobie sprawy, że Korea Południowa ma tak szaleńczo rozwiniętą gospodarkę. Owszem, zdawałem sobie sprawę, że odpowiada za Hyundaia, ale w życiu bym nie powiedział, że pod ich pieczą tkwi Samsung czy LG. Nie bez powodu już w tytule mowa o pułapce doskonałości. Dojście w ciągu kilkudziesięciu lat do takiej potęgi musiało mieć swoje konsekwencje i podczas lektury widoczne są one jak na dłoni.

Różnice kulturowe są znaczne. Począwszy od hierarchiczności, przez priorytety życiowe, po podejście do pracy. Trudno wyobrazić sobie pracę w jednej firmie do końca życia, tymczasem tam to coś normalnego. Urlop widziany jest szalenie nieprzychylnie, a odłożenie rodziny na dalszy plan zupełnie naturalne. Łatwo odnieść wrażenie, że ludzie w tym środowisku bardzo przypominają maszyny zaprogramowane w pewnych celach. Korepetycje od najmłodszych lat, studia i trafienie do jednego z gigantów aż po grób.

Jednak Ahrens choć zwraca uwagę na podobne aspekty, nie skupia się wyłącznie na nich. Gratką dla fanów motoryzacji będzie z pewnością to, w jaki sposób przybliża pracę od kuchni molocha produkującego samochody, który chce odkrywać coraz to nowe rynki i przebić się do klasy wyższej. Choć sam nie należę do fanów czterech kółek, muszę przyznać że osoby tym tematem zainteresowane znajdą tu sporo smaczków i swoistych materiałów zza kulis.

Autor z swadą przeplata opowieść o rodzinnej codzienności i pracy w wielkiej korporacji z poznawaniem obcej rzeczywistości. Ukazuje zarówno historyczne tło, jak i rozliczne smaczki, które można poznać wyłącznie ktoś po dłuższym mieszkaniu na obczyźnie. Zwraca przy tym uwagę na dynamikę kraju, który choć ma twardo położone fundamenty, powoli staje się bardziej elastyczny i z upływem lat może być zupełnie innym miejscem. Przede wszystkim zaś Frank Ahrens pokazuje, że choć Korea Północna częściej pojawia się w czołówkach wiadomości, jej bardziej ugruntowana sąsiadka także ma wiele do zaoferowania, a jeszcze więcej do odkrycia.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (337)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2293

Reportaż WUJ, o którym dzisiaj będę pisać, jest połączeniem autobiografii i reportażu. O Korei Południowej wiemy i zarazem nie wiemy. Z tej książki mogłam się dowiedzieć wielu informacji z racji tej, że autor opisuje swoje bezpośrednie spotkanie z tym krajem i tymi ludźmi. Na początku tej dekady podjął pracę w Hyundayu. W książce tej opowiada o szoku kulturowym pod każdym względem, jakiego doświadczył jako Amerykanin w Seulu. Mówi o zwyczajach w korporacji koreańskiej, o tym, jak pracują Koreańczycy, co szanują, a czego się boją, jak żyją, co jedzą oraz o tym jak wyglądała jego praca w branży motoryzacyjnej itd.
Bardzo ciekawa książka. Okazuje się, że Korea Południowa zrobiła wielki szok cywilizacyjny, a wszystko dzięki ogromnej pracowitości oraz konfucjańskiej filozofii życia. Autor opowiada w książce o sobie i swoim życiu, a ono obejmuje też jego małżeństwo. Ahrens był singlem, który po czterdziestce ożenił się i to szczęśliwie. Opowiada jak układał sobie życie, co musiał w...

książek: 1233
Dociekliwy_Kotek | 2018-07-07
Przeczytana: czerwiec 2018

Nie potrafię wybrać, czy bardziej rozczarowana jestem samą książką, czy jakością serii Mundus, w której co chwilę pojawia się książka na pierwszy rzut oka ciekawa, a przy bliższym poznaniu, cóż, nędzna.

Jak napisali chyba wszyscy przede mną, tytuł polskiego tłumaczenia nijak się ma do tytułu oryginału, który znacznie lepiej oddaje treść i tematykę, jaką porusza autor. Nie wiem, jak dla innych, ale dla mnie zakrawa to na bardzo brzydkie marketingowe kłamstewko: wyznania pracownika korporacji produkującej samochody nie zainteresuje takiej grupy czytelników, jak książka o Korei.

No dobrze, można uznać, że perypetie przedstawiciela wolnego zawodu (dziennikarza) wrzuconego w środek korporacyjnego tygla w niezwykle hierarchicznym społeczeństwie mogą mieć pewien walor poznawczy.
Warunek jest jeden: w centrum powinna się znaleźć opisywana kultura, a nie nieudane i - nazywając rzecz po imieniu - nieciekawe próby przystosowania się do niej. Przy każdej głupiej, wywołanej niewiedzą...

książek: 824
Breaking_Bad | 2018-05-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 maja 2018

Zacznę od tego, że polski tytuł wprowadza w błąd. Książka nie jest o Koreańczykach, a przynajmniej nie głównie o nich. O czym więc jest?
Po pierwsze, są to wspomnienia autora z trzyletniego pobytu i pracy w Seulu, ale na pierwszym planie są jego refleksje dotyczące kryzysu wieku średniego, jego świeżo poślubionej małżonki, wspólnego życia na emigracji, a później także rozłąki, następnie o narodzeniu córki i podjęciu decyzji o rezygnacji z prestiżowej posady na rzecz większego poświęcenia się rodzinie.
Po drugie, to opowieść o Hyundaiu, w którym autor dostał pracę dyrektora ds. PR, a później nawet funkcję wiceprezesa. Dotyczy to lat 2011-2013 i strategii firmy zmierzającej do zmiany wizerunku i zaistnienia w klasie premium. Dużo tu refleksji odnośnie pracy w koreańskim czebolu.
Po trzecie dopiero to książka o Koreańczykach i Korei. Oczywiście autor dzieli się swoimi doświadczeniami w zderzeniu z zupełnie inną kulturą. Pisze trochę o historii, a także skomplikowanych stosunkach z...

książek: 968
aali | 2018-03-11
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2018

Gdy po 18 latach pracy jako dziennikarz "The Washington Post" Frank Aherns wraz z żoną w 2010 roku przeprowadził się do Seulu, stolicy Korei Południowej, niewiele wiedział o tym kraju. "Niewiele więcej niż przeciętny Amerykanin: że to najbardziej skomputeryzowany kraj na Ziemi, że tutejsze dzieci osiągają niebywałe wyniki w nauce - i że jada się tu kimchi. Żyjąc w otoczeniu płaskoekranowych telewizorów LG, smartfonów Samsung oraz samochodów Hyundai i Kia, większość Amerykanów kojarzy Koreę z renomowanymi markami towarów konsumpcyjnych oraz być może również ze zbrodniczą dynastią Kimów z Północy, której regularne wyskoki oscylują pomiędzy śmiertelnym zagrożeniem a farsą."
Jak się szybko okazało jego wyobrażenia dalekie były od rzeczywistości. Korea, to "kraina Prawie, ale Niezupełnie" Na pierwszy rzut oka, w oczach przybyszów z Zachodu wygląda bardzo znajomo. "Kiedy jednak się w niej zanurzysz, przekonasz się, że wszystko jest trochę... nie tak."


"Koreańczycy. W pułapce...

książek: 240
DorotaKa | 2018-04-03
Na półkach: Przeczytane

Nie czytałam dotąd żadnej podobnej publikacji, dlatego praktycznie wszystko w tej książce było dla mnie całkowitą nowością. Sama Korea to naprawdę niezwykłe państwo, choć raczej powinnam napisać, że niezwykli są jej mieszkańcy. Z wielkiej nędzy do wielkiego bogactwa w zaledwie kilkadziesiąt lat - jak tego dokonali? Z jednej strony można im zazdrościć, z drugiej, wiadomo, sukces ma swoją cenę, i to do niej nawiązuje tytuł. Nie miałam pojęcia, że ich położenie geopolityczne jest aż tak skomplikowane, co prawda o zagrożeniu ze strony północy ciężko byłoby nie wiedzieć nawet komuś kompletnie niezorientowanemu w sytuacji międzynarodowej, ale już wzajemne relacje między Koreą a Chinami czy Japonią to dla mnie coś nowego. Zaskakujące jest również samo podejście południa do północy - autor pisze, że Zachód czasami odbiera zachowanie reżimu jako farsę. Jak odbiera je południe, dowiecie się z książki. Jeśli już przy tym jesteśmy, to wzmianka o obozach dla wrogów północnego reżimu zmroziła mi...

książek: 188
Gracjan Triglav | 2018-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2018

Koreańczycy. W pułapce doskonałości (2016)

Wbrew temu co sugeruje tytuł polskiego wydawcy, nie jest to książką ściśle analityczna, charakteryzująca ogół południowokoreańskiego społeczeństwa i jego dążenia. Nie taki też był jej zamysł. To raczej zapiski nt. trzech i pół roku z życia poza USA, które okazały się dla autora przełomowe pod kątem prywatnym i zawodowym. Tytuł oryginału uczciwe komunikuje treść i formę tych zapisków: „Seoul Man: A Memoir of Cars, Culture, Crisis, and Unexpected Hilarity Inside a Korean Corporate Titan” (Seulczyk: kronika samochodów, kultury, kryzysu i nieoczekiwanej pogody ducha wewnątrz zespołu koreańskiego tytana korporacyjnego). To typowy średniak z gatunku osobistej opowieści o zetknięciu z inną kulturą, napisany z przymrużeniem oka. I niewiele ponadto.

Obszerne wątki autobiograficzne, związane z jego młodą żoną, narodzinami dziecka i prywatnymi perypetiami (często kompletnie niezwiązane z koreańskimi realiami) bardziej pasują do dzienników lub...

książek: 186
Natalia Bachryj | 2018-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2018

Zacznijmy od tego, że nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać po niej zgłaszając się do zrecenzowania tej pozycji. Być może dlatego miałam nadzieję na zdjęcia obrazujące nam życie w Korei. Coś co mnie kupiło to wyrażenia, które nie zostały przetłumaczone z koreańskiego w tekście, bo w sumie po co? Ich tłumaczenie i informację w jaki sposób powinniśmy przeczytać dane stwierdzenie znajdziemy w przypisach, których jak to w książkach tego typu nie brakuje.

Świat Korei jest przedstawiony przez pryzmat imigranta, który mieszka tam już kilka lat. Niektóre jego zachowania były odbierane nieprzyjemnie, inne powodowały 'śmiech na sali'. Frank popełniał różne błędy związane z kulturą tamtego narodu.

Nie będzie to jakoś specjalnie długi tekst, nie ma tutaj oceny fabuły jak i bohaterów. Powiem wam tylko, że książka zawiera ogrom ciekawostek dotyczących Korei Południowej oraz tego jak tam się żyje, jak pachnie Kimchi i dlaczego jest to najbardziej narodowa potrawa świata? Jak wygląda...

książek: 171
MM1990 | 2018-06-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2018

Szczerze mówiąc - dawno się tak nie rozczarowałem. Od dawna chciałem zgłębić nieco Koreę Południową, ale nie od strony znanej z książek naukowych. O prawdziwej specyfice właściwie każdego kraju dowiemy się bowiem ze wspomnień, lub przede wszystkim z reportaży, a nie z kilkusetstronnicowych opracowań, chociaż oczywiście one również są niezwykle często bardzo ciekawe i zwyczajnie potrzebne.

"Koreańczycy. W pułapce doskonałości" to jednak przede wszystkim wspomnienia byłego amerykańskiego dziennikarza, które - nie dezinformując czytelnika - powinny nazywać się "Hyundai, Korea i ja", ponieważ to wokół znanego producenta samochodów toczy się cała akcja. Frank Ahrens jest bowiem byłym pracownikiem "Washington Post", który zmienia jednak branżę i wyjeżdża do Seulu, aby kontynuować swoją karierę właśnie w Hyundaiu. Właśnie z tego powodu najwięcej miejsca poświęca koncernowi, a także swojemu życiu prywatnemu, natomiast sama koreańska kultura i państwo jako takie wydają się być jedynie...

książek: 1209
iusta | 2018-07-26
Na półkach: Przeczytane

Książkę całkiem nieźle się czyta, autor ma lekkie pióro, ale uważam, że tytuł wprowadza w błąd. Więcej się z niej jednak dowiedziałam na temat życia osobistego jej autora, jego świeżo poslubionej żony, poszukiwań pracy obojga, rozterek egzystencjalnych, żarliwej wiary, zaburzeń lękowych, branży motoryzacyjnej etc. niż na temat samych Koreańczyków... Ponadto ten wygodnicki Amerykanin zdaje się oglądać Koree głównie zza szyby luksusowego samochodu, albo zza bramy amerykanskiej bazy wojskowej, bogato zaopatrzonej w amerykańskie supermarkety... Spodziewałam się czegoś innego.

książek: 2311
Karolina Sosnowska | 2018-04-11
Przeczytana: 08 kwietnia 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"„Koreańczycy. W pułapce doskonałości” to opowieść o tym, jak Amerykanin, niegdyś dziennikarz w „The Washington Post”, a teraz szef działu PR-u w Hyundai Motor Company, poradził sobie w obcym środowisku. Polski tytuł jest dość mylący, bowiem można wywnioskować, że z książki dowiemy się przede wszystkim jacy są Koreańczycy: a to oczywiście w tej publikacji jest, ale to jedynie ułamek tego, co zawarł w niej autor. O wiele lepszy wydaje mi się tytuł oryginału, czyli Seoul Man: A Memoir of Cars, Culture, Crisis, and Unexpected Hilarity Inside a Korean Corporate Titan, bo rzeczywiście to opowieść o marce samochodowej Hyundai wysuwa się tu na pierwszy plan."

Reszta opinii pod adresem: https://tanayahczyta.wordpress.com/2018/04/11/koreanczycy-w-pulapce-doskonalosci-f-ahrens/ :)

zobacz kolejne z 327 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Powiązane treści
W krainie „prawie“, ale „niezupełnie“

Właśnie takimi słowami Frank Ahrens, amerykański dziennikarz, który rozpoczął pracę w korporacji Hyundai, określił Seul. Stolica Korei Południowej przybyszowi z Zachodu może na pierwszy rzut oka wydawać się znajomym, dużym miastem. Ale kiedy pozna się ją bliżej, dochodzi do poważnego szoku kulturowego…


więcej
Patronaty tygodnia

Biografia Hemingway'a ujawniająca nieznane fakty z życia pisarza, portret współczesnego Londynu oczami jego wieloletniego mieszkańca, kolejna część przygód Joanny Chyłki, czyli „Testament” Remigiusza Mroza i kamień węgielny polskiego steampunku, czyli „Zadra” Krzysztofa Piskorskiego w nowym wydaniu. Te i inne tytuły ukażą się w tym tygodniu pod patronatem lubimyczytać.pl.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd