Koreańczycy. W pułapce doskonałości

Tłumaczenie: Aleksandra Czwojdrak
Seria: Mundus
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
5,54 (37 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
8
6
14
5
5
4
4
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Seoul Man: A Memoir of Cars, Culture, Crisis, and Unexpected Hilarity Inside a Korean Corporate Titan
data wydania
ISBN
9788323343448
liczba stron
352
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
elfijka

Opowieść o małym państwie i wielkich ambicjach Pali-pali, czyli „szybko, szybko”, to podstawa kultury współczesnej Korei Południowej. Ścigając się z czasem i rozwijając olbrzymie koncerny, ten nieduży kraj przeobraził się w gospodarczą potęgę. Odpowiedzi na pytanie, jak można było osiągnąć taki sukces, udziela autor, Frank Ahrens – amerykański dziennikarz, który został wiceprezesem Hyundai...

Opowieść o małym państwie i wielkich ambicjach

Pali-pali, czyli „szybko, szybko”, to podstawa kultury współczesnej Korei Południowej. Ścigając się z czasem i rozwijając olbrzymie koncerny, ten nieduży kraj przeobraził się w gospodarczą potęgę. Odpowiedzi na pytanie, jak można było osiągnąć taki sukces, udziela autor, Frank Ahrens – amerykański dziennikarz, który został wiceprezesem Hyundai Motor Company.

Emigrant z Zachodu, przez pryzmat najlepszej koreańskiej firmy motoryzacyjnej, przedstawia czytelnikom azjatycki świat biznesu – bardzo oficjalny za dnia i więcej niż swawolny w nocy. Biznesowy strój wraz z klapkami pod prysznic, firmowe imprezy z jedenastoma szklaneczkami alkoholu na głowę i uzależnienie od karaoke to tylko niektóre osobliwości perfekcyjnie funkcjonującego konglomeratu. Koreańczycy, pełni trafnych i zabawnych spostrzeżeń, rzucają światło na kulturę znaną niewielu mieszkańcom Europy.

 

źródło opisu: https://www.wuj.pl/page,produkt,prodid,3121,strona...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 613

Korea Korei nierówna

Jeśli ktoś usłyszy Korea idę o zakład, że jednym z pierwszych skojarzeń jest wizerunek dyktatora Korei Północnej Kim Dzong Una. Być może zmieniło się to trochę wskutek niedawnej olimpiady w Pjongczangu, ale nie sposób ukryć, że Korea Południowa mimo gospodarczej siły znajduje się w cieniu totalitarnej sąsiadki. Można odnieść wrażenie, że struktura reżimu jest ciekawsza od demokratycznego konglomeratu, choć rzeczywistość okazuje się zdecydowanie mniej jednoznaczna.

Można się o tym przekonać za sprawą książki Franka Ahrensa – „Koreańczycy. W pułapce doskonałości”. Autor, swego czasu dziennikarz The Washington Post wskutek pewnych zawirowań natury rodzinnej trafił do Korei Południowej. Tam dostał stanowisko specjalisty od public relations w Hyundai Motor Company. Trzeba przyznać, że to skok na głęboką wodę, co jednak tylko zwiększa atrakcyjność zderzenia Amerykanina z obcą kulturą.

Pewnie wyjdę tutaj na człowieka cokolwiek niedoinformowanego, ale nie zdawałem sobie sprawy, że Korea Południowa ma tak szaleńczo rozwiniętą gospodarkę. Owszem, zdawałem sobie sprawę, że odpowiada za Hyundaia, ale w życiu bym nie powiedział, że pod ich pieczą tkwi Samsung czy LG. Nie bez powodu już w tytule mowa o pułapce doskonałości. Dojście w ciągu kilkudziesięciu lat do takiej potęgi musiało mieć swoje konsekwencje i podczas lektury widoczne są one jak na dłoni.

Różnice kulturowe są znaczne. Począwszy od hierarchiczności, przez priorytety życiowe, po podejście do pracy. Trudno wyobrazić sobie...

Jeśli ktoś usłyszy Korea idę o zakład, że jednym z pierwszych skojarzeń jest wizerunek dyktatora Korei Północnej Kim Dzong Una. Być może zmieniło się to trochę wskutek niedawnej olimpiady w Pjongczangu, ale nie sposób ukryć, że Korea Południowa mimo gospodarczej siły znajduje się w cieniu totalitarnej sąsiadki. Można odnieść wrażenie, że struktura reżimu jest ciekawsza od demokratycznego konglomeratu, choć rzeczywistość okazuje się zdecydowanie mniej jednoznaczna.

Można się o tym przekonać za sprawą książki Franka Ahrensa – „Koreańczycy. W pułapce doskonałości”. Autor, swego czasu dziennikarz The Washington Post wskutek pewnych zawirowań natury rodzinnej trafił do Korei Południowej. Tam dostał stanowisko specjalisty od public relations w Hyundai Motor Company. Trzeba przyznać, że to skok na głęboką wodę, co jednak tylko zwiększa atrakcyjność zderzenia Amerykanina z obcą kulturą.

Pewnie wyjdę tutaj na człowieka cokolwiek niedoinformowanego, ale nie zdawałem sobie sprawy, że Korea Południowa ma tak szaleńczo rozwiniętą gospodarkę. Owszem, zdawałem sobie sprawę, że odpowiada za Hyundaia, ale w życiu bym nie powiedział, że pod ich pieczą tkwi Samsung czy LG. Nie bez powodu już w tytule mowa o pułapce doskonałości. Dojście w ciągu kilkudziesięciu lat do takiej potęgi musiało mieć swoje konsekwencje i podczas lektury widoczne są one jak na dłoni.

Różnice kulturowe są znaczne. Począwszy od hierarchiczności, przez priorytety życiowe, po podejście do pracy. Trudno wyobrazić sobie pracę w jednej firmie do końca życia, tymczasem tam to coś normalnego. Urlop widziany jest szalenie nieprzychylnie, a odłożenie rodziny na dalszy plan zupełnie naturalne. Łatwo odnieść wrażenie, że ludzie w tym środowisku bardzo przypominają maszyny zaprogramowane w pewnych celach. Korepetycje od najmłodszych lat, studia i trafienie do jednego z gigantów aż po grób.

Jednak Ahrens choć zwraca uwagę na podobne aspekty, nie skupia się wyłącznie na nich. Gratką dla fanów motoryzacji będzie z pewnością to, w jaki sposób przybliża pracę od kuchni molocha produkującego samochody, który chce odkrywać coraz to nowe rynki i przebić się do klasy wyższej. Choć sam nie należę do fanów czterech kółek, muszę przyznać że osoby tym tematem zainteresowane znajdą tu sporo smaczków i swoistych materiałów zza kulis.

Autor z swadą przeplata opowieść o rodzinnej codzienności i pracy w wielkiej korporacji z poznawaniem obcej rzeczywistości. Ukazuje zarówno historyczne tło, jak i rozliczne smaczki, które można poznać wyłącznie ktoś po dłuższym mieszkaniu na obczyźnie. Zwraca przy tym uwagę na dynamikę kraju, który choć ma twardo położone fundamenty, powoli staje się bardziej elastyczny i z upływem lat może być zupełnie innym miejscem. Przede wszystkim zaś Frank Ahrens pokazuje, że choć Korea Północna częściej pojawia się w czołówkach wiadomości, jej bardziej ugruntowana sąsiadka także ma wiele do zaoferowania, a jeszcze więcej do odkrycia.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (357)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2173
Renax | 2018-04-12
Przeczytana: 11 kwietnia 2018

W książce tej opowiada o szoku kulturowym pod każdym względem, jakiego doświadczył jako Amerykanin w Seulu. Mówi o zwyczajach w korporacji koreańskiej, o tym, jak pracują Koreańczycy, co szanują, a czego się boją, jak żyją, co jedzą oraz o tym jak wyglądała jego praca w branży motoryzacyjnej itd.
Bardzo ciekawa książka. Po pierwsze książka pokazuje jak wygląda dalekowschodni model pracy, jak tam się żyje i jak można z podrzędnej firmy uczynić światową i rozpoznawalną markę. Po drugie poznałam ciekawą historię człowieka, który zdecydował się na pracę w innym kraju, w innej branży i opowiada o trudnościach i sukcesach z nią związanych, po trzecie jest to książka o ciekawym i ciepłym życiu człowieka, który po 40-stce zdecydował się na życie rodzinne.

książek: 1260
Dociekliwy_Kotek | 2018-07-07
Przeczytana: czerwiec 2018

Nie potrafię wybrać, czy bardziej rozczarowana jestem samą książką, czy jakością serii Mundus, w której co chwilę pojawia się książka na pierwszy rzut oka ciekawa, a przy bliższym poznaniu, cóż, nędzna.

Jak napisali chyba wszyscy przede mną, tytuł polskiego tłumaczenia nijak się ma do tytułu oryginału, który znacznie lepiej oddaje treść i tematykę, jaką porusza autor. Nie wiem, jak dla innych, ale dla mnie zakrawa to na bardzo brzydkie marketingowe kłamstewko: wyznania pracownika korporacji produkującej samochody nie zainteresuje takiej grupy czytelników, jak książka o Korei.

No dobrze, można uznać, że perypetie przedstawiciela wolnego zawodu (dziennikarza) wrzuconego w środek korporacyjnego tygla w niezwykle hierarchicznym społeczeństwie mogą mieć pewien walor poznawczy.
Warunek jest jeden: w centrum powinna się znaleźć opisywana kultura, a nie nieudane i - nazywając rzecz po imieniu - nieciekawe próby przystosowania się do niej. Przy każdej głupiej, wywołanej niewiedzą...

książek: 885
Breaking_Bad | 2018-05-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 maja 2018

Zacznę od tego, że polski tytuł wprowadza w błąd. Książka nie jest o Koreańczykach, a przynajmniej nie głównie o nich. O czym więc jest?
Po pierwsze, są to wspomnienia autora z trzyletniego pobytu i pracy w Seulu, ale na pierwszym planie są jego refleksje dotyczące kryzysu wieku średniego, jego świeżo poślubionej małżonki, wspólnego życia na emigracji, a później także rozłąki, następnie o narodzeniu córki i podjęciu decyzji o rezygnacji z prestiżowej posady na rzecz większego poświęcenia się rodzinie.
Po drugie, to opowieść o Hyundaiu, w którym autor dostał pracę dyrektora ds. PR, a później nawet funkcję wiceprezesa. Dotyczy to lat 2011-2013 i strategii firmy zmierzającej do zmiany wizerunku i zaistnienia w klasie premium. Dużo tu refleksji odnośnie pracy w koreańskim czebolu.
Po trzecie dopiero to książka o Koreańczykach i Korei. Oczywiście autor dzieli się swoimi doświadczeniami w zderzeniu z zupełnie inną kulturą. Pisze trochę o historii, a także skomplikowanych stosunkach z...

książek: 1010
aali | 2018-03-11
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2018

Gdy po 18 latach pracy jako dziennikarz "The Washington Post" Frank Aherns wraz z żoną w 2010 roku przeprowadził się do Seulu, stolicy Korei Południowej, niewiele wiedział o tym kraju. "Niewiele więcej niż przeciętny Amerykanin: że to najbardziej skomputeryzowany kraj na Ziemi, że tutejsze dzieci osiągają niebywałe wyniki w nauce - i że jada się tu kimchi. Żyjąc w otoczeniu płaskoekranowych telewizorów LG, smartfonów Samsung oraz samochodów Hyundai i Kia, większość Amerykanów kojarzy Koreę z renomowanymi markami towarów konsumpcyjnych oraz być może również ze zbrodniczą dynastią Kimów z Północy, której regularne wyskoki oscylują pomiędzy śmiertelnym zagrożeniem a farsą."
Jak się szybko okazało jego wyobrażenia dalekie były od rzeczywistości. Korea, to "kraina Prawie, ale Niezupełnie" Na pierwszy rzut oka, w oczach przybyszów z Zachodu wygląda bardzo znajomo. "Kiedy jednak się w niej zanurzysz, przekonasz się, że wszystko jest trochę... nie tak."


"Koreańczycy. W pułapce...

książek: 196
Gracjan Triglav | 2018-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2018

Koreańczycy. W pułapce doskonałości (2016)

Wbrew temu co sugeruje tytuł polskiego wydawcy, nie jest to książką ściśle analityczna, charakteryzująca ogół południowokoreańskiego społeczeństwa i jego dążenia. Nie taki też był jej zamysł. To raczej zapiski nt. trzech i pół roku z życia poza USA, które okazały się dla autora przełomowe pod kątem prywatnym i zawodowym. Tytuł oryginału uczciwe komunikuje treść i formę tych zapisków: „Seoul Man: A Memoir of Cars, Culture, Crisis, and Unexpected Hilarity Inside a Korean Corporate Titan” (Seulczyk: kronika samochodów, kultury, kryzysu i nieoczekiwanej pogody ducha wewnątrz zespołu koreańskiego tytana korporacyjnego). To typowy średniak z gatunku osobistej opowieści o zetknięciu z inną kulturą, napisany z przymrużeniem oka. I niewiele ponadto.

Obszerne wątki autobiograficzne, związane z jego młodą żoną, narodzinami dziecka i prywatnymi perypetiami (często kompletnie niezwiązane z koreańskimi realiami) bardziej pasują do dzienników lub...

książek: 258
DorotaKa | 2018-04-03
Na półkach: Przeczytane

Nie czytałam dotąd żadnej podobnej publikacji, dlatego praktycznie wszystko w tej książce było dla mnie całkowitą nowością. Sama Korea to naprawdę niezwykłe państwo, choć raczej powinnam napisać, że niezwykli są jej mieszkańcy. Z wielkiej nędzy do wielkiego bogactwa w zaledwie kilkadziesiąt lat - jak tego dokonali? Z jednej strony można im zazdrościć, z drugiej, wiadomo, sukces ma swoją cenę, i to do niej nawiązuje tytuł. Nie miałam pojęcia, że ich położenie geopolityczne jest aż tak skomplikowane, co prawda o zagrożeniu ze strony północy ciężko byłoby nie wiedzieć nawet komuś kompletnie niezorientowanemu w sytuacji międzynarodowej, ale już wzajemne relacje między Koreą a Chinami czy Japonią to dla mnie coś nowego. Zaskakujące jest również samo podejście południa do północy - autor pisze, że Zachód czasami odbiera zachowanie reżimu jako farsę. Jak odbiera je południe, dowiecie się z książki. Jeśli już przy tym jesteśmy, to wzmianka o obozach dla wrogów północnego reżimu zmroziła mi...

książek: 532
jarr74 | 2018-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2018 rok

„Opowieść o małym państwie i wielkich ambicjach”

Konsekwencje wojny koreańskiej (1950–1953) a zwłaszcza podział ówczesnej Korei wzdłuż trzydziestego ósmego równoleżnika, na cześć północną i południową, na wiele dziesięcioleci zdecydowały i przesadziły o charakterze, ustroju politycznym, systemie społecznym, gospodarce i wielu innych, ważnych aspektach życie w tym rejonie świata. Stało się również jednym z największych i najgroźniejszych ognisk zapalnych w tej części globu (formalnie oba państwa pozostają nadal ze sobą w stanie wojny) spędzając sen z powiek możnym tego świata. Niestety, za sprawą totalitarnych rządów Kim Dzong Una a wcześniej Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila to Korea Północną częściej gości na czołówkach światowych mediów. Przyćmiła w ten sposób swoją południową sąsiadkę, a szkoda, gdyż jest to kraj niesłychanie interesujący, wielobarwny, o bardzo bogatej tradycji i kulturze, specyficznym kolorycie i w wielu aspektach, które potrafią nas, Europejczyków, całkowicie...

książek: 1086
Kasia | 2018-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2018

Polski tytuł nie do końca oddaje charakter publikacji, oryginalny sprawia się pod tym względem znacznie lepiej: Seoul Man: A Memoir of Cars, Culture, Crisis, and Unexpected Hilarity Inside a Korean Corporate Titan. Natomiast polski podtytuł W pułapce doskonałości wydaje się nie do końca pasować i może też wprowadzać potencjalnego czytelnika w pewien błąd. Niemniej, książka zdecydowanie warta jest uwagi. Pokazuje świat z naszego punktu widzenia egzotyczny i nieznany. Miłośnicy literatury fakty na pewno nie będą rozczarowani!

http://www.kacikzksiazka.pl/2018/03/koreanczycy-w-puapce-doskonaosci-frank.html

książek: 188
Natalia Bachryj | 2018-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2018

Zacznijmy od tego, że nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać po niej zgłaszając się do zrecenzowania tej pozycji. Być może dlatego miałam nadzieję na zdjęcia obrazujące nam życie w Korei. Coś co mnie kupiło to wyrażenia, które nie zostały przetłumaczone z koreańskiego w tekście, bo w sumie po co? Ich tłumaczenie i informację w jaki sposób powinniśmy przeczytać dane stwierdzenie znajdziemy w przypisach, których jak to w książkach tego typu nie brakuje.

Świat Korei jest przedstawiony przez pryzmat imigranta, który mieszka tam już kilka lat. Niektóre jego zachowania były odbierane nieprzyjemnie, inne powodowały 'śmiech na sali'. Frank popełniał różne błędy związane z kulturą tamtego narodu.

Nie będzie to jakoś specjalnie długi tekst, nie ma tutaj oceny fabuły jak i bohaterów. Powiem wam tylko, że książka zawiera ogrom ciekawostek dotyczących Korei Południowej oraz tego jak tam się żyje, jak pachnie Kimchi i dlaczego jest to najbardziej narodowa potrawa świata? Jak wygląda...

książek: 185
MM1990 | 2018-06-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2018

Szczerze mówiąc - dawno się tak nie rozczarowałem. Od dawna chciałem zgłębić nieco Koreę Południową, ale nie od strony znanej z książek naukowych. O prawdziwej specyfice właściwie każdego kraju dowiemy się bowiem ze wspomnień, lub przede wszystkim z reportaży, a nie z kilkusetstronnicowych opracowań, chociaż oczywiście one również są niezwykle często bardzo ciekawe i zwyczajnie potrzebne.

"Koreańczycy. W pułapce doskonałości" to jednak przede wszystkim wspomnienia byłego amerykańskiego dziennikarza, które - nie dezinformując czytelnika - powinny nazywać się "Hyundai, Korea i ja", ponieważ to wokół znanego producenta samochodów toczy się cała akcja. Frank Ahrens jest bowiem byłym pracownikiem "Washington Post", który zmienia jednak branżę i wyjeżdża do Seulu, aby kontynuować swoją karierę właśnie w Hyundaiu. Właśnie z tego powodu najwięcej miejsca poświęca koncernowi, a także swojemu życiu prywatnemu, natomiast sama koreańska kultura i państwo jako takie wydają się być jedynie...

zobacz kolejne z 347 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Powiązane treści
W krainie „prawie“, ale „niezupełnie“

Właśnie takimi słowami Frank Ahrens, amerykański dziennikarz, który rozpoczął pracę w korporacji Hyundai, określił Seul. Stolica Korei Południowej przybyszowi z Zachodu może na pierwszy rzut oka wydawać się znajomym, dużym miastem. Ale kiedy pozna się ją bliżej, dochodzi do poważnego szoku kulturowego…


więcej
Patronaty tygodnia

Biografia Hemingway'a ujawniająca nieznane fakty z życia pisarza, portret współczesnego Londynu oczami jego wieloletniego mieszkańca, kolejna część przygód Joanny Chyłki, czyli „Testament” Remigiusza Mroza i kamień węgielny polskiego steampunku, czyli „Zadra” Krzysztofa Piskorskiego w nowym wydaniu. Te i inne tytuły ukażą się w tym tygodniu pod patronatem lubimyczytać.pl.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd