Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zasypie wszystko, zawieje...

Wydawnictwo: Czytelnik
7,44 (125 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
21
8
21
7
27
6
15
5
10
4
3
3
3
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8307021111
liczba stron
462
język
polski
dodała
jusola

Inne wydania

"Wreszcie Teodor Czerestwienski zaczął: Czasem wydaje mi się, że rozumiem wszystko, czasem, że nic. Oczywiście, tobie zależy na tej ziemi w sensie jak najbardziej dosłownym, bo jej kawałek jest twoją rodzinną własnością od kilku wieków, i także w przenośnym, bo uważasz, że to twój kraj. Ukraińcy mówią, że to wyłącznie ich kraj i macie iść stąd precz. Ale na dobrą sprawę ty i tobie podobni nie...

"Wreszcie Teodor Czerestwienski zaczął: >>Czasem wydaje mi się, że rozumiem wszystko, czasem, że nic. Oczywiście, tobie zależy na tej ziemi w sensie jak najbardziej dosłownym, bo jej kawałek jest twoją rodzinną własnością od kilku wieków, i także w przenośnym, bo uważasz, że to twój kraj. Ukraińcy mówią, że to wyłącznie ich kraj i macie iść stąd precz. Ale na dobrą sprawę ty i tobie podobni nie jesteście nikim innym, jak Ukraińcami. Czy też Rusinami...

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 180
MagdaR | 2012-07-02
Na półkach: Przeczytane

Zasypało i zawiało nudą

Wszystkie opisy wielkiego (bardzo grube tomisko) dzieła Odojewskiego zaznaczają, że autor posłużył się techniką strumienia świadomości, automatycznie nawiązując do Ulissesa Joyce'a. Moim zdaniem ten zabieg najbardziej przyczynił się do pogrążenia książki we wszechogarniającej nudzie.

Zdecydowanie ciężko było mi przebrnąć przez niekończące się rozmyślania Katarzyny leżącej bez ruchu na swym łożu. Niewiele łatwiejsze było pokonanie rozległych fragmentów poświęconych rozterkom Piotra. Kolejne strony zmarnowane na problemy sercowo-egzystencjalne bohaterów ("Ona pomyślała, że ja pomyślałem, że ona pomyślała..."), sprawiają, że niknie klimat kresów, akcja staje w miejscu, nie ma budowania napięcia - zostaje ono zastąpione zmęczeniem.

Nie polecam tej książki absolutnie nikomu - chyba, że osobom poważnie cierpiącym na bezsenność.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dachołazy

Piękna to była przygoda! Gdybym pisała recenzję, zatytułowałabym ją "Paris above" - bo "Dachołazy" nieodmiennie kojarzyły mi się z...

zgłoś błąd zgłoś błąd