Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lot nad kukułczym gniazdem

Tłumaczenie: Tomasz Mirkowicz
Seria: Klasyka Współczesna
Wydawnictwo: Da Capo
8,17 (9574 ocen i 508 opinii) Zobacz oceny
10
1 453
9
2 936
8
2 311
7
2 052
6
484
5
243
4
40
3
40
2
4
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
One Flew Over the Cuckoo's Nest
data wydania
ISBN
83-86611-15-4
liczba stron
347
język
polski
dodała
Ewa

Inne wydania

McMurphy, szuler, dziwkarz i zabijaka, udaje wariata, żeby się wykpić od odsiadywania wyroku. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym jawi mu się jako dobry żart do chwili, kiedy się dowiaduje, że nie odzyska wolności, dopóki nie uznają go za "wyleczonego". Decyzja należy do Wielkiej Oddziałowej, z pozoru uosobienia słodyczy i dobroci, w rzeczywistości sadystki znęcającej się nad pacjentami....

McMurphy, szuler, dziwkarz i zabijaka, udaje wariata, żeby się wykpić od odsiadywania wyroku. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym jawi mu się jako dobry żart do chwili, kiedy się dowiaduje, że nie odzyska wolności, dopóki nie uznają go za "wyleczonego". Decyzja należy do Wielkiej Oddziałowej, z pozoru uosobienia słodyczy i dobroci, w rzeczywistości sadystki znęcającej się nad pacjentami. McMurphy, który dotąd buntował przeciwko niej chorych, nagle zaczyna rozumieć, że musi ukorzyć się przed nią, jeśli chce opuścić szpital. Ale czy gotów jest dać się pokonać bezdusznemu Kombinatowi, który złamał tyle istnień ludzkich?

 

źródło opisu: Da Capo. 1994

pokaż więcej

książek: 609
Bezuchow | 2012-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jest to jedna z tych książek, które odciskają na nas piętno na wiele lat.  McMurcphy, zawodowy cwaniak, karciarz, kobieciarz i zadymiarz trafia do zakładu psychiatrycznego.  Tam jego wieczne nieprzystosowanie nakazuje mu zmierzyć się z zastanym systemem.  Początkowo walka prowadzona jest dla żartu, z powodu zakładu, niepostrzeżenie staje się walką na śmierć i życie.  A McMurphy przeistacza się w ikonę, symbol człowieczeństwa, humanizmu, nie przestając być cwaniakiem, karciarzem, kobieciarzem i zadymiarzem. 
McMurphy przegrywa życie w tej nierównej walce ale wszyscy przeczuwamy już od połowy książki, że na porażkę jest skazany.  Kombinat nie przegrywa wojen.  McMurphy poświęca się (ależ nie lubię tego słowa) i jest przez to postacią tragiczną.  Ale nie jest to tragizm romantyczny, bo McMurphy jednak coś wygrywa, choć nie dla siebie.  Wygrywa życia i świadomości pacjentów ze swojego oddziału.  Dla nich pozostaje do końca niezłomny, do końca niepokonany przez siostrę Ratchett.  W ich oczach McMurphy swą śmiercią pokonuje złowrogi, bezduszny system. I w pewnym sensie tak właśnie jest, choć wiemy, że nie jest to zwycięstwo ostateczne a cena jest w gruncie rzeczy nieakceptowalna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pułapka

Choć z twórczością Jolanty Marii Kalety spotykam się już od dobrych kilku lat, przyznam szczerze, że nie od samego początku stałem się jej wiernym fan...

zgłoś błąd zgłoś błąd