Za duży na bajki

Wydawnictwo: Wysoki Zamek
7,75 (4 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394736514
liczba stron
152
słowa kluczowe
młodzieżowa, choroba
język
polski
dodał
mpw

Lektura obowiązkowa dla dzieci i rodziców, którzy po jej przeczytaniu stają się bogatsi duchem – tak o tej książce mówi Tersa Schwarz, Nauczyciel Małopolski 2016. Za duży na bajki to opowieść o chłopcu, który – przez chorobę matki – zmuszony jest zrobić wielki krok w dorosłość, ale dzięki bliskości przyjaciół, niezwykłej ciotce i swojej otwartej głowie, robi go śmielej i pewniej. To...

Lektura obowiązkowa dla dzieci i rodziców, którzy po jej przeczytaniu stają się bogatsi duchem – tak o tej książce mówi Tersa Schwarz, Nauczyciel Małopolski 2016. Za duży na bajki to opowieść o chłopcu, który – przez chorobę matki – zmuszony jest zrobić wielki krok w dorosłość, ale dzięki bliskości przyjaciół, niezwykłej ciotce i swojej otwartej głowie, robi go śmielej i pewniej. To historia, która wydarzyła się naprawdę lub właśnie dzieje się obok nas, uwrażliwiająca na wiele problemów, z jakimi stykamy się każdego dnia. Nie nachalnie – bo poprzez ciekawą opowieść, wartką akcję i zabawne przygody bohatera uczy empatii i optymizmu. Książka ta, oprócz tego, że bawi i wzrusza, zmusza także do zadania sobie pytania o to, co jest w życiu najważniejsze, dając ogromne możliwości dobrej rozmowy z naszymi dorastającymi dziećmi. Za duży na bajki to lektura dedykowana grupie wiekowej 9-13 lat, napisana językiem nastoletniego chłopaka.

 

źródło opisu: http://www.wysokizamek.com.pl/

źródło okładki: http://www.wysokizamek.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 259
mpw | 2017-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2017

Tytulik udany, niejednoznaczny. „No jaha”. Zblendowane wartości istotne (obecne w kanonie lektur) z językiem i tłem współczesności (praktycznie nieobecnym w kanonie...). To lubię.
Narracja w pierwszej osobie zbliża. Opowiada chłopiec rozsądny, elokwentny, sympatyczny… raczej grzeczniutki (zanadto;). Ale empatyczny niezwykle i za to go polubiłam. "Spoko gość"😉
Wątek z chorobą mamy – oś wydarzeń – delikatnie, z uważnością, czułością, zrozumieniem prowadzony. A mama – fajowa i cool. Kochana. Dydaktyzm w zakresie odżywiania – oj wielki! Oj te kaszki, oj olejki kokosowe, oj pietruchy aromatyczne, selery, jarmuże – wyłażą tu z podziemia i są jedzone, smakują – i przyprawiają o utratę kilogramów zbędnych!
Mój syn czytał ze mną. Na początku konsternacja lekka – za język, że w książkach takie slangowe wyrażonka „no jaha”! Czy "niewyhamowany" (cudne!). Ale poczuł porozumienie z Waldemarem. A wąteczek miłosny! Ech, fajowy! Rekomenduję – książka stawiająca sprawy jakimi są, dorosłych i dzieci w odpowiednich proporcjach.
Wielość tematów poruszanych na granicy przeładowania (ale zgrabnie to skomponowane) i pobieżności – bo i choroba, i miłość, i otyłość, i brak czasu, i brak taty, i…. Ale taki jest współczesny świat. Takie mamy życie. Tak, tak, Mario sorry, taki mamy klimat… A tak poważnie - polecam. Plus ilustracje, cała szatka graficzna przyjemna mocno.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ojciec

Ciężko o jednoznaczną ocenę tego zbiorku, gdyż jest strasznie nierówny. Mimo wszystko, większość opowiadań pochłonąłem szybko i z zainteresowaniem; ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd