Gra w klasy

Tłumaczenie: Zofia Chądzyńska
Wydawnictwo: Muza
7,37 (3707 ocen i 280 opinii) Zobacz oceny
10
562
9
735
8
592
7
830
6
370
5
260
4
88
3
172
2
46
1
52
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rayuela
data wydania
ISBN
9788374954273
liczba stron
688
język
polski
dodała
jusola

"Gra w klasy" to książka szczególna: można ją czytać w nieskończoność, odkrywając coraz to inne konteksty, układając za każdym razem nowe warianty zakończenia poszczególnych wątków, zmieniając kolejność rozdziałów i stron. Ta książka przypomina zabawę w klocki, kiedy z małych sześcianów powstaje pałac albo most - możliwości są nieograniczone, zwłaszcza gdy klocki dostaną się w ręce dziecka,...

"Gra w klasy" to książka szczególna: można ją czytać w nieskończoność, odkrywając coraz to inne konteksty, układając za każdym razem nowe warianty zakończenia poszczególnych wątków, zmieniając kolejność rozdziałów i stron. Ta książka przypomina zabawę w klocki, kiedy z małych sześcianów powstaje pałac albo most - możliwości są nieograniczone, zwłaszcza gdy klocki dostaną się w ręce dziecka, które ożwi je swoją wyobraźnią. "Gra w klasy", najsłynniejsza pozycja w dorobku Julio Cortazara, to "zabawka dla dzieci starszych" - autor daje klocki, a sam staje z boku i patrzy, co czytelnik z nich ułoży, zmuszając go tym samym do współdziałania. Powieść ukazała się w Polsce w roku 1968, stając się niemal z miejsca - i na długie lata - biblią ówczesnej młodzieży. Czy dzisiejszy czytelnik będzie jeszcze umiał mówić po "gliglińsku"? Czy wzruszy się do łez, czytając list Magi do Rocamadoura? Żeby się przekonać, trzeba sięgnąć po tę książkę.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 287
Paco | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane

Wracam na drogę przestępstwa.
Taniej.
W kryminale zapałki do powiek, zbędne.
Przy sensacji nie zasypiam, gdzie stanę.
Nowy młynek do kawy, zbędny.
W thrillerze nie czuję łażących po mnie kotów.
Nervosol- zbędny.
Zanurzyłem się ostatnio zbyt głęboko.
W toni nonsensu i klasycznych klasykach. Pas.
Tracę żetony, ale nie oddycham smogiem. Znaczy absurdu oparami.
Dwójka ma, dość dużo koszałków – opałków z poziomu kołyski nawymyślała, bym teraz cierpliwość do trzy po trzy zachował. A i paranojeczek wokół w brud. Telefony z gadką szmatką odbieram, próbując wyłgać się od odkurzacza zakupu.
I z wyskakującymi okienkami walczę. Ówczesna młodzież, przez nestorów obecnie reprezentowana, inny punkt odniesienia miała. Słowne roszady, inteligencji poziom podnosiły. Wizje halucynogenne odpowiednikiem buntu były. A pieniądze, które szczęścia nie dają, nestorzy wspomniani z lubością obecnie upłynniają. Można pić niejednakie wódki – kac jest taki sam.
Się zdezaktualizowała. Się przedawniła. Zmurszała.
Koniak, jazz i mate nie wyciągną za uszy mowy – trawy.
Zaś miłość wolna i marihuana to wczorajsze uniesień surogaty.
To dzieło chwili. A ona minęła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kulti

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com Sal Casillas to dwudziestosiedmioletnia zawodniczka drużyny kobiecej piłki nożnej. Od dziecka wyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd