Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto i psy

Tłumaczenie: Kazimierz Piekarec
Wydawnictwo: Znak
7,48 (1327 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
106
9
242
8
287
7
423
6
149
5
84
4
14
3
17
2
2
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La ciudad y los perros
data wydania
ISBN
9788324012022
liczba stron
432
język
polski

Inne wydania

Wielu krytyków uważa, że światowy „boom literatury iberoamerykańskiej” zaczął się od premiery „Miasta i psów”. Wydany w 1963 r. powieściowy debiut Maria Vargasa Llosy przyniósł pisarzowi międzynarodowy rozgłos i przetarł szlak innym pisarzom Ameryki Łacińskiej. Zachęceni popularnością książki przystojnego Peruwiańczyka wydawcy odkryli Borgesa, Carpentiera, Sábato i innych. Llosa stał się...

Wielu krytyków uważa, że światowy „boom literatury iberoamerykańskiej” zaczął się od premiery „Miasta i psów”. Wydany w 1963 r. powieściowy debiut Maria Vargasa Llosy przyniósł pisarzowi międzynarodowy rozgłos i przetarł szlak innym pisarzom Ameryki Łacińskiej. Zachęceni popularnością książki przystojnego Peruwiańczyka wydawcy odkryli Borgesa, Carpentiera, Sábato i innych. Llosa stał się ulubieńcem czytelników, ale ściągnął na siebie gniew armii. Oficerowie oskarżyli pisarza o fałszowanie stosunków panujących w wojsku i brak patriotyzmu. Rozwścieczeni żołnierze spalili tysiące egzemplarzy książki, co – jak wspomina pisarz – zapewniło powieści darmową reklamę.

„Miasto i psy” można czytać na kilka sposobów. Jako niemal dokumentalną relację z tragicznych wypadków, które wstrząsnęły autorytarnie rządzoną szkołą kadetów na peryferiach Limy, lub historię konfliktu jednostki z totalitarnym reżimem wojskowym – zadomowionym w południowoamerykańskiej rzeczywistości politycznej. Jest to również, a może przede wszystkim, wiwisekcja zakorzenionego w latynoskiej mentalności „machismo”, z jego kultem siły i seksu, jak choroba toczącego życie prywatne i publiczne. Szkoła wojskowa, oparta na usankcjonowanej tradycją i prawem przemocy oraz dyscyplinie, urasta tu do symbolu całego kontynentu. Rządzi tu prawo dżungli i pieniądza. Dla jednostek wrażliwych, nieprzystosowanych i niemajętnych, jak kadet o pseudonimie „Niewolnik”, nie ma tam miejsca.

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3146)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1149
Krzysiek | 2015-06-25
Przeczytana: 24 czerwca 2015

Spalić czy nie spalić? ... oto jest pytanie!!!

Co musi tlić się w umysłach? Co musi siedzieć w duszy, gdzieś w środku człowieka, by ten zdecydował się na coś takiego?
Czy, wierni czytelnicy moglibyście to uczynić...? Spalić książki...?
Spopielić słowa o wielkie wartości, wielkiej prawdzie, wielkim przesłaniu..., naprawdę można coś takiego zrobić?
Co ta książka musi w sobie mieć, by wywołać tak skrajnie negatywne emocje.
Nikt z pewności nie spaliłby jej, dlatego chociażby że jest słaba, nijaka i nic sobą nie niesie. To na pewno nie mogłoby być powodem. Książka, która posuwa człowieka do czegoś takiego musi go w jakiś sposób oburzać lub zaczepiać niezwykle delikatne i niewygodne tematy. Wchodzić z butami, zdejmować cenzurę z faktów, które dotąd trwały w ukryciu, w tajemnicy, w nieświadomości społecznej.

Dlaczego o tym mówię?
Bowiem ta książka naznaczona jest niezwykłą historią, niezwykłym szumem jaki panował swojego czas wokół niej. Vargas wstrząsną opinią publiczną i...

książek: 499
Karol | 2017-03-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 marca 2017

Kiedy pierwszy raz czytałem tę książkę byłem mniej-więcej w wieku jej bohaterów. Pewnie to właśnie stąd wziął się mój sentyment do tej historii. Wspominam o tym, bo nie jest to jednak dokładnie tak świetna książka jaką pamiętam, ale to praca która wciąż potrafi się obronić.

Jest to opowieść po trochu o wojsku, o szkole, o dojrzewaniu, o zasadach... Tak naprawdę nawet dzisiaj nie jestem w stanie dokładnie sprecyzować "co autor miał na myśli". Vargas Llosa to jeden z tych autorów który naprawdę potrafi zahaczyć o wiele tematów i sprawić by wszystkie wydały się ważne. Pewnie właśnie dlatego ta książka potrafi poruszyć na tak wielu poziomach.

Pomimo tego że może się wydawać że jest to raczej męska lektura, wydaje mi się że poruszone w niej kwestie będą w stanie dotrzeć do każdego. Wiele osób pisze że mowa tutaj o wojskowej fali, to jednak trzeba pamiętać że bohaterowie książki mają po 15-17 lat, więc to raczej szkolna fala. A to mogło dotknąć każdego z nas.

Przez większość czasu...

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-06-28
Przeczytana: czerwiec 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/06/miasto-i-psy-mario-vargas-llosa.html

książek: 358
mm8371 | 2013-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2013

Książek tego typu powinno się zakazać lub opatrzyć adnotacją-czytać tylko w weekendy lub święta.No cóż...zarwałem dzień,ale chyba sami znacie uczucie(jeśli nie to życzę tego) kiedy absolutnie musicie dokończyć czytania i to jest w tej chwili najważniejsza rzecz na świecie.
Kilka słów o fabule.Akcja toczy się w szkole kadetów Colegio Militar Leoncio Prado w Limie.Nawiasem mówiąc Llosa sam uczęszczał do tej szkoły.Jest to gimnazjum wojskowe gdzie króluje dyscyplina i rygor.Kilkunastoletni chłopcy którzy tu trafiają,wyrwani z własnego środowiska(mieszkają w internacie)szybko muszą przystosować się do twardych warunków.Niektórzy podejmują tu naukę świadomie(dobry start do karier wojskowej),ale większość trafia przypadkowo,najczęściej na skutek rodziców,którzy chcą w ten sposób nauczyć ich samodzielności i wyrobić twardy charakter.Czy to dobra metoda? Mam wątpliwości...W szkole panuje fala,najmłodszy rocznik zwany psami(u nas koty) jest maltretowany psychicznie i fizycznie przez...

książek: 612
violabu Toczytam | 2013-03-25
Na półkach: 2013, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 marca 2013

Od pierwszych stron książki „Miasto i psy” wyraźnie daje się zauważyć, że nie będzie to łatwa lektura. Jednak lubię tego typu wyzwania.
Narracja w książce prowadzona jest dwojako: częściowo przez narratora zewnętrznego, a częściowo przez któregoś z uczestników wydarzeń. Niemal każdy narrator relacjonuje wydarzenia w innym stylu. Często tylko po tym można domyśleć się, kto właśnie nam opowiada historię. Dlatego też trzeba być bardzo skupionym i czujnym, by zrozumieć tekst, ponieważ znaki interpunkcyjne oraz długość zdań powodują pewną destabilizację treści.
W „Mieście i psach” Mario Vargas Llosa opisuje koszary i relacje kadetów - wpółtowarzyszy niedoli. Ci młodzi ludzie w wieku gimnazjalnym (!) potrafią kierować się tak płytkimi pobudkami, że ich zachowanie szokuje, wywołuje odrazę i obrzydzenie. Jednocześnie pragną ustabilizowanego życia rodzinnego. Ogólnie wojsko nie jest przedstawione w pozytywnym świetle. Pomimo tego, iż jest to literatura o mężczyznach, to z jej stron możemy...

książek: 452
Agnieszka Śniady | 2012-02-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 20 lutego 2012

Książka wybitna!
Literacko doskonała,
uwodzi, zaciekawia, wciąga...
każde słowo pochłaniałam z należytym szacunkiem.

Uczta dla miłośników literatury pięknej - którzy nie szukają w książkach tylko wstrząsającej historii, ale piękna języka, intrygującej narracji czy odważnych kreacji bohaterów. Szczerze polecam, a ja już biegnę do księgarni kompletować twórczość Mario Vargasa Llosy.

książek: 1547
Roman Dłużniewski | 2016-12-21
Na półkach: Przeczytane

Znajomy polecił mi tę książkę jako latynoskie "Stąd do wieczności". To jednak nieporozumienie. Vargas pisze nawet nieźle, ale do mnie po prostu to nie trafia. Inna kultura, inna mentalność Latynosów nie budzi mojej fascynacji.

książek: 251
cavaliero | 2014-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zupełne zaskoczenie. Nigdy nie czytam opisów więc spodziewałem się książki w innym stylu. Typowo męska opowieść, o dojrzewaniu, o byciu mężczyzną, kobiety są tu tylko dodatkiem, a mimo to mają ogromny wpływ na rozwój akcji samą swoją obecnością. Llosa dobitnie pokazuje że życie to nie jest bajka, ale każdy wybiera w jaki sposób je przeżyje. Na tych ponad 300 stronach możemy zobaczyć Peru, klimat latynoamerykański od tej drugiej, biednej i mroczniejszej strony. Zachwyca tu sposób narracji, pewnie jak na czas powstawania powieści nieco nowatorski oraz kreacja bohaterów, ich charaktery i warunki życiowe które je ukształtowały. Wspaniale mi się czytało o wojskowych schematach postępowania, relacjach między oficerami. Zakończenie zaskakujące, optymistyczne, pokazuje że wojsko to jednak szkoła życia (choć okrucieństwo, fala wzbudzają odrazę i negują niejako rygor wojskowy jako właściwe środowisko ukształtowania człowieka). Jest parę niedomówień w tej powieści, pewnych rzeczy trzeba się...

książek: 741
Leśny_ludek | 2011-10-19
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2011

Tyle już mądrych słów napisano o tej książce Llosy, że równie dobrze mogłabym wkleić tutaj kilka cytatów. Jednak postaram się napisać coś od siebie.

Miasto i psy to debiut Mario Vargas Llosy. Był to jeden z najgłośniejszych debiutów w literaturze iberoamerykańskiej, wstrząsnął nie tylko całą resztą rynku wydawniczego, który zaczął interesować się literaturą iberoamerykańską, ale także światem wojskowych.

Miasto i psy rozpoczynamy towarzysząc jednemu z bohaterów podczas kradzieży tematów egzaminacyjnych. Jak się okazuje w szkole wojskowej im. Leoncia Prado ten proceder jest całkowicie normalny, tak samo jak zakazane palenie, picie czy uprawianie hazardu. Jako młoda osoba doskonale rozumiem, że te wszystkie zakazy i nakazy narzucone przez dorosłych i tak będą łamane, nawet jeśli pozornie wydaje się, że dana grupa sprawuje się znakomicie to i tak pod płaszczykiem grzeczności kryje się druga strona owej grupy, która za nic ma wszelkie regulaminy. Być może dla niektórych to nie do...

książek: 313
MaciekWroc | 2015-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2015

„Miasto i psy” to debiut Mario Vargas Llosy, który miał podobno w latach 60-tych XX w. wielką siłę rażenia. Pisarz odpalił małą bombę, skierowaną w zaściankowe i świętoszkowate społeczeństwo. W Peru, w którym armia ma silną pozycję i poparcie społeczne, opisać patologie życia w koszarach równa się wystawić się na strzał – dosłownie i w przenośni. Ktoś powie – było łatwo, bo autor sam uczęszczał do podobnej szkoły. Odpowiadam: a może właśnie było trudniej zmierzyć się z demonami z młodości i spróbować zachować obiektywizm, nadać opowieści charakter uniwersalny. Czy to się autorowi udało ? Moim zdaniem tak. My, czytelnicy, jesteśmy bliskimi obserwatorami życia w szkole kadetów, poddawanych ogromnej presji, zarówno ze strony przełożonych – psychopatów, jak i swych rodzin, często z nierealnymi oczekiwaniami względem swych wychowanków. To historia młodych ludzi marzących o wolności społecznej i ekonomicznej, pierwszych uczuciach i kobietach. Marzą, by wreszcie mieć na jedzenie i godne...

zobacz kolejne z 3136 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd