Lichwiarz

Wydawnictwo: Psychoskok
8,13 (8 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
2
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
713
język
polski
dodała
Aneta

„Lichwiarz” jest powieścią Tomasza Bartosiewicza, balansującą pomiędzy intrygującym kryminałem, a niepokojącym horrorem. Poznajemy w niej Urszulę Białą, policjantkę, która w wyniku nieszczęśliwego wypadku straciła zdrowie, męża i spokój ducha. Walcząca z żalem i traumą Biała, zostaje poproszona przez swojego przełożonego o pomoc w wyjaśnieniu niecodziennego zdarzenia. Pewna dziewczyna...

„Lichwiarz” jest powieścią Tomasza Bartosiewicza, balansującą pomiędzy intrygującym kryminałem, a niepokojącym horrorem.

Poznajemy w niej Urszulę Białą, policjantkę, która w wyniku nieszczęśliwego wypadku straciła zdrowie, męża i spokój ducha. Walcząca z żalem i traumą Biała, zostaje poproszona przez swojego przełożonego o pomoc w wyjaśnieniu niecodziennego zdarzenia. Pewna dziewczyna ześlizgnęła się z leśnego zbocza wprost na drut kolczasty. Sprawa zaczyna się komplikować, gdy Biała dowiaduje się, że denatka cierpiała na aichmofobię – lęk przed ostrymi przedmiotami, zaś matka zmarłej zostaje zamordowana. Biała staje do nierównej walki z tajemniczą siłą, która zabija ludzi ich własnym strachem, oraz podążającym za nią „mordercą w drewnianej masce”.

Lektura „Lichwiarza” jest jak zjeżdżalnia, prowadząca czytelnika z niewinnej sprawy kryminalnej wprost w objęcia głębokiego, mrocznego horroru. Główna bohaterka zaczyna popadać w coraz większą psychozę. Postrzegana przez nią rzeczywistość miesza się ze śnionymi na jawie koszmarami, zaś niepokojące halucynacje zdają się prowadzić ją nie tylko w stronę odkrycia prawdy o serii nieszczęśliwych wypadków, ale wiodą ją także ku nieuniknionemu przeznaczeniu. Niezwykła atmosfera książki przykuwa uwagę czytelnika już od pierwszych stron, przypominając tę, którą można znaleźć w opowiadaniach Lovecrafta, bądź Chambersa. Barwne opisy miejsc, postaci i targających nimi uczuć, pozwalają wręcz odczuć opisane w powieści wydarzenia na własnej skórze, rysując w umyśle czytającego szczegółowe, niepokojące obrazy.

Narastająca atmosfera szaleństwa stawia czytelnika przed niewygodnym pytaniem. Czy to bohaterka postradała zmysły, a wszystkie okropieństwa „Lichwiarza” to tylko fantasmagorie jej zranionego umysłu? Jeśli lubicie dreszcz powieści grozy i znaną z kryminałów satysfakcję odkrywania tajemnicy, zajrzyjcie do „Lichwiarza” i wraz z jego bohaterami odnajdźcie odpowiedzi.

 

źródło opisu: www.psychoskok.pl

źródło okładki: www.psychoskok.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 129
Wivel | 2017-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2017

Kiedyś Albert Einstein stwierdził, że „Bóg nie gra w kości”. Wyznawcą tej samej zasady zdaje się być Tomasz Bartosiewicz, autor powieści grozy pod tytułem „Lichwiarz”. Tutaj „przypadek” jest tylko narzędziem w rękach losu, pchającym bohaterów ku ich przeznaczeniu. W swojej historii pisarz przedstawia nam Urszulę Białą, młodą policjantkę, którą los raczył wystawić na ciężką próbę. Biała traci w wypadku ukochanego męża i sama zostaje ciężko ranna. Starając się zapomnieć o żalu, dzieli swój czas między przyjaciół, psa i terapeutę. Z tej przygnębiającej rutyny chce ją wyrwać jej przełożony, komendant Jerzy Chodorow. Prosi Białą o pomoc w wyjaśnieniu niezwykle nieszczęśliwego wypadku, gdyż jak sam twierdzi „jest albo za durny, albo już zbyt ślepy”, by dostrzec co z tą sprawą jest nie tak. Gdy Biała zajeżdża na miejsce wypadku, okazuje się, że młoda dziewczyna ześlizgnęła się z leśnej ścieżki wprost na drut kolczasty. Urszula zaczyna więc robić to, co każdy rasowy śledczy – szukać przyczyny. Wszystko się komplikuje, gdy bohaterka odkrywa, iż denatka cierpiała na paniczny strach przed ostrzami, zaś kolejni ludzie zaczynają ginąć w następnych, niezwykle nieszczęśliwych wypadkach.

Czy jednak można mówić o „wypadkach” czy „szczęściu”, gdy każda z tych śmierci zdaje się być doskonale wyreżyserowana?

„Lichwiarza” czyta się jak dobry kryminał. Jest intrygująca zagadka, świadkowie zaczynają znikać, zaś z każdą stroną czytelnik czuje na karku coraz gorętszy oddech tajemniczego mordercy. Nie wszystkie odpowiedzi też przychodzą bohaterom łatwo. Odkrywają fragmenty układanki jeden po drugim, nie zawsze wiedząc jak je dopasować. Snują teorie, brną w domysły, weryfikują swoje poglądy. W poszukiwaniu pierwszej przyczyny wszystkich nieszczęśliwych zgonów bohaterowie zaczynają docierać do prawd, które wymykają się racjonalnemu wytłumaczeniu, a które swoimi korzeniami sięgają do czasów gdy pierwsi ludzie zostali wypędzeni z Edenu. W powieści na uwagę zasługuje też ciekawie prowadzona narracja. Nie jest ona suchym opisem zdarzeń i słów, lecz raczej próbą wniknięcia w umysły bohaterów przez samego narratora. Dzięki niej poznajemy ich charaktery, cele, skrywane lęki. Pozwala to na poznanie historii z różnych punktów widzenia, w tym z perspektywy rezolutnego psa głównej bohaterki – Marlona, jak i demonicznych sił, wiodących ludzi na zatracanie. Wszystko przeplecione jest specyficznym, lekko sarkastycznym poczuciem humoru, które nie ujmuje lekturze, a wręcz nadaje jej dodatkowego uroku.

Jeśli więc chcesz poznać przyczynę tajemniczych zgonów, lub po prostu lubisz mroczne horrory z nutą tajemnicy, otwórz karty „Lichwiarza” i daj się wciągnąć w jego świat.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziadka Rocha opowieści z Kaszub

„Dziadka Rocha opowieści z Kaszub” w wielu miejscach razi banałem. Zdaję sobie sprawę z tego, że ta książka została pomyślana tak, by jej forma była b...

zgłoś błąd zgłoś błąd