Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pozytywista do szpiku kości

Wydawnictwo: Wydawnictwo Studio EMKA
7,2 (5 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
4
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365068354
liczba stron
248
słowa kluczowe
biografia, medycyna
język
polski
dodał
Magic

Kim dla lekarza jest umierający pacjent i jak zdobyć jego zaufanie? Dlaczego, aby prowadzić badania na myszach, trzeba kochać zwierzęta? Jak zachować dystans do polityki, będąc lekarzem wojskowym? Profesor Wiesław W. Jędrzejczak, znany i ceniony hematolog, nikomu do tej pory nie opowiadał tak szczegółowo o swoim życiu, kontaktach z kontrwywiadem wojskowym, zawodowych rozterkach i sukcesach....

Kim dla lekarza jest umierający pacjent i jak zdobyć jego zaufanie? Dlaczego, aby prowadzić badania na myszach, trzeba kochać zwierzęta? Jak zachować dystans do polityki, będąc lekarzem wojskowym? Profesor Wiesław W. Jędrzejczak, znany i ceniony hematolog, nikomu do tej pory nie opowiadał tak szczegółowo o swoim życiu, kontaktach z kontrwywiadem wojskowym, zawodowych rozterkach i sukcesach. Bardzo podoba mi się w tej książce szczerość, z jaką o tym wszystkim mówi. Jest rzeczowy, odsłaniając nieznane kulisy pobytu w Stanach Zjednoczonych, a jednocześnie dobroduszny, gdy zwierza się ze swoich kontaktów z chorymi. "Mam zawód, który polega między innymi na tym, że muszę się konfrontować z nieszczęściem" - wyznaje. To uodparnia - na przeciwności losu, ludzką zawiść, porażki leczenia. A nam pokazuje medycynę znów w aureoli posłannictwa
i powołania.
Paweł Walewski, publicysta "POLITYKI"

Profesor Wiesław W. Jędrzejczak nie wymaga szczegółowego przedstawienia. Jest postacią powszechnie znaną, a sama książka to znakomicie napisany barwny życiorys z bogatym komentarzem jego bohatera. Stanowi ona dla mnie zapis niezłomności i cywilnej odwagi Mistrza, którego mam zaszczyt znać od 1977 roku.

Wiem, że to jedna z najdłuższych znajomości mojego życia. Mamy za sobą trudne i wspaniałe, burzliwe, przeciągające się do rana dyskusje, gdy - podejmując się pionierskich metod leczenia - stawaliśmy przed problemami nie tylko technicznymi i medycznymi, ale i naprzeciw niechętnemu zmianom otoczeniu. Mieliśmy chwile zwątpienia, nieraz rozterki natury moralnej i etycznej, a przeciwności wydawały się nie do pokonania. Pomagała nam w takich momentach zbudowana przez Profesora wiara, że warto, że tylko nauka weryfikuje sens naszej pracy.

Nasze zawodowe drogi się rozeszły, jak z większością ówczesnych współpracowników. Dojrzewaliśmy, budowaliśmy swą niezależność, ale w pamięci pozostał niezwykły czas i świadomość wyjątkowej, twórczej, a także szalonej pracy dzięki obcowaniu z profesorem Jędrzejczakiem.

Kilka dni temu widziałem Wiesława w telewizji i wiem, że Jego życie toczy się dalej.

Profesor Cezary Szczylik

 

źródło opisu: http://www.taniaksiazka.pl/pozytywista-do-szpiku-k...(?)

źródło okładki: http://www.taniaksiazka.pl/pozytywista-do-szpiku-k...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 36330
Muminka | 2017-07-01
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 28 czerwca 2017

Na wstępie chciałabym podziękować Studiu EMKA za egzemplarz recenzyjny.
Choć jako laik od czasu do czasu zajmuję się medycyną i fascynują mnie biografie znanych lekarzy, onegdaj zaś zaczytywałam się w "Stuleciu chirurgów", ale postać profesora Jędzrzejczaka była mi niezbyt znana. Niedawno trafił do pierwszej 10 najbardziej wpływowych lekarzy w Polsce. Jako hematolog wdrażał pionierskie sposoby leczenia agresywnych białaczek szpikowych, z sukcesami jako pierwszy lekarz przeszczepiał szpik, a nawet prowadził badania nad krwią pępowinową, którą podawał i podaje pacjenntom. Niestrudzony w dążeniu do doskonałości, badacz o przenikliwym umyśle doceniany nawet w siermiężnych komunistycznych czasach, i jak to zwykle w wypadku wielkich ludzi bywa, zauważany głównie za granicą. Cieszę się, że oprócz opisywania różnorakich wybitnych naukowych osiagnięć profesora autorka Justyna Wojteczek postarała się odkryć osobowość swojego bohatera.
Może na stworzenie tak ludzkiego, ciepłego i błyskotliwego portretu miała wpływ fakt, że Wojteczek od 30 lat zna osobiście badacza.
Ciekawe, że Wiktor Wiesław Jędrzejczak łączył karierę medyczną z pracą w Wojsku Polskim, gdzie osiągnął rangę pułkownika. Kuriozalne że oficer LWP dwukrotnie był stypendystą w USA, co oczywiście zaintereoswało polski wywiad, a bezpieka bezskutecznie starała sie go zwerbować. Siła moralna profesora, etyka zawodowa pomogly mu nie poddać się naciskom.
Przez pryzmat losów profesora Wojteczek opisuje polską rzeczywistośc, ogólną biedę i zniechęcenie, prymitywne warunki, w których nie mogło być mowy o postępie technologicznym. Praktycznie żelazna kurtyna oddzielała nasz świat, w kórym na białaczkę umierało tysiące ludzi.
Na początku lat osiemdziesiątych profesor przywiózł niezbędny know-how, jako strateg i myśliciel potrafił stworzyć zgrany zespół młodych naukowców i lekarzy. Nawet stan wojenny nie popsuł mu szyków. Co prawda autorytety medyczne z ostrożnością komentowały nowatorskie metody. M.in drogę do sukcesu utorowały profesorowi jego badania nad krwiotworzeniem u myszy.
Niektórzy pacjenci zapisali się w jego pamięci. niestety były i takie przypadki, że po paru dniach od przeszczepu pacjenci umierali, a lekarz stawał pod medialnym pręgierzem, zwłaszcza w latach późniejszych.
Wątpliwości natury etycznej rodziło owo wykorzystywanie krwi pępowinowej do stymulacji wytworzenia zdrowej krwi. Autorka śledzi wzloty i upadki profesora. Wrażenie na mnie zrobiła jego determinacja, by iśc naprzód, by opracowywać coraz to lepsze metody, nie zrażając się zawiścią i małostkowością innych ludzi.
Cała historia przeszczepów krwi jest rzetelnie udomkumentowana, Justyna Wojteczek wielokrotnie konsultowała się z członkami zespołu profesora, jego kolegami z roku, zasięgnęła też języka u żony profesora by stworzyć możliwie kompletny obraz hematologa. Bonusem i dodatkowym atutem jest jej wywiad z profesorem, w którym przybliża on swoją filozofię. Ogólnie bardzo pożyteczna lektura, z pewnością wiele się dowiedziałam o życiorysie pełnego pozytywistycznego zacięcia naukowca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Komornik III. Kant

Co cóż. Tom pierwszy rzucał na kolana, w tomie drugim krew szła oczami a to wszystko okraszone było nutką specyficznego humoru, który stawiał nas w od...

zgłoś błąd zgłoś błąd