Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gizelle. Moje życie z bardzo dużym psem

Tłumaczenie: Dorota Stadnik
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,7 (44 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
12
7
12
6
7
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gizelle’s Bucket List. My Life with a Very Large Dog
data wydania
ISBN
9788327629364
liczba stron
224
język
polski
dodał
HarperCollins

Oto Gizelle, angielski mastif, którego Lauren dostała na dziewiętnaste urodziny. Od tej chwili ona i Gizelle, która osiągnęła rozmiar i wagę cielaka, stały się nierozłączne. Mieszkały razem w akademiku, a potem w klitce na Manhattanie. To Gizelle została jej niezawodną przyjaciółką i powiernicą, która umie słuchać, nigdy nie krytykuje i pomaga przetrwać trudne chwile. Gdy okazuje się, że...

Oto Gizelle, angielski mastif, którego Lauren dostała na dziewiętnaste urodziny. Od tej chwili ona i Gizelle, która osiągnęła rozmiar i wagę cielaka, stały się nierozłączne. Mieszkały razem w akademiku, a potem w klitce na Manhattanie. To Gizelle została jej niezawodną przyjaciółką i powiernicą, która umie słuchać, nigdy nie krytykuje i pomaga przetrwać trudne chwile.
Gdy okazuje się, że Gizelle jest ciężko chora, Lauren zabiera ją w ostatnią wspólną podróż. To ma być pasmo atrakcji i przyjemności, ale Lauren dobrze wie, że spełnieniem marzeń każdego psa jest po prostu miłość człowieka.

 

źródło opisu: www.harpercollins.pl

źródło okładki: www.harpercollins.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1184

„Gizelle pojawiła się w moim życiu pewnego letniego dnia w Tennessee. Sześć lat temu, gdy moi rodzicie byli jeszcze razem, zanim zamieszkałam w Nowym Jorku i zaczęłam biegać. I szybko stała się kimś więcej niż moją najlepszą przyjaciółką.” – fragment książki.

Bywa tak, że pies pojawia się w domu jako antidotum na rodzinne problemy; jest bezinteresownym przyjacielem, powiernikiem, często po prostu przytulanką, w którą człowiek może się wtulić, kiedy mu źle. Jest pełnoprawnym członkiem rodziny, przy czym takim, na którym można polegać zawsze i wszędzie. Tak właśnie stało się w przypadku autorki książki Lauren Fern Watt, która tytułową Gizelle – przedstawicielkę rasy angielski mastif, największej psiej rasy na świecie – dostała od swojej matki, próbującej zagłuszyć wyrzuty sumienia z powodu nadużywania alkoholu. Lauren, mając w sobie gen miłości do zwierząt, bezbłędnie wybrała spośród czterech szczeniąt swoją towarzyszkę kolejnych kilku lat, zakochując się w niej dosłownie od pierwszego wejrzenia i to z wzajemnością.

„Gizelle. Moje życie z bardzo dużym psem” to pisana w pamiętnikarskim stylu autentyczna relacja młodej kobiety, która przenosząc się wraz ze swoją czworonożną pupilką do Nowego Jorku musi radzić sobie z codziennością, definiowaną przez takie wyznaczniki sukcesu jak: praca, pies, mieszkanie oraz… chłopak. Gizelle z uwagi na swoje gabaryty (ponad 70 kg pies wielkości źrebaka) jest niewątpliwie przyciągającym uwagę stworzeniem, ale jednocześnie staje się kryterium doboru partnera – Lauren decyduje się związać z jedynie takim mężczyzną, który najzwyczajniej w świecie lubi psy. A że jej wybór pana na zapatrzonego w siebie dużego chłopca, który więcej uwagi poświęca Gizelle niż swojej dziewczynie, to już zupełnie inna historia.

Kiedy u sześcioletniej suczki zostaje zdiagnozowany złośliwy nowotwór, Lauren chce podarować jej to, co dla zwierzaka jest najistotniejsze: wspólny czas, jaki im jeszcze pozostał oraz stuprocentową uwagę, połączoną z dużą ilością miłości i pieszczot. Bo chociaż każda taka ludzko-psia historia prowadzi do nieuchronnego finału, obfitującego w ból i łzy, to zanim do tego dojdzie, pies i jego człowiek mogą po raz kolejny udowodnić sobie i innym, jak mocna łączy ich więź.

Lektura tej wzruszającej, szczerej i napisanej w hołdzie ukochanym psim przyjaciołom książki sprawiła, że z rozrzewnieniem powróciłam myślami do wspaniałych chwil spędzonych z moim niepowtarzalnym Golden Retrieverem, któremu nie było dane dożyć sędziwego wieku w zdrowiu.

Polecam tę książkę każdemu miłośnikowi zwierząt, a w szczególności psów. W moim wypadku dołączy ona do pokaźnej kolekcji lektur z psimi bohaterami w rolach głównych, począwszy od kultowej książki Grogana „Marley i ja”, a na wspomnieniach znanego pisarza Deana Koonza o jego wyjątkowej Goldence skończywszy.

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska za egzemplarz recenzencki historii Gizelle i jej pani.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bakuman #9

POZNAJ MOICH RODZICÓW "Bakuman" to bez dwóch zdań najlepsza manga, jaką w chwili obecnej czytam - a sporo najróżniejszych tytułów przewija...

zgłoś błąd zgłoś błąd