Zbrodnie w Nickelswalde

Wydawnictwo: Novae Res
6,39 (18 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
2
6
9
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380833456
liczba stron
312
słowa kluczowe
zbrodnie, Nickelswalde
język
polski
dodał
NovaeRes

Kiedy w cichym sennym miasteczku na Żuławach dochodzi do zbrodni, mieszkańcy są wstrząśnięci. Kto mógł zamordować młodą turystkę? Śledztwo prowadzone przez doświadczonego komisarza Cybulskiego z Gdańska i młodego miejscowego sierżanta nie przynosi efektów. Na domiar złego dochodzi do kolejnych zbrodni, a na mikoszewian pada blady strach. Ostatecznie przecież zabójcą może być każdy z nich...

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/

źródło okładki: http://novaeres.pl/

Brak materiałów.
książek: 173
halmanowa | 2017-07-04
Przeczytana: 03 lipca 2017

Po książkę Agnieszki Bernat, debiutantki, sięgnęłam z wielką nadzieją. Cieszyłam się, że akcja osadzona jest w miejscu mi bliskim, znanym. Mikoszewo znajduje się zaledwie 13 km w linii prostej od mojego domu! Lepszego tła dla powieści kryminalnej nie mogłam sobie wymarzyć. Oczywiście miałam też trochę obaw. Czy autorka sprosta temu gatunkowi? Czy lektura mnie wciągnie, a może będę z trudem brnąć przez kolejne strony? Debiuty mają to do siebie, że są nieprzewidywalne. Mogą zaskoczyć albo pozytywnie, albo negatywnie. Cóż, kiedy już trzymałam w ręku swój egzemplarz, nie pozostało mi nic innego, jak po prostu to sprawdzić.

Zaskakujący debiut! Myślę, że ten kryminał można śmiało porównać do tych, które wyszły spod pióra Agathy Christie. Mała miejscowość, świetnie nakreślona lokalna społeczność, a pośród mieszkańców morderca. Do tego osobliwy policyjny duet - doświadczony komisarz i młody, ambitny sierżant, któremu marzy się zagadka kryminalna rodem z powieści. Trzon fabuły stanowią oczywiście zbrodnie, ale to umiejętnie wplecione wątki poboczne pochłaniają czytelnika i podsuwają różne myśli, na podstawie których snuje on własne domysły. Niestety, zwykle nietrafne. Autorka ewidentnie lubi wpuszczać odbiorcę w maliny, a robi to z wielką klasą.

Liczne opisy pozwalają wniknąć w życie mieszkańców Mikoszewa, zagłębić się w klimat tej miejscowości. Agnieszka Bernat roztacza przed czytelnik obraz miasteczka rodem z PRL-u, jak gdyby upływający czas ominął to miejsce. Niezbyt komfortowe ośrodki wypoczynkowe czy starodawne lokale, w których serwowane są mrożone zapiekanki. Kwintesencja tej osobliwej scenerii stoi na rogu Gdańskiej i Długiej. Bar Santos, speluna stuprocentowo wyjęta z minionej epoki. Miałam wrażenie, że opisując Mikoszewo autorka puszcza do mnie oko i uśmiecha się zadziornie.

Nie tylko sceneria zasługuje na pochwałę. Celująco wypada również charakterystyka postaci. Moją szczególną sympatię zyskała pani Zosia, właścicielka baru, a także Marek Koliński, emerytowany nauczyciel z Nowego Dworu Gdańskiego. Zresztą, wszyscy bohaterowie mają w sobie coś, za co można ich polubić. Posiadają również wady, a niektórzy też pewne naleciałości z czasów socjalizmu. Często bardzo wyraźne. Tyle że przedstawione w lekko prześmiewczy sposób nie budzą w czytelniku odrazy. Wywołują raczej pobłażliwy uśmiech.

Minusy? Właściwie trudno mi cokolwiek wskazać. Po dłuższym zastanowieniu wspomnę tylko o jednej kwestii, która nie przypadła mi do gustu. Autorka zastosowała liczne odwołania do współczesnych celebrytów. Na przykład do Joanny Krupy czy Oliviera Janiaka. Na dźwięk nazwiska Jacyków to aż mnie ciarki przeszły! Rozumiem, że był to celowy zabieg, dzięki któremu bohater Marcin Sokalik miał zyskać na wyrazistości. Nie do końca mnie to przekonało. Myślę, że tej ekstrawagancji można mu było dodać w inny sposób, bardziej naturalny.

Podsumowując, "Zbrodnie w Nickelswalde" to rasowy kryminał ze zmyślnie uknutą intrygą, wielowątkową fabułą i ciekawie nakreślonymi bohaterami. Ze zdumiewającym finałem i zabawną otoczką czasów komunizmu. Fantastyczny debiut, który według mnie jest zwiastunem sukcesu, jaki autorka ma na horyzoncie. Miłośnicy tego gatunku na pewno nie będą zawiedzeni. Gorąco polecam!

Źródło: www.halmanowa.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ja, kibic

Ciekawa książka,opowiada o tajnej przykrywce policjanta, który przez dwa lata "udawał" stadionowego chuligana. Książka wciąga, zakończenie z...

zgłoś błąd zgłoś błąd