Ostatnie historie

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,51 (903 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
70
8
93
7
312
6
187
5
159
4
24
3
27
2
7
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308036236
liczba stron
292
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski

Trzy kobiety, babka, córka i wnuczka, spotykają na swojej drodze śmierć. Stają przed koniecznością spojrzenia na swoje życie od nowa.
Każda z nich szuka dla siebie właściwego miejsca. Choć są przedstawicielkami różnych pokoleń tej samej rodziny, ich światy nie przystają do siebie.
"Ostatnie historie" to współczesna saga, w której na oczach bohaterów przemija ich świat.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

Brak materiałów.
książek: 1613
Evita | 2011-10-06
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane

Ostatnie historie, to opowieść o kobietach, relacjach międzyludzkich, a w zasadzie o ich braku. Trzy kobiety, matka, babka i córka. W ich żyłach płynie ta sama krew i to jest w sumie wszystko, co je łączy. Nie ma między nimi mowy o miłości, a nawet sympatii. Dużo w tej powieści śmierci. Każda z bohaterek spotyka ją na swej drodze.
Ida, matka Mai, to kobieta po przejściach, rozwódka. Cierpi na nerwicę, stany lękowe, w nocy budzi się zlana potem i z mocno bijącym sercem. W wyniku wypadku trafia do domu starszych ludzi, którzy prowadzą hospicjum dla zwierząt.
Stara Paraskewia, matka Idy, mieszka z mężem w chatce, wysoko w górach. Zimą odcięci od świata, nikt nie zagląda do nich, oni nie schodzą do wsi.
Maja, córka Idy, to kobieta po trzydziestce, kobieta porzucona. Mieszka z synem na tropikalnej wyspie.

Te kobiety nic ze sobą nie łączy. Nie wspominają się, nie rozmawiają ze sobą. Nie wiemy dlaczego tak się dzieje.
Ostatnie historie nie są sagą rodzinną z prawdziwego zdarzenia, to raczej antysaga. Kobiety żyją oddzielnie, mają swoje światy, do których nie dopuszczają się nawzajem. Nie ma między nimi dialogu, jak to w życiu być powinno. Matka, babcia i córka się po prostu nie lubią. Nie pasują do siebie. Powiedziałabym nawet, że się siebie wyrzekły. Mężczyźni w tej powieści nie odgrywają szczególnej roli. Rolę główną gra śmierć.

To smutna, pisana poetyckim językiem opowieść. Pełno w niej niedomówień. Autorka nie podaje nam gotowej historii z początkiem i końcem, za to przekazuje dużo prawd życiowych. Mimo, że książka nie jest zbiorem opowiadań, właśnie tak ją traktowałam. Każda z trzech części poświęcona jest jednej kobiecie. Kobiety są ze sobą blisko spokrewnione, ale gdybym nie przeczytała opisu z tyłu okładki, bardzo późno bym skojarzyła ten fakt.

Powieść należy do tych książek, przy których się nie zrelaksujemy, nie odpoczniemy po ciężkim dniu, nie pośmiejemy. Nie nastraja optymistycznie. Czy warto ją przeczytać? Myślę, że jak najbardziej. A potem odłożyć i zastanowić się nad własnym życiem, relacjami rodzinnymi i przemijaniem. Bo właśnie przemijanie łączy wszystkie części tej historii. Od śmierci nie ma ucieczki. Smutne, ale prawdziwe.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cienie tożsamości

Wszędzie i wszystkim trąbię na temat tego, jak bardzo uwielbiam książki Sandersona Brandona, i to chyba naprawdę nigdy się nie zmieni. Fakt faktem, ż...

zgłoś błąd zgłoś błąd