Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie wiedzą, co czynią

Tłumaczenie: Sebastian Musielak
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,17 (42 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
9
7
4
6
9
5
3
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
He eivät tiedä mitä tekevät
data wydania
ISBN
9788328021242
liczba stron
576
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Zwycięzca prestiżowej Finlandia Prize! Ponad 100 000 sprzedanych egzemplarzy! Nagrodzona prestiżową Finlandia Prize powieść to fascynujące połączenie zaangażowanej krytyki społecznej z wciągającą, wielowątkową fabułą. Autor nie szczędzi gorzkich słów nikomu, kto na nie zasługuje: Europejczykom i Amerykanom, naukowcom i ekologom, wielkim koncernom i organizacjom pozarządowym, pogrążonemu w...

Zwycięzca prestiżowej Finlandia Prize!
Ponad 100 000 sprzedanych egzemplarzy!

Nagrodzona prestiżową Finlandia Prize powieść to fascynujące połączenie zaangażowanej krytyki społecznej z wciągającą, wielowątkową fabułą.
Autor nie szczędzi gorzkich słów nikomu, kto na nie zasługuje: Europejczykom i Amerykanom, naukowcom i ekologom, wielkim koncernom i organizacjom pozarządowym, pogrążonemu w bezmyślnym konsumpcjonizmie społeczeństwu i idealistycznym działaczom społecznym. Wszyscy oni bowiem – mówi Valtonen – są tak przekonani o własnej wyższości, że od dawna nie wiedzą, co czynią.


Kiedy profesor Joe Chayefski zostaje zaatakowany w Baltimore przez obrońców praw zwierząt, nie od razu rozumie, o co chodzi. Dopiero telefon od jego byłej żony, uświadamia mu, że zdarzenie może mieć związek z Samuelem, porzuconym przez profesora wiele lat wcześniej synem. Wszystko wskazuje na to, że życie Samuela nie potoczyło się najlepiej… Teraz Joe, by chronić swoją żonę i dwie córki, musi zrobić wszystko, co w jego mocy. Naprawdę wszystko.

Wciągająca i trzymająca w napięciu historia o porzuceniu, zemście i o tym, że za każdy błąd trzeba kiedyś zapłacić.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 807
warszafka | 2017-05-03
Na półkach: Wypożyczone tu i tam
Przeczytana: 03 maja 2017

No i wychodzi na to, że znów się będę czepiać powieści uznanej, docenionej, wyróżnionej nagrodą literacką – widać taki już mój parszywy los.
Zacznę od pozytywów. Jeżeli chodzi o temat to autor walnął z „grubej rury”. Porusza w książce niemal wszystkie problemy dotyczące współczesnej cywilizacji. Bolączki świata są tu wszelakie: bezmyślny, rozpasany konsumpcjonizm; wszechogarniająca reklama, w której sami ludzie świadomie, bądź nieświadomie stają się banerami reklamowymi i nosicielami logo firm; wpływ nowoczesnych technologii, a zwłaszcza internetu na nasze życie i zanik relacji międzyludzkich; badania na zwierzętach przeprowadzane przez wielkie koncerny farmaceutyczne i kosmetyczne; zanieczyszczanie środowiska; wpływ instytucji prywatnych na rządy państw; przekręty bankowców; malwersacje finansowe; nietolerancja dla „obcych” i wreszcie zanik dialogu pomiędzy stronami konfliktów. Odniosłam takie wrażenie, jakby autor naczytał się książek Naomi Klein, Noama Chomskiego, Zygmunta Baumana, Jeana Baudrillarda, Paula Virilio i innych krytyków i obserwatorów rzeczywistości, po czym stwierdził OK., zróbmy z tego powieść.
No i dobrze, też tak można, tylko, że tu zaczynają się tzw. schody. Fabuła zbudowana wokół tych zagadnień jest słabiutka, naciągana, żeby nie powiedzieć sztuczna – przynajmniej mnie w ogóle nie przekonała, trudno mi było uwierzyć w całą tą opisaną historię. Postacie zachowują się nieprawdziwie, prowadzą wydumane, nieautentyczne dialogi, są jak bohaterowie z papieru, brak w tym autentyczności. To powoduje, że nic a nic mnie nie obchodzą, pozostaje wobec nich, ich losu i całej opowieści doskonale obojętna. Bardziej przejęłam się losem zwierząt, na których przeprowadzane są eksperymenty, co autor opisał dość sugestywnie, niż uwierzyłam w zmyśloną tragedię bohaterów.
Mam wrażenie, że książka zyskałaby na tym, gdyby wyrzucić z niej całą tą wymyśloną fabułę, a pozostawić, skądinąd bardzo ciekawe, rozmyślania autora nad kondycją współczesnego świata.
(A może niepowodzeniu winny jest niezbyt udany przekład?)

Istnieje spora szansa, że powieść zostanie wybrana na najlepszą książkę 2017 roku. I wtedy przyjdzie mi się chyba zastrzelić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mała apokalipsa

Do kultowej powieści Konwickiego miałam dwa podejścia. Dawno temu zafascynował mnie temat samospalenia i czytając pierwsze strony dostałam gęsiej skór...

zgłoś błąd zgłoś błąd