Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tajemniczy płomień królowej Loany

Tłumaczenie: Krzysztof Żaboklicki
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,39 (530 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
46
8
45
7
154
6
125
5
86
4
17
3
37
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La misteriosa fiamma della regina Loana
data wydania
liczba stron
454
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Tajemniczy płomień królowej Loany , najnowsze dzieło włoskiego mistrza, zaskoczy jego czytelników.

 

Brak materiałów.
książek: 348
Emilia Esss | 2013-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2013

Z początku całkiem mnie wciągnęło, jednak z każdą kolejną stroną moje znużenie się wzmagało, aż w końcu (co prawda nie książki, bo niestety nie dotrwałam) uznałam, że szkoda mi czasu na ten tajemniczy płomień. Przerost formy nad treścią, bądź treści nad formą? Ciężko orzec, pomysł autor miał znakomity, ale chyba "przedobrzył" ilością książek, komiksów, cytatów etc do których bohater zwany Jambo się odnosi... Przez co fabuła nie angażuję czytelnika w ciąg kolejnych wydarzeń, a w zasadzie ich braku, a jedynie faszeruje kolejnym nic nie mówiącym (przynajmniej mi) komiksem tj. np. "Powietrzna banda", "Piorun przeciwko Flattavionowi", "Myszka i czarna plama"...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Urodzony w obozie nr 14

Bałam się tej książki - bałam się, że będzie pełno drastycznych scen i opowieści, że nie będę mogła spać przez nią po nocach. Drastycznie było, ale w...

zgłoś błąd zgłoś błąd