Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Napoleon i jego epoka. Tom 2

Wydawnictwo: Napoleon V
0 (0 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378891598
liczba stron
476
język
polski
dodał
AdrianX

Cesarz polecił Neyowi zająć wyniosłości Elchingen, bronione przez 15 000 żołnierzy i 40 armat. Niezadowolony z tego, że w ciągu poprzednich dni niektóre jego rozkazy powtórzo­ne zostały bez zrozumienia i wykonane bez energii, chciał nadzorować wszystkiego osobiście. Jak tylko most na Dunaju został zdobyty, Napoleon utorował sobie drogę poprzez nadchodzące ze wszystkich stron posiłki, wśród...

Cesarz polecił Neyowi zająć wyniosłości Elchingen, bronione przez 15 000 żołnierzy i 40 armat. Niezadowolony z tego, że w ciągu poprzednich dni niektóre jego rozkazy powtórzo­ne zostały bez zrozumienia i wykonane bez energii, chciał nadzorować wszystkiego osobiście.

Jak tylko most na Dunaju został zdobyty, Napoleon utorował sobie drogę poprzez nadchodzące ze wszystkich stron posiłki, wśród umierających i rannych.
Ranni przestali jęczeć i powitali go okrzykiem. Napoleon za­trzymał się. Obok niego leżał artylerzysta, któremu kula urwała no­gę. Cesarz zbliżył się do niego, zdjął z siebie krzyż honorowy, dał mu go, mówiąc: „Weź go, należy do ciebie, tak samo jak Pałac Inwa­lidów, uspokój się, będziesz tam jeszcze żył długo i szczęśliwie”. „Nie, nie”, odrzekł żołnierz, „zbyt dużo straciłem krwi, ale to wszystko jedno, niech żyje cesarz”.
Dalej poznał dawnego grenadiera z Armii Wschodu. Leżał na wznak, deszcz strumieniami padał mu na twarz. W bitewnym podnieceniu wołał do swych towarzyszy: „Naprzód”. Napoleon zdjął z siebie płaszcz, nakrył nim leżącego i rzekł do niego: „Staraj się oddać mi ten płaszcz, otrzymasz w zamian odznaczenie i pensję, na ja­kie zasługujesz”. W chwili najgorętszej walki stanął na wzgórzu, aby lepiej widzieć, lecz tak blisko nieprzyjaciela, że oficerowie z jego otoczenia musieli ciągle strzelać z pistoletów do dragonów austriackich, aby odsunąć ich od jego osoby. Dopiero po zapadnięciu nocy, kiedy upewnił się dostatecznie pod każdym względem, przeszedł na prawy brzeg, do małego miasteczka Oberfalheim. Zatrzymał się tam u pro­boszcza, gdzie generał Thiard posłał mu łóżko a jeden z adiutantów przygotował omlet, i gdzie mógł wreszcie zmienić przemoczone od deszczu ubranie. W liczbie tych, którzy odznaczyli się najbardziej pod Elchingen, pułkownik August Colbert, dowódca lekkiej kawalerii VI korpusu, wymienia w raporcie do marszałka Neya „mło­dego Louvat, jedynego potomka rycerza Bayarda, wzoru mężnych”. Czyż nie był to piękny widok, kiedy w armii nowej Francji przedsta­wiciel rodziny wielkiego ministra Ludwika XIV polecał synowi bednarza z Sarrelouis potomka bohatera spod Marignano i Mézieres?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 712
pkd | 2017-05-27
Na półkach: NapoleonV, Przeczytane, Posiadam
książek: 19310
Bogusław | 2017-04-25
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 248
Dardan | 2017-01-18
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 344
AdrianX | 2016-10-21
Na półkach: Chcę przeczytać, Posiadam
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd