Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przykry początek

Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Cykl: Seria niefortunnych zdarzeń (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
6,78 (3521 ocen i 228 opinii) Zobacz oceny
10
228
9
310
8
472
7
1 107
6
734
5
415
4
99
3
110
2
20
1
26
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bad Beginning
data wydania
ISBN
8323794391
liczba stron
176
język
polski

Inne wydania

Książka opowiada historię trójki dzieci, którym wszystko układa się fatalnie. Pomimo uroku osobistego i inteligencji rodzeństwo Baudelaire wiedzie żywot pełen przykrości i łez. Od pierwszych stron tej książki, gdy dzieci bawią się na plaży i otrzymują tragiczną wiadomość, nieszczęście depcze im po piętach. Są jak magnesy przyciągające pecha.

 

Brak materiałów.
książek: 1012
Katherine Parker | 2016-01-07
Na półkach: Przeczytane w 2016
Przeczytana: 06 stycznia 2016

RECENZJA DOSTĘPNA RÓWNIEŻ NA BLOGU: http://about-katherine.blogspot.com/2016/01/87-przykry-poczatek.html

Wioletka, Klaus i Słoneczko wiedli cudowne, pełne radości i pozbawione trosk życie do czasu, aż otrzymali wiadomość o naprawdę niefortunnym zdarzeniu. Ich rodzice bowiem zginęli niespodziewanie w strasznym pożarze, który całkowicie strawił ich dom. W testamencie, rodzice rodzeństwa Baudelaire zastrzegli sobie, że pragną, aby w razie konieczności dziećmi zajął się ktoś z ich rodziny. Pech chciał, że dzieci trafiły w ręce okropnego Hrabiego Olafa, któremu wcale nie zależało na ich dobru - pragnął on dobrać się do ich rodzinnego majątku.


Po całą Serię niefortunnych zdarzeń zdecydowałam się sięgnąć, po obejrzeniu jej ekranizacji. Sam film bardzo mi się spodobał i coś mi podpowiadało, że tak samo będzie z jego papierowym pierwowzorem. I nie myliłam się, bo to, co otrzymałam w Przykrym początku przebiło moje najśmielsze oczekiwania.


Głównymi bohaterami całej historii jest rodzeństwo Baudelaire - Wioletka (niezwykle pomysłowa dziewczynka), Klaus (młody człowiek niezwykle kochający książki) oraz Słoneczko (mały szkrab, który gryzie wszystko, co znajdzie się jej na drodze), jednakże narratorem powieści jest tajemniczy Lemony Snicket, który jak sam mów, ma ten przykry obowiązek, aby zapoznać nas z dziejami rodzeństwa. Bardzo spodobał mi się ten sposób narracji, gdyż był on niezwykle ciekawy i wciągający. Lemony Snicket świetnie poradził sobie z opowiedzeniem czytelnikom tej jakże smutnej historii.


Tym co wciąga jednak najbardziej jest sama fabuła jaką poznajemy na kartach Przykrego początku. Historia wciąga już od samego początku i wprost nie można się od niej oderwać. Na tych króciutkich stu siedemdziesięciu dwóch stronach dzieje się tyle ciekawych rzeczy, że nim się obejrzymy, już dobiegamy ku końcowi. W książce nie znajdziemy zbędnych opisów i przydługich monologów. Wszystko zostało opracowane w taki sposób, aby jak najlepiej przykuć uwagę czytelnika.


Bardzo zaskoczyło mnie to, że film tak dobrze odzwierciedla (przynajmniej z początku) to, co działo się w Przykrym początku. Co prawda jest on mieszanką kilku części Serii..., więc na ich temat nie mogę się jeszcze wypowiedzieć, jednakże czytając zauważyłam, że wiele fragmentów tekstu było identycznych z tymi, jakie poznałam zapoznając się z ekranizacją. Dla mnie jest to bardzo ważne, więc w moich oczach zarówno film jak i jego pierwowzór zyskują na prawdę ogromny plus.


Nie da się ukryć, że powieść ta skierowana jest dla młodszych czytelników, lecz tak, jak jest to w przypadku serii o Harrym Potterze, tutaj również uważam, że nie ma znaczenia w jakim jesteś wieku, gdyż nawet gdy masz dwadzieścia jeden lat tak jak ja, świetnie będziesz bawić się poznając tą książkę oraz historię Wioletki, Klausa i Słoneczka. Jak najbardziej więc zachęcam was do zapoznania się z tą książką. Ja sama z niecierpliwością czekam na moment, w którym uda mi się sięgnąć po kolejne tomy, gdyż jestem przekonana, że autor utrzymał w nich taki wysoki poziom, jak w Przykrym początku. Tak więc, jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z Serią niefortunnych zdarzeń koniecznie nadróbcie zaległości, bo nie wiecie, jaka cudowna lektura przemyka wam koło nosa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Darcy nie żyje

Jak dla mnie jedynym aktorem mogącym grać pana Darcy jest Colin Firth. Tylko on, każdy następca to marna podróba! A w tej książce jest właśnie podróba...

zgłoś błąd zgłoś błąd