Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?

Cykl: Dimily (tom 3)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,78 (738 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
155
9
114
8
153
7
154
6
102
5
36
4
12
3
10
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Did I Mention I Miss You?
data wydania
ISBN
9788372296207
liczba stron
330
język
polski
dodał
ew_cia

Eden i Tyler po raz ostatni widzieli się rok temu. W Nowym Jorku wiele się między nimi wydarzyło, a ich płomienny romans zakończył się rodzinną awanturą. I wtedy Tyler zniknął. Eden sama musiała stawić czoła wściekłej rodzinie, żyć z etykietką niemoralnej pannicy w oczach bliskich i całego Santa Monica, a później z trudem przyjąć do wiadomości, że pomiędzy nią i Tylerem wszystko skończone. Aż...

Eden i Tyler po raz ostatni widzieli się rok temu. W Nowym Jorku wiele się między nimi wydarzyło, a ich płomienny romans zakończył się rodzinną awanturą. I wtedy Tyler zniknął.

Eden sama musiała stawić czoła wściekłej rodzinie, żyć z etykietką niemoralnej pannicy w oczach bliskich i całego Santa Monica, a później z trudem przyjąć do wiadomości, że pomiędzy nią i Tylerem wszystko skończone. Aż w końcu cała miłość, jaką czuła,
wyparowała. Zamiast niej pojawił się gniew.

Gdy Tyler znów pojawia się na horyzoncie, nic nie jest takie jak dawniej. Czy Eden mu wybaczy? Czy dla niej i Tylera jest jeszcze w ogóle jakaś szansa? Czy ich rodzina się ostatecznie nie rozpadnie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2016

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1688
Mea Culpa | 2017-06-14
Na półkach: Przeczytane, Kwiecień 2017

Niecierpliwie czekałam na zwieńczenie całej serii. Na ostatni tom, który pomoże mi zamknąć tę historię, pożegnać się z bohaterami, abyśmy rozstali się spokojni i szczęśliwi, bo tego właśnie pragnęłam dla Eden i Tylera.

Odkąd Tyler zniknął, Eden musi radzić sobie sama. Sama z ojcem i bratem, którzy jej nienawidzą. Sama z otoczeniem, które patrzy na nią z malującym się na twarzy obrzydzeniem. A w końcu sama ze swoją miłością, która z biegiem czasu zamienia się we wściekłość. Gdy chłopak wraca, ona jest pewna, że wszystko między nimi skończone. Jednak czy na pewno? Czy miłość może wyparować, czy sercu można rozkazać, by przestało kochać?

„— Bo kiedy naprawdę na kimś ci zależy, to chcesz, żeby ten ktoś dobrze się czuł — odpowiadam — Właśnie to robisz, kiedy kogoś kochasz.”

Przekonałam się, że jeśli zbyt bardzo na coś czekasz – rozczarowanie może być bolesne. Tak było między innymi z tą książką. Liczyłam na taką wisienkę na torcie, cudowne uzdrowienie bohaterów i satysfakcjonujące zakończenie. Pragnęłam, aby o to swoje szczęście musieli zawalczyć. Trochę się przeliczyłam.

Autorka w drugiej części pokazała, że jej styl stał się dojrzalszy, jej historia nabrała rumieńców, a bohaterowie stali się rozsądniejsi. Niestety w trzeciej wracamy do początku, całość na powrót stała się infantylna i pozbawiona głębszego sensu. Brakowało mi w niej uczuć i konkretnego meritum, na którym opierałaby się powieść.

„Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię” było po prostu nijakie, pozbawione wyrazu. Nie jest to najgorsza książka jaką czytałam, bo mam ogromny sentyment do charakterów, no i trylogia jako całość niezwykle przypadła mi do gustu, ale była na pewno najgorszą częścią z całej serii. Nawet pierwsza, bo zapoznawcza, nie była aż taka zła.


Treść miała skupiać się przede wszystkim na wybaczaniu, na zrozumieniu własnych błędów i zaakceptowaniu rzeczywistości wraz z przeszłością.

Bohaterowie, do których już przywykłam, ponownie mnie do siebie zniechęcili. Bezmyślna i naiwna Eden, nieodpowiedzialny Tyler, który się zreflektował, kiedy przeszedł wewnętrzną przemianę, rozpaczające matki i agresywny ojciec dziewczyny. Do tego dodajmy rozkapryszonego nastolatka, który uprzykrza życie przybranej siostrze, idąc ślepo za myśleniem ojczyma, no i mamy niebezpieczną mieszankę, która powinna nam w książce zapewnić rozrywkę. A jak dla mnie akcji było jak na lekarstwo. Czas się wlekł niemiłosiernie.

Mimo wszystkich niedociągnięć, bywały momenty, przy których się rozpływałam czy z niecierpliwością pochłaniałam kolejne kartki. Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o lekkim stylu autorki, który zapewnił mi spontaniczną lekturę. Nim się obejrzałam – przewróciłam ostatnią kartkę.

Teraz z hukiem zamykam tę historię i wiem, że będę o niej długo pamiętała, bo była inna niż wszystkie młodzieżówki, które do tej pory czytałam. Z całą swoją sinusoidą, ze wszystkimi upadkami i wzlotami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Droga do Domu

,,Droga do Domu'' to opowiadanie, którego akcja toczy się w 1675 r., na terenie obecnej Szklarskiej Poręby oraz jej najbliższych okolic. Codzienne ży...

zgłoś błąd zgłoś błąd