Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dżuma

Tłumaczenie: Joanna Guze
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,89 (19879 ocen i 642 opinie) Zobacz oceny
10
953
9
2 444
8
3 037
7
6 412
6
3 514
5
2 194
4
549
3
577
2
82
1
117
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La peste
data wydania
ISBN
83-06-02466-4
liczba stron
200
język
polski

Inne wydania

Metaforyczny obraz świata walczącego ze złem, którego symbolem jest tytułowa dżuma, pustosząca Oran w 194... roku. Wybuch epidemii wywołuje różne reakcje u mieszkańców, jednak stopniowo uznają słuszność postępowania doktora Rieux, który od początku aktywnie walczy z zarazą, uznając to za swój obowiązek jako człowieka i lekarza.

 

Brak materiałów.
książek: 637
Suza | 2016-06-04
Przeczytana: 12 marca 2016

http://krople-szczescia.blogspot.com/2016/06/a-camus-dzuma.html

Oran to miasto jak każde inne. A może nawet jeszcze bardziej pospolite. Ludzie żyją tu zwyczajnie, wśród swoich nawyków i codziennych spraw, nie ma nic, co wyróżniałoby to miejsce spośród innych. Pewnego dnia coś jednak zakłóca tę monotonię. W mieście zaczynają się pojawiać szczury - wychodzą i umierają: na ulicach, na klatkach schodowych, w mieszkaniach. Jest ich coraz więcej. Ludzie zaczynają się niepokoić, niecierpliwić, a prasa wciąż powraca do tego tematu. Aż nagle wszystko się kończy. A przynajmniej tak się wydawało, bo na miejsce niedawnych incydentów pojawiają się nowe. Ludzie zaczynają chorować, mają dziwne, niepokojące objawy i po kilku dniach umierają. Nikt nie podnosi alarmu, prasa milczy i choć pojawiają się jednostki, które chcą zacząć działać, ludzie u władzy wciąż pozostają niezdecydowani. Tymczasem ofiar przybywa i będzie przybywać, zwłaszcza jeśli nie podejmie się właściwych kroków. I w końcu ktoś decyduje się wyrazić na głos to, czego wielu się obawia, pada jedno, znaczące słowo: dżuma.

Odtąd życie w Oranie ulega zmianie, miasto zostaje odizolowane od reszty świata, nie licząc kilku wyjątków, pozostawione samo sobie. Postawy mieszkańców względem tej sytuacji są podzielone, a my mamy możliwość wglądu w ich zmieniające się nastroje, poglądy odnośnie dżumy oraz sposoby radzenia sobie z zaistniałą sytuacją.

W naszej podróży po zadżumionym mieście towarzyszy nam przede wszystkim kilku bohaterów. Jednym z nich jest doktor Rieux, który za swoją oczywistą powinność uważa podjęcie czynnej walki z chorobą, co więcej, poświęca temu zajęciu całego siebie. Jest też dwóch przyjezdnych - Tarrou, który również nie zamierza siedzieć bezczynnie oraz Rambert, który w przeciwieństwie do niego szuka szansy na wydostanie się z miasta, w którym przecież całkowicie przypadkiem znalazł się w nieodpowiednim czasie. Cottard natomiast cieszy się z zaistniałej sytuacji, gdyż skutecznie odwraca uwagę władz od jego osoby. Ciekawą postawę możemy zaobserwować również u ojca Paneloux, który po pewnym wydarzeniu musi na nowo zdefiniować swoje podejście do dżumy i sensu cierpienia. Autor dużo miejsca poświęca na przedstawienie swoich postaci pod względem psychologicznym i świetnie mu to wychodzi. Widać, że epidemia na każdego z nich wywarła pewien wpływ, a zmiany, jakie się w nich dokonały nie biorą się znikąd.

Narracja w "Dżumie" przybrała bardzo ciekawą i przyjemną w odbiorze postać. Narrator zdaje sobie sprawę ze swojej roli i sam jest uczestnikiem rozgrywających się wydarzeń, jednak prawie do samego końca nie chce się ujawnić. Przyznam, że przez takie postawienie sprawy byłam jeszcze bardziej ciekawa jego tożsamości, choć od początku miałam pewne podejrzenia. Dodatkowo wydarzenia rozgrywające się w Oranie poznajemy także na podstawie dziennika Tarrou.

"Dżumę" można odebrać bardziej dosłownie, jako kronikę wydarzeń w mieście odizolowanym przez epidemię czy też wielowątkową powieść obyczajową o życiu w warunkach zdecydowanie odbiegających od normalnych, jednak autor nadał jej też głębsze znaczenie. Dżuma uosabia tutaj zło. Zło, które zawsze istniało i będzie istnieć zarówno w świecie jak i w samym człowieku. Powieść Camusa może też przedstawiać piekło wojny, która nie do poznania zmienia spokojną rzeczywistość mieszkańców. Przyznam, że sama bardziej skupiłam się na sensie dosłownym, jednak książka ta tak czy inaczej pozytywnie mnie zaskoczyła i aż mi głupio, gdy sobie uświadomię, że prawdopodobnie nigdy bym jej nie przeczytała, gdyby nie była moją szkolną lekturą (lub gdybym właśnie z tego powodu na wstępie spisała ją na straty).

"W ludziach więcej rzeczy zasługuje na podziw niż na pogardę."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jeszcze o Paddingtonie

Mniej, trochę dłuższych historyjek o różnych zdarzeniach, które swoją niefrasobliwością wywołał Miś Paddington. Nie ma nowych postaci, nie ma rozwoju...

zgłoś błąd zgłoś błąd