Sekrety sypialni mistrzów kuchni

Tłumaczenie: Jarosław Rybski
Wydawnictwo: vis-a-vis/Etiuda
6,53 (115 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
19
7
33
6
35
5
11
4
4
3
3
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bedroom Secrets Of The Master Chefs
data wydania
ISBN
9788389640734
liczba stron
408
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Danny Skinner, inspektor kontroli w edynburskim urzędzie miasta, główny bohater najnowszej powieści Welsha wiedzie szczęśliwe i hulaszcze życie. Dwie rzeczy nie dają mu jednak spokoju. Po pierwsze Danny chce koniecznie odszukać swego ojca, a jego matka Beverly, prowadząca niegdyś punk rockowy styl życia, nie chce mu zdradzić tajemnicy. W jej rozwikłaniu może pomóc Alan De Fretais, restaurator,...

Danny Skinner, inspektor kontroli w edynburskim urzędzie miasta, główny bohater najnowszej powieści Welsha wiedzie szczęśliwe i hulaszcze życie. Dwie rzeczy nie dają mu jednak spokoju. Po pierwsze Danny chce koniecznie odszukać swego ojca, a jego matka Beverly, prowadząca niegdyś punk rockowy styl życia, nie chce mu zdradzić tajemnicy. W jej rozwikłaniu może pomóc Alan De Fretais, restaurator, hedonista, którego książka Sekrety sypialni mistrzów kuchni bije wszelkie rekordy popularności. Drugi problem Danny ego to Brian Kibby, niepijący, nieśmiały acz ambitny nowy urzędnik. Antypatia przeradza się w nienawiść, która doprowadzi młodych ludzi do sytuacji ekstremalnych. A wszystko dzieje się oczywiści w dobrze znanych z poprzednich powieści Welsha ulicach, zaułkach i knajpach Edynburga. Irvine Welsh w najlepszej formie od czasów Trainspotting! W Sekretach sypialni… udowadnia, że jest nie tylko skandalistą, ale po prostu świetnym, już dojrzałym pisarzem.

 

źródło opisu: http://www.etiuda.net/

źródło okładki: http://www.etiuda.net/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 42
Mariusz Czekej | 2017-08-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 sierpnia 2017

Opowieść mocno inspirowana "Portretem Doriana Graya". Oto dwóch gości popularny i przebojowy oraz typowy nerd padają ofiarą tajemniczej klątwy. Temat zdawałoby się pasujący raczej do opowieści grozy niż do Welsha. Nic jednak bardziej mylnego. "Sekrety mistrzów kuchni" są wręcz stereotypowo welshowe.
Znów mamy słynny Edynburg widziany od najgorszej strony. Kto tylko zetknął się z jakimkolwiek dziełem pisarza, wie o czy pisze. Jest brudno i pijacko. Podczas czytania czujemy wręcz woń wydychanych oparów piwska i przetrawionego alkoholu. Kolejny raz otrzymujemy też niezwykle barwne opisy upojenia, kaców, czynności fizjologicznych oraz stosunków seksualnych. Są jak to u Welsha. Niezwykle prawdziwe i obleśno-zabawne.
Sama historia niestety nie jest już tak ciekawa. Sam początek dostarcza mnóstwo zabawy. Oto pewien gość zachowujący się jak typowy kujon, Brian Kibby, odczuwa skutki rozpustnego życia swojego znajomego z pracy, Dannego Skinnera. Jego poukładane życie i dobre zdrowie wkrótce ulegają totalnej rozsypce. Skinner zaś bawi się ile wlezie, wracając co rano pełen sił do pracy. Jednak nic nie pokazuje złych skutków alko i narkotyków tak dobrze jak Brian, stający się dla Dannego tym czym był słynny portret dla Doriana Graya. Przy okazji Danny próbuje odnaleźć swojego ojca. Tropy prowadzą do najlepszych edynburskich restauracji.
Welsh zwykle jawił się jako znakomity psycholog, który dosłownie wchodził w głowy swoich postaci, przez co perspektywa danej sytuacji zmieniała się nieraz o 180 stopni. Tutaj niestety bardzo rzadko wykorzystuje ten zabieg. Tylko raz za czas funkcje narratora przejmuje jedna z drugo lub trzecioplanowych postaci. Welsh narratorami czyni głównie na przemian Dannego i Briana. Punkt widzenia tego pierwszego jest dość ciekawy i często niejednoznaczny moralnie. Gorzej z Brianem. To bohater zbyt przejaskrawiony. Jego obserwacje i postrzeganie świata jest zbyt przesadzone. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że jest to kujon zafascynowany pociągami i sf.
Sam przebieg wydarzeń również budzi wiele zastrzeżeń. Pisarz daje tak wiele wskazówek, że końcowego fabularnego twistu można domyślić się już w połowie. Historia ciągnie się zbyt długo. Środek powieści zaczyna już nieco nużyć i z rosnącą irytacją czekałem na jakikolwiek zwrot akcji. Jest jeszcze postać wiedźmy i klątwa. Ta pierwsza została wprowadzona właściwie tylko po to, by dać nam opis obrzydliwego stosunku. Zaś jakim sposobem zostało rzucone tajemnicze przekleństwo i co sprawiło, że zadziałało? Tego się niestety nie dowiemy. Początkowo postać wiedźmy i klątwy zdawały się ze sobą łączyć. Widać jednak, że pisarz nie miał pomysłu na satysfakcjonujące wytłumaczenie i uciekł w to co lubi najbardziej - ohydę i kontrowersyjność.
Daleko "Sekretą..." do najlepszych dzieł edynburskiego mistrza. Jednak jest na tyle zabawnie i obscenicznie, że nie sposób dobrze się nie bawić. Przynajmniej przez większość czasu. Nie brak też kilku mocnych życiowych prawd, których chyba nikt nie potrafi podać tak czytelnie i sugestywnie jak Welsh. Mimo swoich wad była to dla mnie świetna lektura. Należę jednak do wiernych fanów pisarza, więc mogę nie być tu w 100% obiektywny.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drag Queen. Wyzwolony z ograniczeń płci

Dlaczego w polskim wydaniu na okładce nie ma złotej rybki (jak w oryginale) albo chociaż zdjęcia Aquy? :(

zgłoś błąd zgłoś błąd