Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królowe przeklęte

Tłumaczenie: Marta Boberska
Wydawnictwo: Świat Książki
7,37 (305 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
32
8
88
7
92
6
53
5
17
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Reinas Malditas
data wydania
ISBN
9788379438402
liczba stron
512
język
polski
dodał
BagatElka

Fascynująca opowieść o życiu sześciu kobiet, które pozostawiły głęboki ślad w historii. Legendarne królowe: Krystyna szwedzka, Maria Antonina, cesarzowa Sissi, Eugenia de Montijo, królowa Wiktoria i jej wnuczka Aleksandra Romanow pokazane od bardziej ludzkiej strony – tej, o której czasem milczy oficjalna historia. Cristina Morató spróbowała zajrzeć za kulisy oficjalnego wizerunku niektórych...

Fascynująca opowieść o życiu sześciu kobiet, które pozostawiły głęboki ślad w historii. Legendarne królowe: Krystyna szwedzka, Maria Antonina, cesarzowa Sissi, Eugenia de Montijo, królowa Wiktoria i jej wnuczka Aleksandra Romanow pokazane od bardziej ludzkiej strony – tej, o której czasem milczy oficjalna historia.


Cristina Morató spróbowała zajrzeć za kulisy oficjalnego wizerunku niektórych znanych i legendarnych władczyń Europy. Ich życie przedstawiane w filmach i powieściach upływało w niezwykłym przepychu, budzącym zazdrość zwykłych śmiertelników. One jednak w swoim wspaniałych pałacach czuły się jak w „złotych klatkach”. Czasami korony z brylantów raniły je bardziej niż ciernie. Ich uroda, wykwintne stroje i klejnoty, wspaniałe bale i przyjęcia tworzyły miraż bajecznej rzeczywistości, lepszego świata wybrańców. Piękne, potężne i wyjątkowe, były przede wszystkim zwykłymi kobietami, które czuły, kochały, pragnęły i nienawidziły, przeżywały rozpacz bądź strach. Musiały stawić czoło wyzwaniu rządzenia państwem lub, jako królowe współmałżonki, podporządkować swoje pragnienia wymaganiom Korony. Nie zawsze potrafiły sprostać okolicznościom, płacąc za to wysoką cenę. Ich na pozór cudowne życie niewiele miało wspólnego z bajką.

 

źródło opisu: Świat Książki

źródło okładki: Świat Książki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 179
zaprzecinkiem | 2016-02-24

Link do całej opinii: http://askier-pisze.blogspot.com/2016/02/krolowe-przeklete-cristina-morato.html

Czy ogromny dwór, duża rodzina i liczna służba może dać szczęście? Jeśli dodamy do tego niewyobrażalne pieniądze, wspaniałą biżuterię, brylanty, piękne ubrania i najróżniejsze zamki, zameczki i zamczyska, możemy stwierdzić, że to raj na ziemi. Jednak Cristina Morató spróbowała przybliżyć nam historię sześciu kobiet, które miały wszystko, a jednak ich życie nie było bajką. Elżbieta Bawarska – słynna cesarzowa Sissi, Maria Antonina, Krystyna Wazówna, Eugenia de Montijo, królowa Wiktoria i Aleksandra Romanow to kobiety znane zapewne nie tylko miłośnikom historii. W książce Królowe przeklęte opisane jest życie każdej z wymienionych historycznych postaci i ludzi z ich otoczenia, możemy wniknąć w skomplikowane umysły, a także poznać z bardziej ludzkiej strony wiele powierzchownie znanych nam sytuacji, jak np. abdykacja Napoleona III i zjednoczenie Niemiec, prowadzenie polityki w Wielkiej Brytanii podczas panowania królowej Wiktorii oraz po śmierci jej małżonka Alberta czy słynna Krwawa Niedziela i zmierzch potężnej dynastii Romanowów w Rosji. W szkołach ponadgimnazjalnych wszystkie wydarzenia tego okresu są przedstawiane jako suche fakty, jednak dzięki przytaczanym przez autorkę listom możemy poznać "kulisy" życia najpotężniejszych rodzin Europy.

„Bardzo kocham cesarza... ale żałuję, że nie jest zwykłym krawcem!”

Cristina Morató nadaje swojej książce wiarygodności dzięki podawaniu konkretnych nazwisk i relacji rodzinnych, nazw ulic i poszczególnych rezydencji, a także dzięki datom i wyżej wspomnianym listom. Wiele z nich zostało zniszczonych, wydane pamiętniki królowej Wiktorii starannie przeredagowane, co na szczęście nie spowodowało dużych braków w historii. Ponadto ostatnie strony książki zajmuje bibliografia, dzięki czemu czytelnik może być pewien, że historia została dokładnie przeanalizowana na potrzeby powstania książki. Jest pisana jak opowieść, bez konkretnych dialogów, jednak z przytoczeniem faktycznych sytuacji i korespondencji między ważnymi ludźmi Europy, której dwory w opisywanych czasach tworzyły jedną wielką rodzinę.

Co łączy te sześć kobiet, oprócz – oczywiście, jak być powinno i jak się wydaje – posiadania ogromnej władzy, życia w przepychu i wśród najznamienitszych ludzi oraz często koligacji rodzinnych? Przede wszystkim każda z nich czuła, kochała, nienawidziła i musiała udawać. Życie potężnych władczyń i władców tamtych czasów było teatrem, a gdy uciążliwa rola spadała wraz z płaszczem, ci stawali się normalnymi ludźmi z problemami rodzinnymi i zdrowotnymi. Na kartach książki w kilku przypadkach spotykamy się z porównaniem dworu do sceny i stwierdzeniem, że wszystko wkoło jest niczym innym, jak tylko "złotą klatką", w której trzeba ściśle przestrzegać etykiety i zasad. Jednym z przywilejów było podróżowanie, często traktowane jako sposób na chwilę ucieczki, relaksu i uporządkowania własnej psychiki. Cristina Morató pokazuje też tragiczne skutki niewyobrażalnej odpowiedzialności i presji otoczenia, na przykład choroby psychiczne, nieprawidłowości w rozwoju i inne szczegóły, o których zbyt często historia milczy.

„Szybko zostanę tutaj sama, bez przyjaciół. Każdy los ma swoją smutną stronę: na przykład ja, która miałam obsesję na punkcie wolności, nakładam kajdany na moje życie – nigdy sama, nigdy wolna, z całą tą dworską etykietą, której stanę się główną ofiarą. Moja wiara w fatalizm jest coraz silniejsza.”

Osobiście jestem zafascynowana Królowymi przeklętymi, przeczytałam je z zainteresowaniem, jakiego już dawno żadna lektura we mnie nie wzbudziła. Myślę, że jest to książka dla każdego, czyta się ją bowiem jak opowieść, zupełnie jakby słuchało się bajarza. Można wczuć się w sytuację bohaterek i ich rodzin, kobiet i ludzi z krwi i kości, mimo iż nikt z żyjących nie ma tak ogromnej władzy. Przy okazji Cristina Morató uczy historii, przytaczając dokładne daty i wydarzenia, co na pewno przyda się nie tylko na maturze. Dziś wiemy, że czasy książąt i księżniczek już za nami, a gdy dzieci oznajmią, że w przyszłości chcą zostać jednymi z nich, pomyślimy z uśmiechem na twarzy "te czasy już minęły". Na szczęście?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Angelfall. Penryn i Świat Po

Prawdę mówiąc jestem... zaskoczona. Trochę zdegustowana. Bardzo zawiedziona. Pierwszy tom Angelfall mnie zachwycił, naprawdę bardzo mi się spodobał i...

zgłoś błąd zgłoś błąd