Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
1401252400
liczba stron
336
kategoria
komiksy
język
angielski
dodał
yodapl

The super-event you have been waiting for in The New 52: Superman vs. Doomsday in a way you've never seen before! With Doomsday's deadly, new abilities, there can be no winners! The Man of Steel must unleash insane levels of power in order to do the job, only to terrify the world he's saving. Beating Doomsday is only the beginning of this never-ending battle! Collects Superman : Doomed #1,...

The super-event you have been waiting for in The New 52: Superman vs. Doomsday in a way you've never seen before! With Doomsday's deadly, new abilities, there can be no winners! The Man of Steel must unleash insane levels of power in order to do the job, only to terrify the world he's saving. Beating Doomsday is only the beginning of this never-ending battle! Collects Superman : Doomed #1, Superman: Brainiac #1, Action Comics #30-34, Superman/Wonder Woman #7-11, and Superman #30.

 

źródło opisu: http://www.amazon.co.uk/Superman-Doomed-HC-Ken-Las...(?)

źródło okładki: http://ecx.images-amazon.com/images/I/91AHw9lzGhL.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 210
yodapl | 2015-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2015

Każdy fan komiksów DC zna Doomsday'a. Ziejąca nienawiścią do wszelkiego życia bestia, która sztukę ewolucji opanowała do perfekcji. Przyjemniaczek ten znany jest przede wszystkim z historii "The Death of Superman", w której udaje mu się zabić Człowieka ze Stali. Teraz, w uniwersum New 52, Doomsday powraca, a w evencie "Superman: Doomed" dzieje się znacznie więcej niż nawet sam pan Zagłada może uczynić.
Wydanie zbiorcze eventu to kawał lektury, który ja osobiście wzbogaciłem jeszcze dwoma zeszytami Supergirl. Trzeba powiedzieć, że w tym albumie znajdziemy... de facto inny album, drugą część "Superman/Wonder Woman", który po prostu jest częścią eventu.
Taka ilość materiału sprawia, że album to niezły misz-masz. Dominuje akcja; wystarczy powiedzieć, że Doomsday nie jest wcale najgroźniejszym ze złoczyńców w tej historii. Poziom "epickości" akcji jest ogromny: ratowanie Ziemi, statki wielkości planet, rajd przez czarne dziury, wycieczki do Phantom Zone itp. Z jednej strony zapewnia to masę przeżyć i emocji, ale z drugiej troszkę męczy.
Nie będzie to spojlerem, jeśli powiem, że Superman łączy się w jakiś sposób z Doomsday'em, sugeruje to sama okładka. Fakt ten daje nam sporo debat i pompatycznych dialogów. Clark musi przemyśleć swoją relację z Ziemią, musi odnaleźć sens raz jeszcze i nie dać się ponieść swojej zwiększonej jeszcze niebotycznej sile. Nad tym czy świat potrzebuje Supermana zastanawia się spora grupka postaci; mimo, że nie jest to JL, to pojawia się sporo aktorów pierwszoplanowych i dalszych. Będzie Mongul, Phantom King, Lana Lang i pewien zawzięty kolekcjoner...
Na osobny akapit zasługuje relacja Supermana i Wonder Woman, która odgrywa tu ważną rolę. Amazonka staje w obronie swej miłości, jednak nawet ona ma chwile zwątpienia... Mimo powagi zdarzeń, jest tu miejsce na słodkie i śmieszne momenty tej pary, które tak przypadły mi do gustu w pierwszym tomie ich osobnej serii.
Podsumowując: każdy fan Supermana powinien zapoznać się z tym komiksem. Jednakże nie mogę wystawić mu przesadnie wysokiej noty. Byłem wciągnięty po uszy, ale komiks trochę mnie wymęczył, czasem czułem się, jakbym przez kilka dobrych zeszytów czytałem ten sam dialog. Jest pompatycznie i desperacko, czuć pewien patos w dialogach. od strony artystycznej też jest nierówno; ogrom rysowników zaangażowanych w produkcję kilku serii sprawia, że poziom całości jest średni. Kwestia gustu, ja mam swój ulubiony styl rysowania i chciałbym, żeby artyści reprezentujący go tworzyli całość albumu; ale wiem, że tak się po prostu nie da. Ostatecznie jednak polecam, zwłaszcza tym, którzy szukają historii z rozmachem i mają chrapkę na solidną porcję akcji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Turbulence: The Epilogue

Jest to naprawdę fajne zakończenie tej książki. Nie jest to długi epilog, bo ma zaledwie kilkanaście stron, ale i tak mogę powiedzieć, że mi się podob...

zgłoś błąd zgłoś błąd