Książka roku 2016
w kategorii:
Fantastyka Młodzieżowa
2 748 głosów
Powiększ
6,47 (11544 ocen i 1481 opinii) Zobacz oceny
10
804
9
733
8
1 633
7
2 722
6
2 620
5
1 515
4
642
3
494
2
225
1
156
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harry Potter and the Cursed Child
data wydania
ISBN
9788380082281
liczba stron
368
język
polski

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka młodzieżowa. Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym. Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka młodzieżowa.
Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym.

Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem. Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2
Iwi | 2017-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 października 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Pozycja wyczekiwana przeze mnie tak bardzo, że kupiłam ją w przedsprzedaży na 2 miesiące przed premierą. Niestety, nie dostałam tego, czego oczekiwałam, a w każdym razie nie do końca.
To, co odróżnia ósmą część HP od siedmiu poprzednich, to postać głównego bohatera. Harry schodzi tutaj na drugi plan, ustępując miejsca swojemu synowi Albusowi Severusowi. Młody chłopiec jest pełen obaw przed pójściem do Hogwartu, tych samych, o których jest mowa w epilogu siódmej części. Jednak chyba nikt nie przypuszczał, że Albus rzeczywiście może trafić do Slytherinu, a co dziwniejsze – zaprzyjaźnić się z synem Draco Malfoya. Wiele z tych wątków, oczywiście, było poruszanych przy okazji tworzenia rozmaitych fanfiction, przez co dramat wydaje się uzupełniać i realizować powstałe już pomysły. Jednak chyba nikt nie przypuszczał, że życie małego Albusa może być niemal tak samo pokręcone jak jego ojca.
Młodszy syn Potterów od momentu rozpoczęcia nauki w Hogwarcie musi zmagać się z ciągłym przyrównywaniem go do ojca, przez co szybko izoluje się od rówieśników, pozostając w bliskiej przyjaźni tylko ze Scorpiusem Malfoyem. Konflikty z Harrym i brak zrozumienia prowadzą chłopca do niefortunnych wypadków i głupich decyzji, które zmieniają bieg historii. Albus chce bowiem naprawić błędy ojca – czyli uratować Cedrika – by udowodnić mu, że wcale nie jest gorszy od niego.
Dramat jest pełen scen mrożących krew w żyłach, zwrotów akcji i magii. Nie wszystko jest jednak tak perfekcyjne. W fabule pojawiają się także wątki banalne i oklepane, jak na przykład postać Delphi, która jest córką Voldemorta i Bellatriks oraz Hermiona jako Minister Magii – Hermiona jest świetną czarownicą, jednak fabuła z nią na tym stanowisku wydaje się odrobinę naiwna. Pojawiają się również motywy, które niejako przeczą temu, o czym była mowa w poprzednich częściach. Voldemort przecież miał włosy, dopiero po odrodzeniu się przybrał nieludzką postać, ponieważ dopuścił się nieludzkich praktyk. W dramacie natomiast, kiedy Harry zostaje transmutowany w postać Toma, który dopiero ma przybyć do Doliny Godryka, Potter przybiera jego postać bez włosów (i jak przypuszczam również bez nosa – sądząc po obrzydzeniu Ginny). Również ciąża Bellatriks nie współgra z dotychczas znaną fabułą. Gdyby Delphi rzeczywiście urodziła się przed bitwą o Hogwart, to Harry chyba zauważyłby, że Bellatriks jest w ciąży (i to zaawansowanej!), kiedy razem z Hermioną i Ronem został złapany przez Śmierciożerców i przyprowadzony do dworu Malfoyów.
Bez względu na pojawiające się wady, ten dramat ma coś, za co warto go dobrze ocenić - pis relacji ojca z dorastającym, zbuntowanym synem. Harry nie zawsze potrafi odgadnąć, czego jego dzieci potrzebują. Nie zawsze też je rozumie. To sprawia, że wpada w konflikt ze swoim młodszym synem, a wszelkie próby dogadania się jedynie pogarszają sytuację. Ale Harry jest dobrym ojcem – jest gotowy na wszystko, by uratować syna, troszczy się o niego i martwi. Jednak dobrej relacji ojcowsko-synowskiej nie można zbudować na niezrozumieniu. Dramat doskonale pokazuje, że rodzice nie zawsze wiedzą lepiej, a ich zadanie powinno polegać na wspieraniu, nie – zakazywaniu. Relacja Harry’ego i Albusa zaczyna się polepszać dopiero, kiedy zaczynają nawzajem się wspierać.
To, czego mi zabrakło w samej konstrukcji dramatu, to przedstawienie na samym początku występujących w nim osób. Co prawda, na końcu jest dodany spis aktorów i odgrywanych ról, jednak jest to spis alfabetyczny, który ma pokazać czytelnikowi dramatu, kto występuje w sztuce. Nie ma natomiast klasycznego, charakterystycznego dla dramatu spisu osób.
Książka jest kontynuacją siedmiotomowej serii, jednak okładka wydania nie jest tak zachwycająca, jak w przypadku pierwszego wydania serii Harry’ego Pottera, ani do niej nie nawiązuje. Niemniej jednak uważam, że jest dobra – przyciąga uwagę i współgra z treścią dramatu, przy czym jest dosyć symboliczna ze względu na niektóre wydarzenia i czyny bohaterów.
Wydanie oceniam pozytywnie, pomimo kilku niedociągnięć. Dramat mi się podobał i był na tyle wciągający, że przeczytałam go w jeden wieczór. Jednak, bez względu na swoje walory, opowieść nie jest w stanie dorównać oryginalnej serii Harry’ego Pottera. Być może jest temu winna forma, ponieważ w dramacie nie ma w ogóle narracji, są tylko skromne didaskalia, przez co wizerunek bohatera kształtuje się tylko na podstawie jego postępowania, a cudowne miejsca w świecie przedstawionym są opisane zdawkowo, więc trudniej jest przenieść się w ten fantastyczny świat. Plusem jest jednak zastosowanie czegoś w rodzaju urywków scen, dzięki czemu powstaje wrażenie zaglądania w myślodsiewnię.
Mimo wszystko jest to dobry przykład dramatu współczesnego i samo to już sprawia, że warto sięgnąć po tę książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drogami myślących. Wykłady o nauce, wszechświecie i nieskończoności

Wysłuchałem tej książki w formie audiobooka czytanego przez samego autora. Muszę powiedzieć, że było to jak spijanie ambrozji, czysta rozkosz. Choć ak...

zgłoś błąd zgłoś błąd