Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Star Wars: Lordowie Sithów

Tłumaczenie: Janusz Maćczak
Seria: Kanon Star Wars [Uroboros]
Wydawnictwo: Uroboros
6,63 (307 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
8
8
58
7
90
6
95
5
32
4
8
3
3
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Star Wars: Lords of the Sith
data wydania
ISBN
9788328026988
liczba stron
364
język
polski
dodała
karollllllla

POZNAJ CIEMNĄ STRONĘ MOCY „Wygląda na to, że jest tak, jak podejrzewałeś, Lordzie Vaderze. Rzeczywiście nas ścigają”. Anakin Skywalker, rycerz Jedi, jest już tylko wspomnieniem. Dominuje Darth Vader, obdarzony niedawno tytułem Lorda Sithów. Wybrany przez Imperatora na jego ucznia, szybko dowiódł lojalności wobec ciemnej strony Mocy. Jednak historia porządku Sithów to historia fałszu, zdrad i...

POZNAJ CIEMNĄ STRONĘ MOCY
„Wygląda na to, że jest tak, jak podejrzewałeś, Lordzie Vaderze. Rzeczywiście nas ścigają”.
Anakin Skywalker, rycerz Jedi, jest już tylko wspomnieniem. Dominuje Darth Vader, obdarzony niedawno tytułem Lorda Sithów. Wybrany przez Imperatora na jego ucznia, szybko dowiódł lojalności wobec ciemnej strony Mocy. Jednak historia porządku Sithów to historia fałszu, zdrad i akolitów, którzy przemocą obalają swoich mistrzów – i Vader dopiero teraz będzie musiał udowodnić, że naprawdę jest posłuszny swemu Imperatorowi.
Na planecie Ryloth, która ma dla rozrastającego się Imperium istotne znaczenie jako źródło niewolniczej pracy oraz narkotyku znanego pod nazwą przyprawy, powstał silny ruch oporu. Kierują nim Cham Syndulla, idealistyczny bojownik o wolność, i Isval, żądna zemsty była niewolnica. Jednak Imperator Palpatine chce zachować kontrolę nad tą nękaną zamieszkami planetą i jej cennymi zasobami – za pomocą środków politycznych bądź militarnych – i nie zamierza ulec presji buntowników. W towarzystwie swojego bezlitosnego ucznia Dartha Vadera wyrusza w jedną z rzadkich osobistych podróży, by się upewnić, że jego wola zostanie spełniona.
Dla Syndulli i Isval ta wizyta stanowi okazję do uderzenia w samo serce bezwzględnej dyktatury zagarniającej całą galaktykę. Zaś dla Imperatora i Vadera staje się ona czymś więcej niż tylko kwestią stłumienia powstania. Kiedy w wyniku zasadzki statek rozbija się na niegościnnej powierzchni planety, gdzie czeka na nich armia bojowników ruchu oporu, zdają sobie sprawę, że ich relacja zostanie poddana najcięższej próbie. Ci dwaj Sithowie, mogąc polegać tylko na swoich świetlnych mieczach, ciemnej stronie Mocy i na sobie nawzajem, muszą zdecydować, czy łącząca ich brutalna więź uczyni z nich zwycięskich sprzymierzeńców, czy śmiertelnych wrogów.

 

źródło opisu: http://esensja.stopklatka.pl/esensjopedia/obiekt.h...(?)

źródło okładki: http://esensja.stopklatka.pl/esensjopedia/obiekt.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 517
Marek Adamkiewicz | 2015-12-04
Na półkach: Posiadam

Po przejęciu marki przez Uroboros, wydawanie kolejnych książek nowego kanonu Star Wars idzie, przynajmniej na razie, bardzo płynnie. Ledwie na księgarskich półkach wylądował Tarkin, a już polscy fani mogą zapoznać się z Lordami Sithów. Tym razem autorem jest Paul S. Kemp, pisarz z uniwersum dosyć obeznany, autor kilku pozycji jeszcze z Expanded Universe. Dotychczasowe opinie o jego powieściach były, oględnie mówiąc, dosyć różne. Najwyraźniej jednak autor wciąż cieszy się zaufaniem decydentów marki. Jak w tym kontekście prezentuje się jego najnowsza gwiezdnowojenna pozycja?

Restart uniwersum jest doskonałą okazją, by kilka pomysłów na fabułę wykorzystać po raz kolejny. Tak jest właśnie tym razem, a Kemp bierze na warsztat motyw rebelii na jednym z podległych Imperium światów (choć to jeszcze nie jest TA Rebelia). Dowodzony przez niejakiego Chama Syndullę ruch Wolne Ryloth chce oswobodzić twi’lekański świat spod władzy Palpatine’a. Idealna okazja by uderzyć w legalną władzę natrafia się, gdy na Ryloth przybywa sam Imperator wraz ze swoim uczniem, Darthem Vaderem. Cios wymierzony w tę dwójkę może nie tylko pomóc w oswobodzeniu świata, ale także mieć znacznie poważniejsze reperkusje, łącznie z obaleniem Imperium. Atak musi jednak zostać przeprowadzony perfekcyjnie, a na drodze buntowników staje nie byle jaki przeciwnik, bo lordowie Sithów.


Kreacja bohaterów, co trzeba uczciwie przyznać, nie zawsze jest najmocniejszym punktem powieści spod szyldu Gwiezdnych Wojen. Często bywa tak, że postaci traktowane są w nich po macoszemu, a główna uwaga autora skupia się na akcji. Tym razem, na szczęście, jest nieco inaczej. Uwagę zwracają zwłaszcza członkowie ruchu Wolne Ryloth. Kemp robi z nich buntowników takiego typu, którzy nie cofną się przed niczym, by wypełnić swoją misję. Brutalność niektórych z członków stowarzyszenia jest uderzająca i każe czytelnikowi zastanowić się nad tym, czy konkretne środki zawsze mogą uświęcać nawet najbardziej szczytny cel. Takie spojrzenie na walczących z władzą Imperium nie jest częste i także w Lordach Sithów pojawia się zaledwie na kilka chwil, jednak jest to miła odmiana i daje nadzieję, że w kolejnych powieściach SW motyw ten będzie rozwijany.

Skoro jesteśmy przy bohaterach, warto też wspomnieć o Vaderze i Imperatorze. Dobrym pomysłem autora było uwypuklenie łączącej tę dwójkę relacji uczeń – mistrz. Kilka scen pokazujących wyraźnie, że nauka Vadera i proces jego odczłowieczania to rzeczy pernamentne, robi duże wrażenie. Czytelnik ma też okazję przypomnieć sobie, że Palpatine w żadnym razie nie jest bezbronnym staruszkiem, ale mistrzem Ciemnej Strony Mocy, który dotarł na szczyt dzięki bezwzględności i niezwykłej biegłości w starożytnej sztuce Sithów. O tym wszystkim dopiero przekonają się buntownicy, a zderzenie z rzeczywistością może być momentami wyjątkowo bolesne.

Fabuła Lordów Sithów nie jest elementem, który szczególnie zaskoczy odbiorców. Historia jest raczej standardowa – tematyka zagrożenia legalnej władzy przez garstkę buntowników to sztandarowy motyw Gwiezdnych Wojen. Wystarczy wspomnieć, że na tym właśnie pomyśle opiera się przecież Stara Trylogia. Czasami sprawdzone pomysły są najlepsze, a umiejętne wykorzystanie schematów może przynieść czytelnikowi sporo radości. Nie każda powieść musi odkrywać nowe lądy. Grunt to nie popaść przy tym w zbyt nachalne kopiowanie. Kempowi się ta sztuka udała, a przedstawiona tu historia, mimo wykorzystania znanych motywów, potrafi zaintrygować.


Lordowie Sithów nie są na pewno powieścią wolną od wad. Na niekorzyść wpływa np. fakt, że buntownicy walczą z nikim innym, ale ludźmi stojącymi na czele Imperium Galaktycznego, którzy po prostu nie mogą zginąć (inaczej nie mielibyśmy do czynienia z epizodami IV, V i VI…). To znacznie ogranicza pole manewru autora i redukuje liczbę fabularnych zaskoczeń, którymi mógłby uraczyć czytelnika.

W ogólnym rozrachunku, druga wydana w Polsce powieść nowego kanonu Star Wars, jest pozycją dosyć dobrą. Podobnie jednak jak w przypadku Tarkina, nie jest to jednak książka, która zapisze się złotymi zgłoskami w historii literackich Gwiezdnych Wojen. Do najlepszych pozycji Expanded Universe brakuje jej sporo. Nie zmienia to faktu, że przy odrobinie dobrej woli można się przy niej dobrze bawić, zwłaszcza gdy darzy się to konkretne uniwersum sentymentem.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - http://zlapany.blogspot.com/2015/12/paul-s-kemp-lordowie-sithow-recenzja.html
oraz na łamach serwisu Szortal - http://szortal.com/node/8852

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ludwik II Bawarski. Król rażony szaleństwem

Jean des Cars stworzył bardzo piękny obraz króla, którego szaleństwo dziś nazwalibyśmy to pewnie schizofrenią. Autor wnikliwie bada, no właśnie - nicz...

zgłoś błąd zgłoś błąd