Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stalowe serce

Wydawnictwo: Novae Res
6,65 (69 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
17
7
15
6
11
5
7
4
3
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379427550
liczba stron
484
język
polski
dodała
dzosefinn

Miłość często zjawia się niespodziewanie, w najmniej oczekiwanym momencie. Kiedy jednak otworzy drzwi do naszego serca, życie nabiera całkowicie innych kształtów. Doświadczyła tego niespełna trzydziestoletnia Emilia Ligocka, gdy na jej drodze stanął obłędny Amerykanin. Od tego dnia wszystko przestaje mieć znaczenie, liczy się tylko on. Los nie jest jednak dla nich łaskawy i para kochanków co...

Miłość często zjawia się niespodziewanie, w najmniej oczekiwanym momencie. Kiedy jednak otworzy drzwi do naszego serca, życie nabiera całkowicie innych kształtów.

Doświadczyła tego niespełna trzydziestoletnia Emilia Ligocka, gdy na jej drodze stanął obłędny Amerykanin. Od tego dnia wszystko przestaje mieć znaczenie, liczy się tylko on. Los nie jest jednak dla nich łaskawy i para kochanków co rusz narażona jest na przeciwności. Czy odkryte mroczne tajemnice pozwolą im przetrwać?

Wzruszająca opowieść o bezgranicznym oddaniu, miłości i odwadze w podejmowaniu trudnych decyzji. Przeżyć taką historię to dar, który niestety nie każdemu jest dany. Każdy powinien jednak pamiętać, że być może gdzieś na świecie czeka jego druga, idealna połowa.

 

źródło opisu: Novae Res, 2015

źródło okładki: http://zaczytani.pl/ksiazka/stalowe_serce,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 530
KobieceRecenzje365 | 2015-12-18
Na półkach: Przeczytane

Długo się zastanawiałam jak napisać recenzję do tej książki. Bo jak to zrobić, kiedy masz przed sobą intrygująca i wciągającą historię od której momentami nie możesz się oderwać, aby po chwili przewracać z irytacją oczami i zarzekać się, że więcej nie biorę do ręki tej cholernej książki? I co ja mam teraz zrobić? Czuję, jak zwoje mojego mózgu, układają się w wielki znak zapytania. ;) Zacznę od krótkiego streszczenia, tak będzie chyba najprościej.
Emilię poznajemy podczas przygotowań do własnego ślubu, kiedy to dopadają ją wątpliwości, czy aby dobrze robi wychodząc za Anatola. Nie przynoszący satysfakcji związek w którym nie ma miłości, i partner dla którego bardziej liczy się zdanie jego własnej matki, to nie jest to o czym marzyła. Podczas służbowej podróży do Stanów, Emilia poznaje w samolocie przystojnego Amerykanina Krisa. Strzała Amora dosięga oboje w tym samym momencie. Emilia zrywa zaręczyny i rzuca się w wir romansu z tajemniczym Krisem. Obydwoje doświadczeni przez okrutny los, skrywają tajemnice z przeszłości, które nie pozwalają jednak na stworzenie harmonijnego związku. Czy wielka miłość, jaka spadła na nich niespodziewanie, będzie w stanie pokonać piętrzące się przeciwności losu? Czy Emilia będzie potrafiła stawić czoła tajemnicom, które skrywają prawdziwe oblicze Krisa ?

Urzekła mnie okładka Stalowego serca, która kojarzy mi się z najlepszymi powieściami Sparksa. Niestety to już chyba wszystko co tak naprawdę urzekło mnie w tej książce. Po przeczytaniu kilku pierwszych stron, pomyślałam: wow, będzie się działo. Zapowiadało się dokładnie tak jak lubię. Na moje nieszczęście im bardziej zagłębiałam się w historię Emilii i Krisa, tym bardziej byłam rozczarowana. Sama fabuła może nie jest zbyt nowatorska, ale mimo wszystko bardzo dobra. Autorka jednak, nie wykorzystała potencjału swoich, skądinąd bardzo dobrych pomysłów. Niektóre ze zdarzeń są zbyt mało rozbudowane i pozostawiają niedosyt, a nawet nie posiadają logicznego zakończenia. Sami bohaterowie są zbyt "przerysowani", rozchwianie emocjonalne Emilii jest bardzo irytujące. Nie przesadzając, co dwie, trzy strony zalewa się łzami co w pewnym momencie sprawiło, że nie potrafiłam jej współczuć, a nawet zaczęłam się zastanawiać, o co tej kobiecie tak naprawdę chodzi? Wiem jak działają łzy kobiece na kochającego ją mężczyznę, zawsze dodaje to smaczku powieści, ale Emilia zdecydowanie przesadzała. I choć łzy bohaterki jeszcze jakoś zniosłam, to kiedy okazało się, że Kris (Matt) również zaczyna chlipać po kątach, częstotliwość mojego przewracania oczami osiągnęła apogeum. Sposób w jaki główni bohaterowie prowadzili dialogi między sobą, wyznawali sobie miłość i okazywali uczucia był, zbyt przesłodzony (momentami obawiałam się o niebezpiecznie podnoszący się poziom cukru w mojej krwi ;) ). Mam wrażenie, że autorka jest niepoprawną romantyczką co oczywiście nie jest absolutnie przedmiotem do dyskusji, aczkolwiek nie zrobiło to dobrze tej historii i sprawiło, że stała się mało realna. Lubię utożsamiać się z bohaterami, nawet jeśli są to tylko bohaterzy ckliwego romansu, jednak w tym wypadku utożsamianie się szło mi opornie. Za duży plus uważam zakończenie i śmiem nawet twierdzić, że to jedynie słuszne zakończenie, choć podejrzewam, że nie każdemu się spodoba.
Podsumowując, chciałam wyrazić swoje powątpiewanie w szczerość intencji innych recenzentów (być może narażę się komuś, ale nie dbam o to), którzy wygłaszają peany pochwalne na temat tej książki. W niektórych przypadkach okazuje się, że to nie jest ani dobre, ani pomocne dla autora. Niemniej jednak absolutnie nie skreślam autorki. W świecie wydawniczym jest sporo miejsca dla ludzi , którzy mają coś do powiedzenia i którzy mam taką nadzieję, potrafią wznieść się ponad przekonanie o własnej nieomylności i potrafią konstruktywnie wykorzystać krytykę. Laven Rose to debiutantka co daje jej ogromne pole manewru. To skarbnica nieograniczonych pokładów dobrych pomysłów. I wiecie co? Mimo, że moja recenzja nie była może przychylna, to wierzcie albo nie, ale przeczytam kolejną część na którą autorka daje nadzieję w prologu i mocno wierzę, że będę mile zaskoczona.
Link do recenzji
http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/2015/12/stalowe-serce-laven-rose_18.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnia chowa klucz

Jak w każdej z książek pani Ałbeny, wszystkie szczegóły są niezwykle dopracowane. "Ostatnia chowa klucz" jest chyba bardziej mroczna, niż in...

zgłoś błąd zgłoś błąd