Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W matni marzeń

Tłumaczenie: Małgorzata Fabianowska
Cykl: Rodzina Casteel (tom 5)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,49 (316 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
48
9
24
8
84
7
82
6
51
5
16
4
6
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Web of Dreams
data wydania
ISBN
9788380690134
liczba stron
544
słowa kluczowe
Małgorzata Fabianowska
język
polski
dodała
Ag2S

Ostatni tom bestsellerowej serii o rodzinie Casteel. Dramatyczna historia rodu Casteel wraca do początków! W ostatnim tomie sagi Annie Casteel Stonewall przybywa do Farthinggale Manor na pogrzeb swojego ojca, Troya Tattertona, i znajduje pamiętnik babci Leigh. Zapominając o całym świecie, pogrąża się w lekturze… Czyta o wydarzeniach, które doprowadziły Leigh Van Voreen do ucieczki z Farthy i...

Ostatni tom bestsellerowej serii o rodzinie Casteel.

Dramatyczna historia rodu Casteel wraca do początków! W ostatnim tomie sagi Annie Casteel Stonewall przybywa do Farthinggale Manor na pogrzeb swojego ojca, Troya Tattertona, i znajduje pamiętnik babci Leigh. Zapominając o całym świecie, pogrąża się w lekturze…
Czyta o wydarzeniach, które doprowadziły Leigh Van Voreen do ucieczki z Farthy i rzuciły ją w ramiona Luke’a Casteela. Pamiętnik ujawnił mroczne tajemnice Farthinggale Manor. Annie poznała dzieje prababci Jillian i jej rodziny. Wreszcie pojęła, co sprawiło, że Leigh, dziewczyna z zamożnych sfer, goniąc za pięknymi marzeniami, trafiła do nędznej chałupy na Wzgórzach Strachu…
Po pogrzebie Troya Tattertona Annie odłożyła pamiętnik tam, gdzie go znalazła, aby pozostał z duchami Farthy, i odjechała z ukochanym mężem. Na niej skończyło się przekleństwo rodu. Ona pierwsza mogła wreszcie spełnić marzenia o szczęściu.

Fenomen popularności V.C. Andrews trwa nieustannie od czasu wydania „Kwiatów na poddaszu”. Książki autorki, tworzące prawie dwadzieścia bestsellerowych serii, osiągnęły łączny nakład ponad 106 milionów egzemplarzy i zostały przetłumaczone na dwadzieścia dwa języki.
„W matni marzeń” to ostatnia część cyklu o rodzinie Casteel. Kolejne powieści autorki ukażą się wkrótce nakładem wydawnictwa Prószyński Media.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2806
FannyBrawne | 2016-05-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Oto przede mną ostatni serii o rodzinie Casteel. Poznałam już dzieje Heaven i jej córki, Annie. Natomiast ,,W matni marzeń" przeniosło mnie w czasie, do Bostonu i Farthinggale Manor Leigh Van Voreen, matki Heaven. Byłam bardzo ciekawa jej losów, które zaważały na życiu następnych pokoleń i cieszę się, że wreszcie znam wszystkie tajemnice Casteelów i Tattertonów.

Leigh prowadziła beztroskie życie z ukochanymi rodzicami w bogatym domu w Bostonie. Wszystko zmieniło się, gdy dziewczynka skończyła dwanaście lat. Jillian, jej matka, postanowiła porzucić swojego zapracowanego męża i wkrótce wyszła za młodszego od siebie biznesmena Tony'ego Tattertona. Leigh zamieszkała z nimi w jego posiadłości Farthy. Dziewczyna była nieszczęśliwa z powodu rozstania rodziców i rozłąki z ukochanym ojcem. Matka nagle przestała się nią interesować, zajęta wyłącznie staraniami o utrzymanie młodości i urody. To Tony zajmował się pasierbicą, zapisał ją do szkoły. Jillian cieszyła się z ich częstych spotkań, gdyż miała nadzieję, że w ten sposób Tony będzie miał mniej energii do upominania się o swoje małżeńskie prawa, które, według Jillian, szkodziły jej urodzie. Jedyną pociechą w życiu Leigh był mały Troy, brat jej ojczyma, które otoczyła macierzyńską opieką. Pewnego dnia Tony prosi Leigh, by zechciała mu pozować do jego lalki portretowej. To wydarzenie zmieni całe życie dziewczyny.

Podobało mi się, że ta część jest taka najmniej ,,telenowelowa" z całej serii. Poprzednie tomy(zwłaszcza 3) przypominały mi nieco taką ciekawszą ,,Modę na Sukces". Natomiast ,,W matni marzeń" to samo życie. Może nie do końca, bo ta książka, w moim odczuciu, nie pokazuje tyle życia, takim jakim jest, ale takim, jakie nie powinno być. Po ,,Mrocznym Aniele" zastanawiałam się, czy Leigh była ofiarą czy uwodzicielką. Teraz śmiało mogę powiedzieć - była ofiarą każdego, z kim zetknął ją los. Ojca, który ją kochał, ale nie umiał tego okazać, matki, która jej nie kochała i wykorzystywała ją do własnych celów, a przede wszystkim Tony'ego, który wykorzystał młodość, niewinność i samotność Leigh, tak jak później Cal Dennison wykorzysta potrzebę ciepła i miłości Heaven. Dziecko ma prawo nie zawsze zachowywać się rozsądnie, zwłaszcza gdy cały jego świat wywraca się do góry nogami, natomiast obowiązkiem dorosłych jest mu pomóc, wspierać i chronić. Leigh tego nie otrzymała. Miała w sobie wystarczająco dużo siły, by walczyć o siebie, ale jednak ze względu na swój wiek była bezbronną zabawką w rękach ludzi, którzy powinni ją kochać i troszczyć się o nią.

Bardzo polubiłam postać Leigh. Mimo całego zła, jakie ją spotkało, potrafiła zachować dobre serce i szlachetność, była też odważna i umiała walczyć o swoją godność. Została tak bardzo zraniona i wykorzystana, ale nadal potrafiła kochać innych, nawet dziecko poczęte w wyniku gwałtu. Natomiast Luke Casteel w tej historii jawi się jako postać całkowicie pozytywna. To on jako jedyny dał Leigh miłość na którą zasługiwała, otoczył ją opieką, pomógł jej, gdy tego potrzebowała. Jedyne, co zepsuło mi obraz tej miłości, to świadomość, że cztery miesiące po Heaven urodził się Tom, syn Luk'a i Sary. Luke zdradził żonę, gdy ta była w ciąży. Kiedy to nastąpiło? W którym momencie doskonałego szczęścia Leigh? Chociaż podejrzewam, że autorka znowu mogła zmienić fabułę i stwierdzić, że był z Sarą dopiero po śmierci Leigh, tak jak to zrobiła z siostrami Jillian(najpierw było, że wiele razy się rozwodziły, potem że były starymi pannami, a na końcu że wyszły za mąż za mężczyzn wybranych przez ich matkę). Tak czy owak, zakończenie bardzo mnie przygnębiło, bo czytając o szczęściu Leigh i Luk'a wiedziałam, że ono zaraz się skończy i rozpocznie się seria nieszczęść rodziny Casteelów. Dobrze, że chociaż Annie udało się ułożyć sobie życie i spełnić marzenia.

Natomiast po tej książce na amen znienawidziłam Jillian i Tony'ego. Ona była zwykłą próżną, zapatrzoną w siebie egoistką, która nie potrafiła kochać nikogo poza sobą. Dla własnych celów gotowa była poświęcić własne dziecko. Natomiast Tony tak bardzo gubił się w wersjach swoich kłamstw, że chyba oszalał. Nie kochał ani Leigh ani Jillian, żył jedynie dla zaspokajania swoich chorych żądz i fantazji. Zniszczył życie niewinnej nastolatki i nie miał prawdziwych wyrzutów sumienia. Nie żal mi go. Według mnie, zasługiwał na o wiele cięższą karę.

Po zakończeniu mojej przygody z rodziną Casteel, mogę powiedzieć, że cieszę się, że przeczytałam te książki. Nie jest to wybitna literatura, raczej zwykłe czytadła, ale trafiły w mój gust i chętnie przeczytam inne książki V.C. Andrews.

,,Dlaczego serce dowiaduje się pewnych rzeczy szybciej niż umysł?"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Ta chwila

Polecam. W pierwszej chwili troszkę byłam zagubiona i nie do końca odnajdywałam się w akcji ale to na początku, potem zaś zdałam sobie sprawę, że za p...

zgłoś błąd zgłoś błąd