Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nora

Tłumaczenie: Jacek Żuławnik
Seria: Romans
Wydawnictwo: HarperCollins
6,65 (43 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
7
7
16
6
8
5
8
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nora
data wydania
ISBN
9788327607492
liczba stron
384
słowa kluczowe
arystokratka, ranczo, kowboj, miłość
język
polski

Teksas, 1902

Nora Marlowe, świetnie wykształcona panna z dobrego domu, zawsze chciała zobaczyć Dziki Zachód. Przeczytała wiele romansów o przystojnych i dzielnych kowbojach. Romantyczne wizje w zetknięciu z rzeczywistością rozsypują się jak domek z kart. Tutejszym mężczyznom daleko do bohaterów z kart powieści, chociaż przy bliższym poznaniu, trochę zyskują. Zwłaszcza jeden z nich…

 

źródło opisu: Harlequin Enterprises, 2014

źródło okładki: http://harlequin.pl/

Brak materiałów.
książek: 901
Cyrysia | 2014-12-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 grudnia 2014

Dziki Zachód, choć od dawna nie istnieje, nadal urzeka swą niezwykłością. Niegdyś na tych terenach zamieszkiwali przystojni, dzielni Indianie oraz uroczy i odważni kowboje, których widok poruszał niejedno niewieście serce. Ale w zetknięciu w rzeczywistością romantyczne wizje przedstawiają się zgoła inaczej. Na własnej skórze przekonała się o tym główna bohaterka książki ''Nora'' Diany Palmer.

Teksas, 1902 rok. Nora Marlowe, angielska arystokratka od dawna marzy o tym, by zobaczyć Dziki Zachód i majestatycznych rycerzy prerii opisywanych w jej ukochanych powieściach. W końcu nadarza się taka okazja. Po przebytej długiej i ciężkiej chorobie dostaje zaproszenie od swojego wujostwa na rancho w Teksasie. Na miejscu okazuje się jednak, że tutejsi mężczyźni to nieogoleni, brudni, śmierdzący potem i krowim łajnem prostacy. A zwłaszcza niechęć budzi Cal Barton, zarządca hodowli wuja Chestera. Mimo to wbrew wszystkim pozorom, ich wzajemna awersja niespodziewanie przeradza się w gwałtowne, płomienne uczucie. Co z tego dalej wyniknie? Czy brudny kowboj i bogata panna popełnią skandaliczny mezalians?

Diana Palmer, a właściwie Susan Spaeth Kyle napisała pierwszą powieść w 1979 roku. Wcześniej przez szesnaście lat pracowała jako dziennikarka w dziennikach i tygodnikach. Wydała ponad dziewięćdziesiąt książek, które przetłumaczono na wiele języków. Osobiście lubię twórczość tej pisarki i często sięgam po jej książki, kiedy mam ochotę na niezobowiązującą, lekką opowieść. Tym razem skusiłam się na ''Norę''. Poprzednio powieść, w innym tłumaczeniu, została wydana w 1995 roku przez wydawnictwo DeCapo pod tytułem ''Mezalians''.

Fabuła sama w sobie jest prosta, sztampowa i przewidywalna. Pomimo tego wzbudziła moje zainteresowanie. Nora to typowa paniusia ze Wschodu, przebogata i przewrażliwiona. Wszyscy mężczyźni, jakich dotychczas poznała, byli wobec niej do bólu uprzejmi i troskliwi. Dlatego też zaskoczyło ją zachowanie prymitywnego Cala, który nie próbował schlebiać jej kobiecej próżności. Mężczyzna natomiast miał przednią rozrywkę sprowadzając wywyższają się damulkę do poziomu zwykłej panny. Niestety, ich przekomarzanie się, słowne przepychanki, a nawet niegrzeczne obrzucanie epitetami, nie przypadły mi do gustu. Nie potrafiłam zrozumieć, jak obyta w świecie arystokratka może sądzić kogoś po stroju i miejscu zajmowanym w społeczeństwie. Nie podobała mi się jej bezmyślność, snobizm, wyniosłość i myślenie wąskimi kategoriami. Ale i postępowanie Cala w pełnym momencie przekroczyło granice przyzwoitości. Pomijając jednak moje prywatne animozje, bohaterowie są nakreśleni całkiem wyraziście, bez trudu można sobie wyobrazić ich teatralizację.

Wątek miłosny nie przemówił do mnie ani trochę, może dlatego, że nie przepadam za związkami pełnymi niedomówień, tajemnic, sekretów i niejasnych sytuacji. Moim zdaniem, kiedy dwoje ludzi kocha się głęboko, szczerze i bezgranicznie, to nie ukrywa swoich niedostatków, naturalnych słabości oraz wad. Dlatego przeczuwałam, że wstrzymywanie czy utajnianie pewnych informacji w przypadku Nory i Cala, prędzej czy później odbije się negatywnym echem na ich życiu. Szczególnie panna Marlowe dostała prawdziwą lekcje pokory, która wymknęła się nieco spod kontroli.

W ogólnym rozrachunku książka jest dobra, przyjemna. Autorka pisze łatwym, przystępnym językiem, bez niepotrzebnego wchodzenia w zawiłości. Doskonale oddaje klimat lat dwudziestych ubiegłego wieku będący w szponach narzuconych schematów, norm i konwenansów. Akcja posiada miarowe i raczej spokojne tempo, chociaż nie brakuje zaskakujących momentów i niespodziewanych zwrotów. Z kolei szczęśliwe zakończenie w moich oczach trąci nieco banałem, niemniej jakoś mi to nie przeszkadzało.

Podsumowując. Nie żałuję czasu spędzonego nad tą lekturą. To pozornie lekka powieść obyczajowa z przesłaniem mówiącym, że pozycja społeczna i wielki majątek to nie jest najważniejsze, liczy się przede wszystkim człowiek i to, jakie wartości sobą reprezentuje. Polecam fanom pisarki, jak i wszystkim zainteresowanym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Siedem prawd

Książka mi się nie podobała. Banalna historia: bohaterka przeżywa zawód miłosny, nie lubi swojej pracy, jest nieszczęśliwa, nagle znajduje kotkę, któr...

zgłoś błąd zgłoś błąd