Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Anielskie opowieści dla duszy

Tłumaczenie: Andrzej Babuchowski
Wydawnictwo: WAM
7,55 (31 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
10
7
6
6
5
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375052916
liczba stron
148
słowa kluczowe
anioł, dusza, opowiadanie
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Książka składa się z ponad czterdziestu krótkich historii, których narratorami są spotkani przez autora zwykli ludzie. Opowiadają oni o ważnych dla siebie doświadczeniach, które diametralnie zmieniły ich życie i sprawiły, że nic nie było już potem takie samo. Mówią zarówno o wydarzeniach dramatycznych i bolesnych, związanych z cierpieniem, chorobą czy śmiercią bliskiej osoby, ale także o...

Książka składa się z ponad czterdziestu krótkich historii, których narratorami są spotkani przez autora zwykli ludzie. Opowiadają oni o ważnych dla siebie doświadczeniach, które diametralnie zmieniły ich życie i sprawiły, że nic nie było już potem takie samo. Mówią zarówno o wydarzeniach dramatycznych i bolesnych, związanych z cierpieniem, chorobą czy śmiercią bliskiej osoby, ale także o drobnych i codziennych sytuacjach, które tylko z pozoru nic nie znaczą. Dobre słowo, życzliwy gest, chwila rozmowy, jakiś list, jakieś spotkanie... - to tytułowe anielskie mgnienia, które nierzadko trudno nam zauważyć. Każda z przedstawionych historii to wzruszająca zachęta do chwili refleksji nad własnym życiem i do zadania sobie ważnego pytania: Czy potrafię odczytywać anielskie znaki i czy ulepszam według nich własną codzienność? "Człowiek musi bowiem komuś spełnić sen, żeby spełnił się jego własny. Takie jest tajemnicze prawo miłości i nadziei".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 235
Księgoteka | 2015-08-18
Na półkach: Przeczytane

zapraszam na bloga > http://ksiegoteka.blogspot.com/2015/08/26-anielskie-opowiesci-dla-duszy.html

„Anielskie opowieści dla duszy” Eduarda Martina, czyli krótkie opowiadania traktujące trochę o sensie życia, trochę o właściwym sposobie na miłość, czasem napomykające o wierze. Gdybym je miała wrzucić do jednego worka, to uczyniłabym to określając je „historiami filozoficznymi”.

W „Anielskich opowieściach” znalazłam równie dużo zalet, co i wad. Celem każdej historii było ułatwienie czytelnikowi poradzenia sobie z przeróżnymi trudnościami w życiu. Autor zebrał świadectwa ludzi, nie wymienionych z imienia ani nazwiska. Bohaterowie książki to przykładowo: pan S., kolega J., doktor L.M., kuzyn, babcia, przyjaciółka. Co z jednej strony sprawiło, że każda historia stawała się bardziej powszechna, gdyż jej bohaterami mógł być każdy kolega, każda pani D. i każda ciocia G.. Czytelnik miał możliwość utożsamienia się z wybraną postacią, która w zamyśle została stworzona jako biała kartka, na której można odbić dowolny wizerunek. Patrząc na to z innego punktu widzenia, jak opowiadanie, którego bohaterami są K., jego kolega i lekarz, można odebrać realnie? Czy ktoś taki w ogóle istniał? Jeśli nie podano imion, historia równie dobrze mogłaby być od początku do końca wymyślona.

Kolejna sprawa, to spójność tomu. Oczywiście każde opowiadanie traktowało o czymś innym. Inni bohaterowie, inna historia i inne przesłanie. Dobrze, bo zrobiłoby się monotonnie, jeśli ciągle czytalibyśmy o tym samym. Autor zachował wspaniałą różnorodność, dzięki której czytelnik na pewno odnajdzie chociaż jedną SWOJĄ historię. Ale inna w każdej historii była też filozofia, przeradzająca się w Wielki Filozoficzny Chaos. Bez względu na to, jakie motto przyświeca Wam w życiu i jakimi wartościami się kierujecie, gwarantuję, że ta książka mocno namiesza Wam w głowie. Jedno opowiadanie zaprzecza następnemu i to wprowadza niesamowity harmider. W pewnym momencie sama nie wiedziałam, co o tym sądzić. Tutaj różnorodność zawiodła, ponieważ autor poszedł z nią o jeden krok za daleko i sprawił, że tom stracił spójność.

Będąc przy filozofii nie można nie wspomnieć o wierze. Religię w „Anielskich opowieściach dla duszy” traktuje się trochę z rezerwą, jakby z bezpiecznej odległości, delikatnie, żeby nikogo nie spłoszyć i nie urazić. Takie cały czas odnosiłam wrażenie, chociaż spodziewałam się czegoś innego wybierając książkę pod takim tytułem. Anielskie – od razu nasunął mi się na myśl Bóg. Ale abstrahując od tego, (bo wiemy, że nie należy sądzić po tytule ani okładce), zwyczajnie nie spodobał mi się sposób w jaki traktuje się w opowiadaniach wiarę, jakąkolwiek, czy to katolicką, buddyjską czy islamską. Autor stara się ją omijać szerokim łukiem i to ewidentnie widać. Jednak szanuję to, że np. dla ateisty będzie to wygodne, gdyż znajdzie coś w rodzaju poradnika, który nie atakuje zewsząd hasłami typu „przypadek nie istnieje, wszystko jest dziełem Boga”, „poddaj się woli Pana” itp. Tego tutaj możemy szukać nadaremno.

W niektórych opowiadaniach zawarto przemyślenia, które ciężko przełożyć na jednozdaniowe sentencje. Ale nie oznacza to, że takie maksymy pomijamy. Przeciwnie – całe historie, z kontekstem i odniesieniem o wiele bardziej zapadają w pamięć niż pojedyncze zdanie wyrwane z tekstu. Szczególną uwagę zwrócono na to, jak bardzo w życiu liczą się małe rzeczy i zwykłe słowa i prozaiczne czyny. Trzeba przeczytać „Listy miłosne”, aby dowiedzieć się, jak pisanie wiadomości może ocalić życie. Jak ważna okaże się ta jedna koperta. Tak, jak nie dowiemy się o prawdziwej tragedii wojny dopóki będziemy liczyć ofiary w milionach. Skutki wojny dostrzeżemy gdy dane nam będzie spojrzeć na jedną zmarłą osobę. Jedną osobę, która miała rodziców, żonę, czteroletniego synka i sześcioletnią córeczkę, a także przyjaciół. Jak często udaje nam się wspomnieć ofiary wojny w taki sposób? W moim mniemaniu, zdecydowanie zbyt rzadko, jak na ludzi.

Dzieci potrafią to robić lepiej, ponieważ ich widzenie odznacza się prostolinijnością. Prostota świata, w którym żyją najmłodsi sprawia, że starszym wydaje się, iż dzieci nie mają problemów. Owszem, mają i to równie dużo, co ich rodzice. Jedyna różnica polega na sposobie radzenia sobie z nimi. Z najprostszej strony. Ten temat został również poruszony w książce.

„Jaką ufność pokładają w nas dzieci, jaką siłę w nas widzą i jaką moc mamy w ich oczach!”

Większość opowiadań była naprawdę fantastyczna i poruszająca, jednak te poza nimi takie sobie. Kilka historii nie spodobało mi się zupełnie i wolałabym, żeby w ogóle nie znalazły się w książce. Poza tym szkoda, że wszystkie składały się z dosłownie kilku akapitów. Widocznie autor zastosował zasadę „maksimum treści, minimum objętości”, ale nie mam pewności, czy faktycznie pierwsza część reguły została zastosowana.

„Anielskie opowieści dla duszy” to skarbnica sentencji, przemyśleń, morałów. Czy po ich przeczytaniu się zmienimy? To zależy tylko od nas samych. We mnie chyba coś „ruszyło”, ponieważ postanowiłam lepiej wykorzystywać swój czas i cieszyć się tym, co mam. Każdym spotkaniem, każdym słowem, zdrowiem i powodzeniem. Oraz z pokorą przyjmować niepowodzenia, a po nich podnosić się i próbować raz jeszcze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kiedy była porządną dziewczyną

Rozbieg. Ciekawie czyta się trzecią powieść w dorobku Philipa Rotha z miejsca, w którym zna się jego głośniejsze powieści. Nie czyni to „Kiedy była p...

zgłoś błąd zgłoś błąd